.::1,2,3 - BADZ SWIADOMY::..
1...
2...
3...
...Przestałeś być świadomy. Nie wiesz co robisz. Idziesz gdzieś i nie wiesz po co tam idziesz, bo to nie ty, tylko twoje ego... Kiedyś byłeś świadomy. Było to tak dawno temu, że już nie pamiętasz. Ja sobie przypomniałem...
Ostatnio zmieniłem swoje życie. Zastanawiasz się jak? Stało się to niespodziewanie. Czytałem właśnie książkę. Pewnie wydaje ci się, że się pomyliłem. Myślisz, że coś jest ze mną nie tak, ale to ty jesteś nieświadomy. Podczas czytania tej książki zmieniło się całe moje życie. Nie. Nie chodzi o treść tej książki Po prostu to się zdarzyło. Przeżyłem coś tak dziwnego, że nie wiedziałem co się dzieje... przez chwilę. Później stałem się świadomy... Na chwilę. Na minutę, nie wiem na jak długo. Dla mnie była to nieskończenie długa chwila... Postanowiłem to powtórzyć Zacząłem medytować i... Znów osiągnąłem błogi stan świadomości. Pytasz się, czym jest ta świadomość? Wiesz wtedy co się z tobą dzieję... Jesteś świadom swoich myśli, jesteś świadom. Widzisz, że to ty... Wtedy mi się przypomniało... Tak. W sumie to nie wtedy... Byłem mały. Małe dzieci są świadome (przynajmniej na początku). Jak już wspomniałem, byłem mały. Szedłem z ciocią i jej przyjaciółką. Ciocia zapytała mnie: "Jak robi wrona?", a ja odpowiedziałem: "Wrrrraaaaa.". Proste. Nieświadomy człowiek zapytałby: "Ale co robi?", albo "O co ci chodzi?". Człowiek świadomy wie co myśli w danej chwili i mówi to. Nie ukrywa się! Nie mówi: "No wiesz nie wiem...", zawsze odpowiada "tak" lub "nie". Wszystko jest takie proste... Wszystkie twoje uczucia są stłumione. Jesteś po prostu ty. Nic innego.
Przeczytałeś to wszystko i nie wiesz co myśleć. Zastanawiasz się jak to jest... być jak lustro. Pokazywać to co jest. Oglądałem kiedyś stary, rodzinny film. Matka pokazała na ekran, na małego chłopca, który ganiał za ptakami i powiedziała: "Zobacz. To ty.". Ja oburzyłem się i zaprzeczyłem, to wcale nie ja! Jak mogę to być ja?! Ja jestem tu. To tylko obrazy. To nie ja! Nie jestem obrazem. Jestem lustrem, które pokazuje co jest a nie co było. Nie pokazuję fikcji. Pytasz się: "Jak żyć, co robić?" ja ci mówię: "Medytuj. Patrz na swoje myśli. Bądź świadom wszystkiego. Tańcz, gdy masz na to ochotę, śpiewaj. Nie przejmuj się tym jak to będzie wyglądać. To co, że jesteś sam w pokoju, to co, że wezmą cię za wariata. Rób co chcesz. Połącz swoje ciało, umysł i duszę. Niech każde twe działanie wynika z twojego wnętrza. Zmień się. Bądź świadom. To piękne uczucie."
Jeśli mogę cię o coś poprosić, to chciałbym byś zamknął oczy i przez chwilę spojrzał na siebie, na swoje ciało i myśli jak świadek. Spróbuj porozmawiać ze swoim ciałem, uspokoić myśli, być świadomym, tego co się w tobie dzieje... Zrozum, że jesteś wolny i wszystko możesz zrobić!
PSYCHOBOY
P.S. psychoboy@op.pl