Pacyfizm a sprawa Polski

    Nie tak dawno przeglądając AM natrafiłem na artykuł o nazwie „Szczęk broni w imię boże”. No cóż powiem jasno, że nie zgadzam się z tym, co napisał Antipop (to ten, który napisał owy artykuł).

Może zacznę od tego, że jestem człowiekiem pacyfistycznym, ale nie żadnym tam punkiem tylko zwykłym pacyfistą – nie lubię wojny. Wojna dla mnie niczym innym jak głupim przelewaniem krwi. Jednak gdyby jakieś inne państwo napadło na Polskę i okazałoby się, że mamy wojnę chwyciłbym jako pierwszy za broń i poszedłbym na wojnę. Dziwne ci się to wydaje – bardzo mi przykro, ale nawet moje poglądy pacyfistyczne i ogólnie życie bez przemocy nic by wtedy nie znaczyły. Wojna to wojna trzeba walczyć o własny kraj. Wiem, że możesz się z tym nie zgadzać i masz do tego pełne prawo jednak, gdy Polska będzie okupowana przez inne państwo zobaczymy czy nadal tak będziesz mówił. Za wolność Polski i wolność dla Polaków musimy już walczyć od jednego milenium. Za Polskę oddało życie wiele ludzi tylko po to byś ty mógł teraz żyć w wolnym kraju. I teraz nawet moje największe przekonanie się nie liczą nawet ze względu na naszą przeszłość. A zresztą wcale nie uważam by moje poglądy pacyfistyczne w jakikolwiek sposób przeszkadzałyby mi walczyć za własny naród. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że Polska jest pięknym krajem z wielką historią, to my powstrzymaliśmy komunistów przed marszem na Europę (cud nad Wisłą). I co by było gdyby w tamtych czasach ta garstka ludzi (w porównaniu z wojskami rosyjskimi) nagle by powiedziała, że są pacyfistami nie lubią przemocy i nie będą walczyć za Polskę. Mi się wcale nie wydaje, że chciałbyś teraz mieszkać w kraju komunistycznym, chociaż notabene po kawałku żyjemy w hybrydzie socjalistyczno-demokratycznej:). Zrozum naprawdę nie lubię wojny i beznadziejnej przemocy, ale za własny kraj jestem wstanie oddać każdą kroplę krwi. Oglądnij sobie jakikolwiek film wojenny, najlepiej o ataku na Normandię i popatrz na tamtych ludzi i to, co widziałeś pomnóż przez to przez kosmos i rozciągnij na nieskończoność a otrzymasz obraz wojny. Przypomnij sobie Polski atak pod Monte Casino, a jeśli tego nie znasz poczytaj sobie o tym. I pomyśl sobie, jacy ci ludzie musieli być odważni. Piszę w pewnym momencie coś takiego, że jeśli bawi mnie wojsko i chcę być szkolony ma mordercę to ty mi tego nie będziesz zabraniał. Zaraz później piszesz coś w tym stylu, że nie rozumiesz jak można żyć w wolny kraju i być zmuszanym do skoro zmusza nas się do wielu rzeczy. Więc pomyśl teraz tak, że jeden z tych morderców, o których ty piszesz oddał życie za twoją i moją wolność. Tak ci wszyscy mordercy z Polskiego Wojska w latach 1939-1945 zabijali za twoją wolność. A raczej jak ty to mówisz mordowali. Nie pisz mi o wolności, jeśli jej nie rozumiesz, własnemu krajowi jesteś coś winien. Piszesz, że nie rozumiesz jak państwo może nas zmuszać do wielu rzeczy. Człowieku nie można robić, co mi się żywnie podoba – trzeba chodzić do szkoły, trzeba pracować i trzeba robić wiele innych rzeczy.

Zrozum, że ja prawdopodobnie też nie pójdę do wojska (coś wymyślę). Lecz gdy wybuchnie wojna pierwszy pójdę na ochotnika by walczyć za kraj. Fala nie jest niczym innym jak głupotą i wcale jej nie popieram. Ja do wojska nie pójdę, ponieważ nie mam czasu ani ochoty by stracić rok z życia. Jestem pacyfistą, jestem przeciwko przemocy, przeciwko wojnie, ale czasami trzeba złapać za broń i walczyć. Tak już jest, a kraj jest ty czymś, za co warto oddać wszystko nawet życie – dla przyszłych pokoleń. Nie uważam cię za tchórza twoja sprawa czy chcesz walczyć za swój kraj. Ale uwierz mi można być pacyfistą i potrafić oddać za własny kraj życie.

 

caleb32@wp.pl

Kazik - Odrzuć to, Bruce Dickinson - Hell no, Kaliber44 - + i -

Caleb

Czytajcie Games Corner