Polska Versja, my ojczyzna made by USA.

 

 

Jak mnie vq®vi@, jak loodzie piszą w języku polsko - angielskim. Może to i slang, ale jakie wartości przekaże ten slang potomkom, jak będą traktować ojczyznę przyszłe pokolenia?

Z tego, co zauważyłem, to jednak patriotyzm jest cechą ludzi myślących. Pod zaborami, przez 123 lata Polacy nie dawali się ani germanizować, ani rusyfikować, zachowali swój ojczysty język. Z narażeniem życia pielęgnowano polską tradycję i kulturę. Później podczas II wojny światowej przykład chociażby szkoły we Wrześni. Następnie powojenne lata komunizmu aż w końcu teraźniejszość. Czy zdajecie sobie sprawę, ilu ludzi umarło, byś to Ty mógł uczyć się języka polskiego i mówić po polsku jak Polak? Czy we wszystkich krajach język ojczysty jest zastępowany w mowie potocznej przez angielski czy inny? Ale panowie Polacy jak gąski... Kiedyś był to język francuski, był modny i każda panienka na dworze musiała go umieć, to był szpan. Tak jak teraz. Ale nie łatwo uwolnić się od tego, skoro wszyscy zaczynają bełkotać po angielsku. A polskie nazwy firm czy organizacji? Wyrazy się skończyły czy co? A może chcecie podziękować Wielkiej Brytanii i spółce za „pomoc” podczas wojny, szczególnie za to, co zrobili dla nas w 1939 i 1940 r. czy za „uratowanie” polskiej gospodarki i wykupienie firm? Ale to niech ich wina, że zwolnieni pracownicy nie mają za co żyć. Niech sami się o siebie zatroszczą, bo właściciele nie są spółką pomocy dla biednych i nie będą zatrudniać nikogo, kiedy oni nie będą mieć z tego korzyści. Czy zachodnie wzorce są aż takie piękne, by bezkrytycznie je zachowywać?! Każdy widząc bogatego człowieka, willę z basenem i Mercedesa, myśli, że to on. A czego ma nie trafić do slumsów? Wszyscy nie mogą być bogaci.

Nie tylko, że piszą niepoprawnie iksy i kjuy (texst, qurcze), to jest to nałogowe stosowanie! Gdy po angielsku to całe zdanie, wyraz, ale nie mieszanina! Wiem, że w Polsce niewiele już polskości, a jak coś się komuś nie podoba, to (wykasowano przez autora)!

            My, jako Polacy możemy spolszczać zagraniczne wyrazy, zwroty. Ale żeby polskie zaanglować, to nie mam pytań. Ale szpan musi być, z inglisza ma się 2 lub 3, a tak wykręca się dupę (nawet nie nazwę tego gębą) na prawo i lewo. Jak i przekleństwa. Człowiek przeklina i staje się silniejszy (nie mądrzejszy), podkreśla tym swoją wypowiedź. A więc i w przypadku „globalizacji naszego języka i dostosowaniu go do wymogów UE” każdy może napisać co chce i jak chce, aby trochę się dowartościować, że ja to umiem, a oni nie. Mimo wszystko, to tylko drobna uwaga. W mniejszej ilości hasełka są niegroźne. Lecz ludzie, opamiętajcie się. I precz z uśmiechami:), bo śmiać mi się chce, a nie ma z czego. Jednak moje teksty będą tak tryskające humorem i inteligencją (tzn. tępe topornie, i tryskające krwią z obu półkul, tfu, obu pośladków mózgowych), że ryć będziecie ze mnie, aż się do Chin doryjecie.

            Jeśli ktokolwiek napisze text zamiast tekst, to zasram mu pocztę wąglikeim! Polska was made in USA, Zachód RULEZ! No more Polska! R.I.P. the patriotyzm! Welcome zaborcy! We love biznesmenów, którzy mają w arse Polskę! IV rozbiór Rzeczypospolitej.

Język nie zmienia przesłania, które jest najważniejsze. Wolę x&q w mądrym tekście, niż stek bzdur polonisty.

 

 

 

 

PS. Treść artykułu należy napisać w języku ojczystym, resztę jak się chce (ja napisałem w ojczystym (sposobie rozumowania) - australopitek z prostopadłego świata. Dlaczego prostopadłego? Gdyby światy były równoległe, to nie istniałaby możliwość przedostania się do drugiego, gdyż proste równoległe nie przecinają się...)

PS.2  Nie czytajcie moich peesów, lub na własną odpowiedzialność. Piszę je dla siebie, gdyż większość z nich tylko ja potrafię poprawnie zrozumieć.

PS.3 Ostrzegałem...

PS.4 Nie to nie, sami chcieliście.

PS.5 Słyszałem, że niektórzy szybko czytają AM. Robią to w następujący sposób: (na moim sprawdzianie z bioli pisało: "Wyjaśnij w sposób następujący następujące pojęcia.") sprawdzają, kto jest autorem tekstu, i czytają tylko peesy!

PS.6 I czy warto było czytać?

PS.7 (retoryczne, do mnie samego) I CZY WARTO BYŁO PISAĆ?

 

Slavik

                - Slavik_1@wp.pl / tu słać wszystko

                - Slavik1@op.pl / a tu bluzgi!

 

No widzicie, jaki sprytny jestem! Wy pewnie mnie rozszyfrowaliście, i będziecie przesyłać odwrotnie, ale o to właśnie mi chodziło. Więc gdzie teraz napiszecie?