Historia jest przedmiotem, który się lubi albo nie ( kurcze, ale odkrywcze
zdanie ).Osoby, które go nie lubią chyba nigdy się do niego nie przekonają, nie
mogą one po prostu znieść natłoku dat i ( według nich ) niepotrzebnych faktów.
Lecz każdy z Nas powinien mieć chociaż podstawową wiedzę o swej ojczyźnie. Z
historii można się wiele dowiedzieć, gdyż „Historia jest najlepszym
nauczycielem, ale ma najgorszych uczniów” jak to powiedziała Indira Gandhi. Z
drugiej części zdania można wywnioskować, że ludzie jednak rzadko uczą się na
błędach, które ktoś już popełnił.
Lecz gdy już się polubi historię to odkrywa się wiele niesamowitych faktów.
Niestety, aby do nich dotrzeć należy często przebrnąć przez kilka opasłych tomów
lub mieć dobrego nauczyciela, który odpowiednio Nami pokieruje. Wystarczy trochę
samozaparcia i już wiemy o tym, że Kazimierz Wielki był niezwykle „nadpobudliwy
romantycznie” i miał nawet przez jakiś czas trzy żony, i to legalnie! Zdolnego
mieliśmy króla w Naszym chrześcijańskim państwie, nie ma co. Możemy się także
dowiedzieć o polsko-francuskich planach ataku na Niemcy w 1933 roku czy o
nieudolności niektórych generałów w czasie Września ’39.
W naszych poszukiwaniach możemy się także natknąć na wiele wydarzeń, które w
Naszych umysłach mają utrwalony obraz, a tak na prawdę wyglądały one zupełnie
inaczej. Przykładem niech będzie Jedwabne, które nie tak dawno było powodem
sporego zamieszania. Według mnie nasz prezydent dobrze zrobił przepraszając,
gdyż Polacy musieli mieć w tym jakiś udział, ale sami także nie mogli tego
zrobić. Poza tym liczba ofiar podana w niektórych źródłach jest mocno
przesadzona, bo ile osób mogło się zmieścić w tej stodole? Innym przykładem może
być Krwawa Niedziela w Bydgoszczy w czasie której Niemcy strzelali z wież z
jednego z kościołów bydgoskich. To wiedzą wszyscy, ale mało kto wie jakie potem
represje spadły na Niemców ( których sporo mieszkało w Bydgoszczy ), zamordowano
lub pobito wielu tylko za to, że byli Niemcami. Za ostatni przykład niech
posłużą, walki na Kresach Wschodnich po zakończeniu I Wojny Światowej. Wszyscy
pamiętają o walkach o Lwów i sporo wie o mordowaniu ludności z polskich wsi
przez bojówki ukraińskie czy litewskie. Ale oczywiście Polacy nie pozostawali
dłużni i również urządzali czystki ukraińskich czy litewskich wsi. Bardzo rzadko
wina leży tylko po jednej stronie.
Zachęcam wszystkich do zgłębiania nurtujących ich zagadnień i samodzielnego
odkrywania prawdy historycznej, a nie zawierzanie skrajnym opiniom. Poza tym
zachęcam wszystkich do czytania miesięcznika historycznego „Mówią Wieki”.
Qbuś ( jnqbus@poczta.onet.pl )