DreamWalker
Prawdziwe marzenia
Zdobądź swój kawałek świata.
Wielu ludzi jest jak woda - przeźroczystych. Nie wiedzą, co chcą robić w życiu. A każdy z nich MUSI przecież stanąć przed wyborem, kim chce być w przyszłości, co chce osiągnąć i jak chce to zrobić. Ci ludzie nie mają marzeń. Są skazani na bezproduktywną egzystencję. Chodzą bez celu, mówią coś, śmieją się, bawią, kopulują, wszystko robią nie tak, źle, bo bez serca i pasji. Nie potrafią się odnaleźć. Krążą gdzieś dookoła, nigdy nie osiągając celu, bo go nie widzą. Takich ludzi trzeba albo wyciągnąć z padołu zagubienia, albo utylizować. Brzydzę się nimi. Wydają się głupi i puści, choć wiem, że czasem nie są. Czasem mają wyższe wykształcenie (choć i to o niczym jeszcze nie świadczy), czasem duże IQ, ale mimo to są bezimienni. Stają się podłożem dla ludzi z charyzmą i energią. Dla ludzi, którzy wiedzą, co chcą.
Czy ja mam marzenie? Owszem, mam. Lecąc nad światem widzę jego piękno. Chcę je złapać i uwiecznić. W formie prymitywnej, bo ludzkiej, ale przekazującej ładunek emocji. Chcę tworzyć nowe światy, lecz żadnego nie chcę zniszczyć. Chcę wkroczyć w wyobraźnie ludzi i ukazać im, jak wiele uczuć mogą jeszcze doświadczyć. Uczuć, których nie znali. Chcę ich skłonić do refleksji nad nimi samymi, nad innymi i nad światem, w którym przyszło im żyć. Przekazać im wiele aspektów rzeczywistości w najprostszej formie. Chcę dać im treść, w której głupek znajdzie rozrywkę, a mądry znajdzie refleksję. Niech sami wybiorą, czego chcą doświadczyć. Chcę dać coś, czego jeszcze nie było i czasem tak tego pragnę, że wpadam w pułapkę swojego umysłu i długo w niej pozostaję, aż obudzi mnie bodziec z zewnątrz. Wydaje mi się, że jawa miesza się ze snem, że nic nie jest prawdziwe i proste. Wszystko ma głębszy sens, wszystko jest mistycznym pięknem, a ja lecę gdzieś ze świata do świata. I błagam całą swą siłą o wielką realizację.
Nie wiem, czy to możliwe, ale będę biegł. Będę walczył jak lew, lecz uważał, by nikogo nie skrzywdzić. Będę bezlitosny, ale jednak delikatny. Będę strategiem niewidzialnych wojsk moich zalet, a propagandą będę zakrywał swoje wady. Będę unikał schematyczności, będę się starał zwrócić na siebie uwagę, ale subtelnie - każdego zostawiając z własnymi myślami i zdając się na jego ocenę. Chcę uciec od nudy, chcę być spontaniczny. Chcę odlecieć w kosmos nowych wrażeń i przekazać je innym. Chcę zniszczyć absoluty, gdyż wszystko jest subiektywne i nieznane. A jeśli się nie uda - trudno, ale przynajmniej umrę ze świadomością, że próbowałem. Choć nie dopuszczam do siebie myśli o porażce. Gdyby nastąpiła, moje życie straciłoby sens. Wtedy mógłbym umrzeć nagle i bezboleśnie albo powoli i w cierpieniu; mógłbym być pochowany lub moje ciało mogłoby służyć jako pożywienie dla psów - wtedy nie miałoby to już znaczenia.
Ty masz jakieś marzenie? Poważnie? To co ty tu jeszcze robisz? Biegnij, rób coś, myśl, działaj, planuj, rozwijaj się! Stań się silnym, kreatywnym, niepokonanym, niezależnym i pewnym siebie człowiekiem! Dąż do perfekcji w tym, czym się zajmujesz. Nie stój w miejscu! Jeszcze dziś zrób coś, co przybliży cię do celu. Walcz o swoje, nie bój się konsekwencji, jeśli wiesz, że masz rację. Gdzieś jest kawałek świata, który należy do Ciebie. Walcz o niego, a jak upadniesz, to podnieś się i walcz dalej. Bo prawdziwe marzenie nie powinno tylko dać się zrealizować, ale również być realizowane.
DreamWalker