Samolot dla Polski
---
Witam po raz kolejny, tym razem chcę poruszyć dość głośny ostatnio temat, a to
za sprawą konieczności zakupu nowych samolotów bojowych dla naszej armii.
Każdy wie w jakim stanie technicznym jest sprzęt używany w Wojsku Polskim, stąd
też konieczność jego wymiany lub modyfikacji (unowocześnienia) już obecnego, ale
tylko takiego uzbrojenia dla którego są jeszcze perspektywy na dalsze
użytkowanie.
Wpływ na to ma kilka czynników takich jak: podatność na unowocześnienie, koszty
itp..
Co do Polskich Sił Powietrznych, to w chwili obecnej ten sprzęt który mamy
nadaje się tylko na złom, na wyposażeniu mamy MIG 21, MIG 29 i SU 22, tylko
sprzęt radziecki i nic więcej.
Te wehikuły nie nadają się nawet do polowania na kaczki a co dopiero do obrony
granic kraju, są mocno przestarzałe no i... rosyjskie, nie ma to jak mieć
"ruski" sprzęt i być uzależnionym od nich.
Te "samoloty" szybciej się rozpadają niż latają, życie w nich tracą piloci bo
nawet katapulty nie chcą w nich działać.
"Jak każdy pilot wie (a powinien to wiedzieć), że jeżeli zasiada za siermiężnym
kokpitem tych radzieckich cudów techniki (tylko szukać tam wyświetlaczy!!!!!) to
powinien zabrać ze sobą kilka rzeczy, a oto one:
młoteczek do zbijania szyb
przynajmniej jedna laska dynamitu
suszarka do włosów
Zapewne nikt z Was nie wie o czym ja gadam ale zaraz to wytłumaczę.
Otóż te przedmioty to tzw. "niezbędniki" dla każdego pilota latającego na tym
sprzęcie a do czego one służą to już mówię.
Młoteczek-to już chyba każdy wie, "W RAZIE NIEBEZPIECZEńSTWA ZBIC SZYBKE"
Dynamit-to na wpadek, gdyby katapulta nie chciała zadziałać, dynamit pod fotel i
odpalić...
Suszarka do włosów-nigdy w życiu nie włączałbym w tych samolotach dopalaczy, bo
zamiast odrzutu miałbym wyrzutnię części prosto z silnika a na końcu samego
pilota, dlatego bezpiecznym i znacznie skuteczniejszym rozwiązaniem jest prosta
suszarka do włosów. Pilot wystawia ją na zewnątrz a następnie załącza i po
kłopocie...
A teraz poważniej... już dość długo mówiło się o nowym samolocie wielozadaniowym
dla Polskich Sił Powietrzynch (obecne to MIGi 21 i SU 22, MIGi 29 to samoloty
myśliwsko-przechwytujące), rozpisano w związku z tym przetarg na jego zakup.
Początkowo do przetargu stanęli Amerykanie z F-16, Anglicy i Szwedzi z
Grippen-em, Francuzi z Mirage 2000-5Mk2 a także Rosjanie z Bóg jeden wie co oni
tam nam chcieli wcisnąć (pewnie T 34 przerobiony na samolot :-) ).
Rosjanie odpadli jednak już w przedbiegach, na ringu pozostali Amerykanie,
Szwedzi i Francuzi.
Jak wiadomo przetarg trwa do dzisiaj a chcący sprzedać prześcigają się w
ofertach, choć ostatnio Amerykanie dość mocno zaczynają deklasować rywali,
zaproponowali nam bowiem (Kongres już to uchwalił i jest oficjalna zgoda) kredyt
bez odsetek w wysokości 3,8 mld.$ na zakup 48 nowych samolotów F-16 C/D.
Kredyt ten zostałby przyznany na 15 lat z możliwością odroczenia spłaty o
kolejne 8 lat!!!!! (czego chcieć więcej!!!!!!), oprócz tego tzw. offset
wyniósłby min. 5,4 mld $, jakbz tego było mało to F-16 C/D otrzymałby możliwość
tankowania paliwa w powietrzu i zwiększoną nośność (możliwość podwieszenia
jeszcze większej ilości uzbrojenia) a także najnowszą awionikę, tą w którą
wyposażane są aktualnie F-16 lotnictwa amerykańskiego.
Do tego za dodatkowe 40 mln $ (nie mld!!!!!) 6 samolotów transportowych
McDonnell Douglass (to czego naszej armii brakuje-a teraz to pociągami się
tłuką-w XXI wieku !!!!!!)
Niech nikt sobie tu nie myśli, że te samoloty (F-16) będą samolotami wycofanymi
w USAF, to będą całkowicie nowe, prosto z taśm produkcyjnych maszyny.
Dla rozwiania wątpliwości powiem, że są one używane przez 20 państw na całym
świecie w tym przez USA.
Są to samoloty ciągle udoskonalane (gdyby był to złom to Amerykanie nie
udoskonalali ich, tylko wycofali je a tak się nie dzieje), sprawdzone w boju,
mogące działać bez problemu o każdej porze dnia i nocy w każdym klimacie i o
każdej porze roku, mogą z powodzeniem walczyć w powietrzu, niszczyć cele
naziemne (bombami kierowanymi laserowo i niekierowanymi, rakietami
powietrze-ziemia nowej generacji).
To te samoloty podczas PUSTYNEJ BURZY wykonały większość misji, jest to po
prostu kompleksowy samolot.
Grippen jest wprawdzie nowszą KONSTRUKCJA, ale nie jest sprawdzony w boju, nawet
Mirage nie jest takim samolotem.
Kolejnymi zaletami F-16 są największa zwrotność/zwinność (niezwykle istotne
podczas walk w powietrzu) oraz podatność na unowocześnienia, może zabierać
większość najnowocześniejszego uzbrojenia, a ponadto USAF nadal się w nie
zaopatrują!!!!!!
Przypominam, że jest to F-16 C/D czyli najnowszy i ciągle udoskonalany samolot,
ponadto produkcja odbywałaby się u nas w kraju, produkty naszych firm byłyby
promowane na rynku amerykańskim (samoloty i śmigłowce), a ponadto nasze firmy
zyskałyby nowych klientów zza oceanu na remonty małych samolotów no i
najnowocześniejsze technologie.
Produkcja silników także ma być w naszym kraju.
Doskonale wiem, że duża ilość ludzi ocenia samolot tak jak np. samochód czyli po
dacie powstania pierwszego egzemplarza a to nie jest tak. Powstanie samolotu i
jego wdrożenie do produkcji to są długie lata i miliardy dolarów, najważniejsze
jest tutaj aby był samolot na długie lata, dający się łatwo modyfikować i to w
tym przypadku jest zachowane w tym samolocie.
To który z oferentów zostanie wybrany ma zostać rozstrzygnięte do końca tego
roku, my natomiast możemy tylko przypuszczać i wypowiadać się na ten temat w
taki czy inny sposób, tylko że najgorsze w tym wszystkim jest to, że wielu nie
wie na ten temat nic a mówi i to często takie bzdury, że aż się wierzyć nie chce
(ludzie nie patrzcie na to jak na samochód bo to tym nie jest!!!!!!).
Nie mam pojęcia, jakie są Wasze zdania na ten temat, ale wiem jedno są między
Wami tacy którzy zgodzą się ze mną jak i tacy co będą kląć na czym świat stoi,
że jest to zły wybór.
Sprawa jest aktualnie otwarta a wraz z nią ten temat.
Ps. Pisząc to nic nie zmyślałem, podawałem jedynie fakty.
BENY
benny.speedy@interia.pl