U KOGO SZUKAĆ WYJAŚNIEŃ? |
"Naczelni kapłani oraz faryzeusze wysłali urzędników, aby go schwytali (...). Urzędnicy wrócili więc do naczelnych kapłanów i faryzeuszy, a ci rzekli do nich: Czemuście go nie przyprowadzili? Urzędnicy odrzekli: Nigdy żaden inny człowiek nie mówił jak ten. Faryzeusze zaś odpowiedzieli: Czyżbyście i wy zostali wprowadzeni w błąd? Czyż uwierzył w niego choćby jeden z władców albo faryzeuszy? A ten tłum nie znający Prawa to ludzie przeklęci. Nikodem, który przedtem do niego przyszedł i który był jednym z nich, powiedział do nich: Czyż nasze prawo osądza człowieka, jeśli go najpierw nie wysłucha i się nie dowie, co on czyni? Odpowiadając, rzekli mu: Czyżbyś i ty był z Galilei? Zbadaj i zobacz, że żaden prorok nie ma być wzbudzony z Galilei".Jest to fragment, który ukazuje dwie postawy.
"Czyżbyście i wy zostali wprowadzeni w błąd?"Ich zdaniem, uwierzyć w Jezusa mogli tylko ludzie, których wprowadzono w błąd.
Czyż nasze prawo osądza człowieka, jeśli go najpierw nie wysłucha i się nie dowie, co on czyni?"A zatem, Nikodem powołując się na prawo, zaleca zaczerpnięcie informacji u źródła, czyli u samego Jezusa. A jak reagują na tą propozycję faryzeusze? Mówią: "Czyżbyś i ty był z Galilei? Zbadaj i zobacz..." Zamiast przyznać mu rację - bo mówi logicznie i w zgodzie z prawem - próbują go raczej złośliwie ośmieszyć w oczach innych; mówią nawet: "zbadaj i zobacz" - jakby faktycznie mieli w ręku jakieś argumenty.
"My zaś uważamy za właściwe, żeby od ciebie usłyszeć, co myślisz, bo doprawdy wiadomo nam o tej sekcie, że wszędzie się mówi przeciwko niej."Rozsądek nakazał tym ludziom skierować się do źródła, a nie do oskarżycieli wypaczających prawdę.
"Przesłuchując go, sam możesz się dowiedziećtego wszystkiego, o co go oskarżamy" (Dzieje 24:28). Podsumowując: zachęta, aby zapytać Świadków Jehowy o to, o co są przez kogoś oskarżani, nie jest zła. Jest raczej logiczna, świadczy o zdrowym rozsądku, jest zgodna z "prawem" i do tego ma swoje uzasadnienie w Piśmie Świętym. Jeśli zatem aoosteen odradza Wam taką metodę, to sami rozważcie jak to o niej świadczy.
SPRAWDZAĆ, CZY NIE SPRAWDZAĆ? |
"Publiczne wyznanie swego oddania się Bogu na służbę (przez chrzest) oznacza przyjęcie na siebie wielkiej odpowiedzialności. Na pewno nie chciałbyś zrobić tego pochopnie (...). Powinieneś w pełni zdawać sobie sprawę, co to znaczy być Świadkiem na rzecz Jehowy. Dopiero wtedy zadecyduj, czy rzeczywiście wziąć na siebie taką odpowiedzialność (...). Zachęcam wszystkich młodych Świadków by bez obawy pytali siebie samych, czy to jest prawda. Sprawdzaj! Dociekaj, studiuj. 'Upewniaj się o wszystkim' (1 Tesaloniczan 5:21)." (Przebudźcie się! nr.6 1990 rok).Tego rodzaju bezpośrednie zachęty można znaleźć w niejednej publikacji Świadków Jehowy. Jedna z nich zawiera cały artykuł specjalnie skierowany do młodych wychowywanych przez rodziców będących Świadkami. Zachęcono ich do dokładnego zastanowienia się czy przyjąć religię swoich rodziców. W jeszcze innej powiedziano, iż rodzice będący Świadkami Jehowy mają nadal obowiązek troszczyć się o swoje dzieci, nawet jeśli te nie chcą być w ich religii. Ale cóż - oczytana w publikacjach Świadków aoosteen niestety tego nie zauważyła... - wielka szkoda.
SZCZERE, CZY NIESZCZERE OKAZYWANIE MIŁOŚCI DRUGIM? |
"Kiedy po raz pierwszy przyjdą do Sali Królestwa, mogą się poczuć obco; chcemy, żeby było inaczej - żeby spotkali się z serdecznym przyjęciem....""Właśnie w taki sposób kierownictwo w Brooklynie, poprzez starszych w zborach, radzi jak okazywać "miłość" nowym osobom.
"Zachęcaj wszystkich braci i siostry, żeby z własnej inicjatywy podchodzili do nowych i zapoznawali się z nimi. (...) Takie szczere zainteresowanie przekona ich, że wśród ludu Jehowy panuje prawdziwa miłość (Jana 13:35)." ("Zważajcie na samych siebie i na całą trzodę", str. 22, 23).
"W miłości braterskiej żywcie jedni do drugich tkliwe uczucie. Przodujcie w okazywaniu sobie nawzajem szacunku. Dzielcie się ze świętymi według ich potrzeb. Podążajcie drogą gościnności. Radujcie się z tymi, którzy się radują; płaczcie z tymi, którzy płaczą. Nikomu nie oddawajcie złem za złe. Nie mścijcie się"(Rzymian 12:10-19).
"Choć samo słowo 'empatia' nie pojawia się w Biblii, to jednak pośrednio nawiązano w niej do tego przymiotu. Apostoł Piotr radził chrześcijanom, by okazywali 'wzajemne zrozumienie, uczucie braterskie i współczucie' (1 Piotra 3:8). Grecki wyraz przetłumaczony tu na 'wzajemne zrozumienie' dosłownie znaczy 'cierpieć razem z kimś' lub 'okazywać współczucie'. Apostoł Paweł zachęcał chrześcijan do przejawiania podobnych uczuć: "Radujcie się z tymi, którzy się radują, płaczcie z tymi, którzy płaczą". Dodał też: "Bądźcie do drugich tak usposobieni, jak do samych siebie" (Rzymian 12:15, 16). Czy nie zgodzisz się z tym, że trudno byłoby miłować bliźnich jak samych siebie, gdybyśmy nie wczuwali się w ich położenie? (...) Ale nie wszystkie cierpienia można dostrzec równie łatwo. Naprawdę trudno pojąć uczucia kogoś, kto cierpi na depresję, jest dotknięty ukrytym kalectwem czy nawet zaburzeniami apetytu, jeśli nigdy nie przeżywaliśmy czegoś podobnego! Jednak Pismo Święte pokazuje, że możemy i powinniśmy starać się zrozumieć takie osoby."W takim tonie utrzymany jest cały artykuł. Instruktażowy? Jeśli ktoś chce go tak nazwać... Ale czy wszyscy chrześcijanie nie powinni się uczyć traktowania drugich z życzliwością i zrozumieniem? Może inni - tylko tak zwani chrześcijanie - powinni zacząć wzorować się pod tym względem na Świadkach Jehowy i uczyć swoich wyznawców jak okazywać drugim miłość. Jak inaczej wyglądałby wtedy nasz świat...
"Dlatego wszystko co chcecie, żeby ludzie wam czynili, wy też im podobnie czyńcie; takie w istocie jest znaczenie Prawa i Proroków"(Mateusza 7:12).Jego słowa oznaczają zatem, że powinniśmy okazywać drugim takie zainteresowanie, jakiego sami oczekiwalibyśmy od nich. W podobny sposób wypowiedział się apostoł Paweł:
"Niczego nie czyniąc ze swarliwości czy z próżności, ale z uniżeniem umysłu uważając drugich za wyższych od siebie mając na oku nie tylko osobiste zainteresowanie własnymi sprawami, ale też osobiste zainteresowanie sprawami drugich"(Filipian 2:4).
"Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będzie wśród was miłość"(Jana 13:35). Jest to znak rozpoznawczy, dlatego musi być widoczny.
2 Koryntian 5:12: "Dajemy wam bodziec do chlubienia się z naszego powodu, abyście mieli odpowiedź dla tych, którzy się chlubią wyglądem zewnętrznym, a nie sercem"To kilka przykładów z jednego zaledwie listu apostoła Pawła. Jak widać chlubił się on z wielu powodów, w tym także wyrazami miłości chrześcijan w Koryncie. Świadkowie Jehowy nie czynią więc nic nadzwyczajnego, ani nagannego, gdy "chlubią" się swą miłością. Takim zachowaniem naśladują apostołów. Jeśli kogoś to razi, to chyba jedynie tych, którzy takiej miłości nie okazują...
i 2 Koryntian 7:4, 14: "Mam wobec was wielką swobodę mowy. Mogę się wami wielce chlubić (...). Bo jeśli w czymkolwiek chlubiłem się wami przed nim, nie zostałem zawstydzony; ale jak mówiliśmy wam wszystko zgodnie z prawdą, tak też nasze chlubienie się przed Tytusem okazało się prawdą"
i 2 Koryntian 8:24: "Pokażcie im więc przed obliczem zborów dowód waszej miłości oraz tego, czym się w związku z wami chlubiliśmy"
i 2 Koryntian 9:3: "Ale posyłam braci, żeby pod tym względem nasze chlubienie się wami nie okazało się puste"
i 2 Koryntian 10:8: "Bo nawet gdybym się trochę za dużo chlubił władzą, którą nam Pan dał ku budowaniu was, a nie ku burzeniu, nie zawstydziłbym się"
i 2 Koryntian 11:18: "Skoro wielu chlubi się według ciała, ja też będę się chlubił"
i 2 Koryntian 11:30: "Jeżeli trzeba się chlubić, to będę się chlubił tym, co ma związek z moją słabością"
i 2 Koryntian 12:5: "Takim człowiekiem będę się chlubił, ale nie będę się chlubił samym sobą, chyba że swymi słabościami"
i 2 Koryntian 12:9: "Bo moc moja doskonali się w słabości. Najchętniej więc będę się chlubił raczej ze swoich słabości".
TAJEMNICZY PODRĘCZNIK |
"1977 Uważajcie na samych siebie i na całe stado (pierwsza broszura)"W ogólnie dostępnej książce: "Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego" (z której aoosteen cytowała w swoich tekstach - co oczywiście oznacza, iż wie jakie treści zawiera), na stronie 231 można przeczytać:
"1979 Uważajcie na samych siebie i na całe stado (druga broszura)"
"1981 Uważajcie na samych siebie i na całe stado (trzecia broszura)"
"1991 Zważajcie na samych siebie i na całą trzodę (książka)".
"W roku 1959 wprowadzono jeszcze jedno niezwykle ważne szkolenie, mianowicie Kurs Służby Królestwa, którego uczestnikami byli nadzorcy obwodów, okręgów, oraz zborów. Początkowo kurs ten trwał cały miesiąc. Przez rok odbywał się tylko w USA, a potem materiały szkoleniowe zostały przetłumaczone na inne języki i stopniowo zaczęto z nich korzystać na całym świecie (...). Od roku 1966 okres szkolenia skrócono do dwóch tygodni."Wymienione tu materiały szkoleniowe, to nic innego jak podręcznik do Kursu Służby Królestwa, którego zdjęcie zamieszczono zaledwie jedną stronę dalej, czyli na 232-ej. Ale oczywiście przeciętny Świadek Jehowy nie ma szans się o tym dowiedzieć... Czy ze strony aoosteen jest to niewiedza, czy kłamstwo? Tak czy inaczej: wypowiadając się autorytatywnie, podaje ona informacje niezgodne z prawdą. Nie jest to przypadek odosobniony, co oznacza, że wątpliwą wartość ma wszystko co ona mówi (pisze) - bądźcie ostrożni.
NIEUCZCIWE TECHNIKI AOOSTEEN - NA ŻYCZENIE |
"W rejonie klęski żywiołowej bracia mogą dobrze wykorzystywać sposobność podtrzymywania drugich na duchu oraz w miarę możliwości udzielać im praktycznej pomocy, stosownie do potrzeb."To jak: jest, czy nie ma?
"Doprawdy, mówi się o rozpuście wśród was i to takiej rozpuście, jakiej nie ma nawet wśród narodów, mianowicie, że pewien mężczyzna ma żonę swego ojca. Ale teraz piszę wam, żebyście przestali się zadawać z każdym kto jest zwany bratem, a jest rozpustnikiem albo chciwcem, albo bałwochwalcą, albo człowiekiem rzucającym obelgi, albo pijakiem, albo zdziercą - żebyście z takim nawet nie jadali. Usuńcie niegodziwego spośród siebie."Czyż nie jest to jasno wyrażone? Należy usunąć ze zboru osobę postępującą niewłaściwie i nie okazującą skruchy.
"Jeśli ktoś przychodzi do was i nie przynosi tej nauki, wcale go nie przyjmujcie do domu, ani nie zwracajcie się do niego z pozdrowieniem. Bo kto się do niego zwraca z pozdrowieniem, ten jest współuczestnikiem jego niegodziwych uczynków."Oznacza to, że jeśli ktoś utrzymuje - choćby luźne - kontakty z osobą wykluczoną - np. zaprasza do siebie, lub tylko zwraca się ze zwykłym pozdrowieniem - w oczach Boga może uchodzić za współuczestnika jego niegodziwych uczynków... Dlaczego? Otóż, Bóg postanowił skarcić niepoprawnego grzesznika, tymczasem osoba utrzymująca z nim kontakty jak gdyby mówiła: 'nie martw się, właściwie to nic się nie stało...' W ten sposób pokazuje, że postępowania owego grzesznika nie uważa za naganne. Może z czasem też zacząć postępować tak samo...
MORALNI, CZY NIEMORALNI? |
"Doprawdy, mówi się o rozpuście wśród was i to takiej rozpuście, jakiej nie ma nawet wśród narodów, mianowicie, że pewien mężczyzna ma żonę swego ojca"(1 Koryntian 5:1). Drugi przykład pochodzi z tego samego zboru:
"Lecz brat idzie z bratem do sądu, i to przed niewierzących? Przecież już samo to oznacza dla was klęskę, że prowadzicie ze sobą procesy"(1 Koryntian 6:6, 7). Chrześcijanie ci, zanim nimi zostali, byli różnymi ludźmi. Niektórzy byli złodziejami, pijakami, rozpustnikami itd., itd. Ale żeby zostać chrześcijanami musieli dokonać w swym życiu zmian i stać się innymi ludźmi (czyli trochę inaczej niż to jest w dzisiejszych kościołach). Jednak z upływem czasu niektórzy z nich zaczęli dopuszczać się ponownie dawnych złych uczynków. Jeśli ktoś się nie pilnuje, to może się zdarzyć. Dlatego apostoł zwrócił im na to uwagę. Podobnie też czynią Świadkowie Jehowy, na co wskazują cytaty przytoczone przez aoosteen.
"Ale teraz piszę wam, żebyście przestali się zadawać z każdym kto jest zwany bratem, a jest rozpustnikiem albo chciwcem, albo bałwochwalcą, albo człowiekiem rzucającym obelgi, albo pijakiem, albo zdziercą - żebyście z takim nawet nie jadali. Usuńcie niegodziwego spośród siebie."(1 Koryntian 5:11, 13b). Podobnie Świadkowie Jehowy usuwają ze swego grona osoby dopuszczające się jakiegoś zła (więcej informacji na ten temat znajduje się nieco wyżej). Traktując sprawę ogólnie, Świadkowie Jehowy - jako cała społeczność - są znani z nienagannej postawy i otrzymują dobre świadectwo od osób postronnych.
CZY JUŻ CZAS NA PODSUMOWANIE? |