Jak to jest z Wujkiem Saddamem?
Żal mi
Wujka Saddama. Siedzi sobie w tym zapiaszczonym Iraku. Broni się
przed ONZ i USA. Nie ma co zrobić z armią, nie ma co zrobić z
arsenałem chemicznym, nie ma gdzie tego wszystkiego schować. Ma
trochę ropy. Też nie ma co z nią zrobić. Kto chciałby kupić
ropę od takiego komucha (?!), terrorysty, imperialisty,
satanisty, islamisty, ateisty, dentysty, konformisty jak on? Na
pewno nie ja. Po co mi ropa?
Bycie głową
państwa Irakijskiego to ciężki kawał chleba. Trzeba mieszkać
w tylu pałacach naraz (niektóre pretensjonalne, niektóre
naprawdę ładne), trzeba budować nowe pałace. A tu nie starcza
na wszystko pieniędzy! Na przykład szpital (im Saddama Husajna)
jest w strasznym stanie (jeśli ktoś powie, że nasze są w
gorszym to się GRUBO myli), odpadające tynki, niedopałki
papierosów, brak wody itp. Naród ma pracę, pieniądze (na wagę)
w pół kromki chleba.
Trzeba
odwiedzać muzea ze swoimi własnymi portretami. Trzeba spotykać
się z kochającym narodem. Trzeba rozmawiać z ONZ i Buszem. Na
Allacha! Ile jeszcze trzeba rzeczy robić! Należy utrzymywać
siatkę szpiegowską, należy robić częste przeglądy armii.
Naprawdę mu współczuję.
Czarę
goryczy dopełnia to, że prawie wszyscy z jego rodziny zostali
zabici w zamachach lub uwięzieni za zdradę stanu (kto mógł
wydać taki wyrok na rodzinę Saddama?). Został tylko syn Hudaj,
który jest szefem wspomnianej już siatki szpiegowskiej, oraz
jego prawą ręką. Jest też jakiś kuzyn - osobisty ochroniarz,
oraz dowódca pięciotysięcznej, doskonale wyposażonej i
wyszkolonej gwardii przybocznej. Jest jeszcze kilku sobowtórów.
Jeden z nich napisał książkę. Trzeba będzie go zlikwidować.
Gdzie przy
tym natłoku obowiązków znaleźć czas dla siebie i dla trzech
żon. Jak to?! Przecież Ukochany Wuj Saddam jest genialny! Powie
ludziom, że jest potomkiem Mahometa. A może nie jest?! COOOO!!!!!??????
Ten kto to powiedział, prosimy tędy. Dostanie pan białą opaskę
i ostatniego papierosa. Nie pali pan? To nic. Saddam Husajn
dokona egzekucji osobiście. W końcu kolekcjonuje broń. Dziękujemy.
Ma pan rację. Wuj naprawdę ma poczucie humoru. Znacie ten
dowcip? "Jeśli komuś w Iraku zepsuje się telewizor, niech
przyklei na ekran moje zdjęcie" Hahahhahaha! Saddam Akbar!
Poniższy tekst nie jest głupim żartem. To wszystko prawda. Fakty wygrzebałem z telewizji (jakiś dokument o Saddamie), próbowałem się też posłużyć książką sobowtóra.
Yeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeesssssssssssssssssssssssssssss - Words never spoken have the strongest resounding