| I znów świat jest zmuszany do życia według zasad jednego narodu- amerykanów, w ich świecie, w którym to oni ustanawiają, co jest dobre, a co złe. Co poprawne, a co nie. Znów mamy żyć w rzeczywistości, która pasuje tylko garstce "szczęśliwców". Tylko dlatego "szczęśliwców", że ich ojczyzna jest silniejsza od innych. To siła decyduje i rozstrzyga i to siła wprowadza porządek. Porządek według Busha i jego narodu. Narodu psychopatów, zabójców, gwałcicieli, pedofilów i złodziei. Narodem wariatów rządzi największy z nich. To jest naprawdę pozycja dla niego. I z tej pozycji wybiera, kto jest dobry, a kto zły. Kto jest ładny, a kto brzydki. Kto zagraża światu, a kto nie. Kto należy do "osi zła", a kto nie. Czy świat stał się nagle zamieszkany przez tylko jeden naród i posiada jednego przywódcę? Chyba nie, albo coś przeoczyłem. Na pewno nie, a więc to, co jest "dobre" dla jednych, może być złe dla innych. Jednak ci inni są zmuszani do życia tak jak tego chcą jankesi. Amerykanie wiedzą lepiej, co potrzebne jest światu, niż reszta jego mieszkańców. To oni decydują. To oni lepiej są poinformowani, czego potrzeba ludziom na drugim końcu świata. A jak komuś się nie podoba, to go nauczą siedzenia cicho. Wezmą się za niego. Oskarżą o terroryzm lub ludobójstwo i wraz z swymi wiernymi psami-sojusznikami zainterweniują. Tak dzisiaj nazywa się agresja i atak. Ładnie i dyplomatycznie. Zainterweniują i uciszą go oraz wprowadzą w jego państwie demokrację i "wolność". Wolność według ich wyobrażenia i teorii. Wolność dla nich i ich dzieci, a nie dla innych. Dla reszty czapa i poddańcza służba, aby jednak się nie zbuntowali zostawią na miejscu swych "chłopców". Aby pilnowali pokoju, demokracji, wolności i praw człowieka. Aby bronili mieszkańców zaatakowanego państwa przed... sobą. Aby już na w początkowym etapie tępili "niepoprawne politycznie" poglądy i teorie. Z czasem wszyscy wrócą do domu za ocean i znów świat odetchnie z ulgą. Znów będzie bezpieczny. Tyle tylko, że na miejscu zostawią śmierć, nienawiść, ból i biedę. Jednak tym, którzy zostali lepiej będzie się żyć teraz niż żyło kiedykolwiek. I przyjdzie kolej na kolejnego złego i "groźnego dla świata". Ale kto jest naprawdę groźny i niebezpieczny? Może ktoś nie chcę żyć w takim "pięknym świecie"? Świecie bez widocznej skazy, ale pełnym nieprawości i cierpienia pod okryciem z kłamstw. Może ktoś nie chcę żyć na takiej doskonałej planecie? |