W pudełeczku ateisty |
Nigdy nie zastanawiaj się po co idziesz do przodu. Bo możesz stanąć. Ważne jest, że idziesz w dobrym kierunku. Po co chcesz widzieć wszystko? Kiedyś i tak dostaniesz odpowiedź. Chcesz ją poznać? Szybciej. Chcesz, poradzę ci jak to zrobić. Widzisz, tą przepaść. Stań przed nią. Spójrz w dół. Nadal chcesz znać odpowiedź? Leć. Poznasz wszystko. Będziesz miał prawdę. Chyba. Nie wiem. Ja tak naprawdę nic nie wiem. Może ty mi powiesz? Powiedz mi, co mnie czeka po śmierci. Przepowiedz. Jak wróżka z kart, czy fusów od kawy, przepowiedz mi. Z Biblii, z Koranu, z Biblii Szatana, z innej księgi którą uważasz za świętą. Powiedz mi. Powiedz mi w co mam wierzyć. Przytocz mnóstwo cytatów. Przytocz masę argumentów. Pokaż mi, jak głupi jestem. Może Ci nawet uwierzę. Zacytuj mi ,,Piosenkę o końcu świata” i nie każ wierzyć w coś więcej. Udowodni mi. Bo ja nic nie wiem. Nawet nie wiem, czy chciałabym wiedzieć. Budzę się rano, każdego dnia. Może kiedyś tego nie będzie. Może otworzę oczy i nie będzie już świata. Może ich już potem nigdy nie otworzę. Nie wiem. Nie umiem wierzyć słowom. Nie umiem zagłuszyć wszystkich wątpliwości. Wolę zaczekać. Wolę zająć się sprawami, na które mam wpływ. Chcesz mi coś udowodnić. Przejdź przez coś. Daj mi dowód, którego nie mógłbym podważyć. Potem wróć i mi o tym opowiedz. Wtedy ci uwierzę. Inaczej nie potrafię. ,,A on im zaś rzekł: Jeśli nie ujrzę na rękach jego znaku gwoździ i nie włożę palca mego miejsce gwoździ i nie włożę ręki moejgo w bok jego, nie uwierzę" (Jan 19, 34) |
| Novinha theprisoner@wp.pl |