Anty - Actionmagowcy

 

 

Poniższy tekst będzie o piszących do AM. Ale, aby być oryginalnym i AntyWszystko, nie będę nikogo chwalić (niestety, czasami może mi się coś wypsnąć). Chodzi tu o wszystkich piszących (oczywiście beze mnie, bo nie napisałem tego tekstu – „Używasz rąk? To dobre dla dzieci.” – Powrót do przyszłości II). I jeszcze jedno – na serio traktujcie tylko to, co wam się spodoba. Bardzo często należy wszystko odwracać, gdyż jestem człowiekiem typu AntyWszystko (a nawet więcej niż wszystko), i lubię odwracać sytuację (piszę głupi, myślę mądry).

Wszyscy piszący do AM, uważający się za lepszych, inteligentniejszych, posiadających większą wiedzę o świecie (jeśli kogoś nie dotyczy, to przepraszam za obrazę), którzy zastanawiają się nad problemami egzystencjonalnymi (ciekawe, po co żyję? Nie wiem, ale pójdę se w Kłejka pograć i łyknąć browca, bo śmierć jest niewiadomą...), zamartwiają nad sytuacją tego świata (ach, jaka dziura ozonowa, jaka zaśmiecona planeta - powiedział Jasiu (dla przykładu, przepraszam wszystkie Jaśki) i wyrzucił za siebie papierek z batona), szukają idealnej dziewczyny (ona ma aż dwie wady: jej prawe oko jest większe od lewego, więc pewnie jakaś fanatyczka, a myśli, że na kompach się zna, bo napisze kilka programów w C++ i wygra ze mną w Counter-Strike'a 30-8) /chłopaka (oni tylko szukają dziewczyn z wewnętrznego egoizmu, bo nie mają kogo wykorzystywać, bo są tacy biedni, inni ich wykorzystują, są za bardzo inteligentni, więc muszą głupich udawać). Ci ludzie, którzy albo chętnie popełniliby samobójstwo przy pierwszej okazji, albo optymiści, bo w podczas ataku terrorystycznego przeżyła jedna osoba - trzeba się cieszyć, gdyż nie zginęła. Wzdychają, ach, na świcie jest źle, ale mogłoby być gorzej. I super-genialny system myślenia: „Widzisz, w Afryce dzieci głodują, a ty masz co jeść. Więc ciesz się tym, co masz, bo możesz nie mieć niczego.” A ja, jednak ubogi (umysłowo - dop. autor) myślę: „To ja mógłbym być w takiej sytuacji, a tylko przez FUKS (czyli wolę bożą) nie jestem. Czym mam się cieszyć, kiedy inni się smucą?”

Wiem, że to niczego nie zmieni, ale może należałoby coś uczynić? Nie, przecież na zjeździe 8 najbogatszych państw świata dyskutowali o internecie dla krajów 3-go świata... Politycy się tym zajmą, jak i zajęli się Polską (której niewiele zostało, patrz 53 Stan USA, własność wspólna UE oraz państw sojuszniczych). IV rozbiór, nie ma co. Nie każdy idealista może zostać Gandhim. I z pewnością nie wiem o czym mówię, bo musiałbym przeżyć ze 3000 lat, aby móc wypowiedzieć się o czymkolwiek. A po tylu latach i tak nikt by mnie nie zrozumiał, tak już bym zdziwaczał.

Wasza, nasza tolerancja. Otóż sprawa przestawia się tak. 

Ludzie powołują się na prawdę, a jak czytałem w CDA (tak, umiem czytać. No co? Dobra, babcia mi przeczytała) „Prawda jest jak d***. Każdy ma własną.” Człowiek może być inteligentny jak sam pan odbyt. Ale nie, chcą faktów. Jeden historyk tak przedstawi sprawę, drugi inaczej. Chcą wszystko zrozumieć. WSZYSTKIEGO nie da się zrozumieć.

 

 

Część druga rozmyślań. Powiecie: „Nie, ja jestem odporny na propagandę i reklamy.” Tu już widać, że jednak nie. Propaganda tak Cię przekabaciła, że wydaje Ci się, że jesteś odporna/ny na nią. Tak Ci tylko wmówili. Tak jak szatan mówi, że to on jest Bogiem, a Bóg szatanem. Gdybyś wzięła/wziął pod uwagę to, że takie rzeczy jak masowa kultura i wychowanie mają wpływ na Twoje życie, a nie uważał/a, że od dziecka wszystko najlepiej rozumiesz, rodzice nie mówili Ci, co dobre a co złe (bo już w łonie matki znałaś/eś teorię względności), nic ani nikt nie ma na Ciebie wpływu, to byłoby inaczej. Sam dopuszczam taką możliwość, że to właśnie mnie opętali i tak wmówili, że nie mogę przyznać się do błędu. Wszystkie typy zachowań, tradycje, sposoby wykonywania czynności - propaganda. I po wielu latach ktoś udowodni, że czy monarchia, socjalizm, demokracja, to niczego nie zmienia. Bo człowiek pozostaje ten sam. Wady nie zanikają tak łatwo. Wyobrażam sobie Ziemię jako piękną planetę, pełną ładu, bez jakiegokolwiek zła. Widzę Ziemię bez ludzi. Człowiek na bezludnej wyspie. CZY W NOCY ŚWIECI SŁOŃCE? (jak ktoś kojarzy to pytanie z pewnym małym szaleńcem-naukowcem, to JA! Jeśli nie, to nawet lepiej...) Według badań przeprowadzonych na osobach w wieku 11-14 lat 2/3 (tak, dwie trzecie) odpowiedziało NIE. Ci chyba jeszcze nie zadali sobie pytania: „Dlaczego?” Nie postawili go do każdego wydarzenia w historii, w rzeczywistości, w życiu osobistym. Jednak to było dawno temu, sam byłem maluchem (właśnie tyle lat). Wtedy jeszcze interesowała mnie Wiedza. Jednak, kiedy zrozumiałem, że Wiedza NIE = Mądrość, oddaliłem się od Wiedzy (jednak z nią nie zerwałem, klasę przejść trzeba:) nie, nie pomyliliście się. To uśmieszek, których zwykle nie stosuję ) i zastanawiałem się nad wszystkim. Mądrość > Wiedza. Lecz Mądrość bez Wiedza = NIE ma Mądrości. Trzeba mieć pojęcie o świecie, nawet, jeśli samemu się do wszystkiego dochodzi. Książki mogą kłamać, telewizja, inni ludzie... Ale gdy są dwie możliwości, jedni twierdzą tak a drudzy inaczej, ktoś musi mieć rację. Albo ci trzeci. Albo ktoś czwarty, albo TY...

 

 

 

 

PS. wersja mózgu - 1.000274 beta (wersja UK lub USA)

- myślenie skompilowano i zdebuggowano przez firmę MicroTyciTyciTandetnySoft.

PS.2 Specjalny kącik dla tekstów - Myślący inaczej. Gdybym miał czas (rozum), to bym poprowadził, gdyż głupoty (jak widać) mi nie brakuje.

PS3. Dobra, nie bierzcie tego na serio. Jeśli ktoś już wziął, to niech odda.

PS.4 Zazwyczaj nie piszę :), bo mądrzy użytkownicy mózgownicy powinni wiedzieć, co jest serio, a co nie. Kiedy się śmiać, a kiedy zanurzyć w głębokiej depresji (wersja dla anglojęzyczno-rozumnych DEEpresja - głęboka depresja). Zabrać koniecznie kombinezon płetwonurka.

PS.5 Może niepoprawne gramatycznie jest pisanie najpierw formy żeńskiej a później męskiej, ale to mężczyźni pisali zasady słownictwa polskiego...

 

 

 

Slavik

 

Slavik_1@wp.pl