O Tepsie raz jeszcze - wyjaśnienia


Cóż, liczyłem że mój txt na temat Telekomunikacji Polskiej S.A raczej nie zyska rozgłosu. A jednak - Eryk, Caleb i GDF
postanowili odpowiedzieć na mój art. W poprzednim tekści potraktowałem tematykę dość pobieżnie, nie podając odpowiedniej
argumentacji. Tym razem postaram się odpowiedzieć na wszelakie zarzuty i zastrzeżenia oraz naprawić błędy.

Na początek - o tym, że 960 tys. osób czeka na podłączenie telefonu stacjonarnego. TPSA mogłaby to zrobić bardzo szybko ale, jak to zwykle jest, gdy się coś robi szybko, również źle. Polska jest pod tym względem bardzo zacofana. Pełno jest weń central
telefonicznych, których najlepsze czasy minęły parenaście lat temu. Najgorzej jest w Wielkopolsce. Tak więc najpierw trzeba zmodernizować stare, a później dopiero zakładać nowe - dla dobra klienta. Dzięki temu za kilka lat, gdy będziemy w Unii Europejskiej, przynajmniej tego nie będziemy musieli się wsztydzić. Jakość, nie ilość...

TPSA tonie w długach? Odsyłam do lektury artykułu w pewnym magazynie ekonomicznym (cenzura):

FranceTelecom: Zadłużenie 70 mld. euro

Deutsche Telekom: Zadłużenie 67 mld. euro

TPSA: Zadłużenie 3,9 mld. euro.

Telekomunikacja Polska jest chyba jedyną firmą telekomunikacyjną, która w ostatnim czasie nie przeżywa kryzysu (w przeciwieństwie do jej właściciela: FranceTelecom)...

W swoim tekście popełniłem ogromny błąd. Właściwie było nim nie napisanie TRZECH liter, ale mimo wszystko błąd okazał się ogromny. W zdaniu : "Zresztą czemu Tepsa miałaby zająć się komórkami?" Winno być nie, czyli: Zresztą czemu Tepsa NIE miałaby zająć się komórkami?.
No, niestety stało się, więc muszę sprawę teraz wyjaśnić. Otóż TPSA zajmuje się komórkami (o czym już mówił GDF) i to z powodzeniem. Więc nawet wyeliminowanie telefonów stacjonarnych z rynku nie byłoby dla niej wielką tragedią.

O zastępowaniu Telefonu Stacjonarnego przez Komórki - aż tak szybko to nie nastąpi. Są ludzie tacy jak emeryci i renciści - oni niewiele ruszają się z domu. Po co im komórka, którą najpierw musieliby nauczyć się obsługiwać? Choćby dzięki tejże społeczności telefony stacjonarne przetrwają jeszcze troche czasu. Będą miały one także racje bytu w kasach (sklepowych), biurach (dla tychże właśnie są przeznaczone VT - VideoTelefony) i domach.
I zapewne przeżyją jeszcze z 10 lat bez problemu (z tymi 50 to mocno przesadziłem, tekst pisałem nocą, więc mnie coś musiało zamroczyć :), sorki). To tak, jak z "maluchem" - mały,
przestarzały, rozlatujący się, radio w nim jest warte tyle, ile cała reszta razem wzięta
- a jednak jeździ nim mnóstwo ludzi - nawet takich, których stać na lepszy samochód.
Dlaczego wymieniłem tylko 1 argument za telefonem stacjonarnym? Bo reszta wydaje mi się oczywista. Jest (przynajmniej narazie) tańszy w użytkowaniu niż komórka, łatwiejszy w obsłudze, trudniej go zgubić...
DO GDF - po co kupować sobie Telefon Komórkowy skoro i tak się z niego nie korzysta? I co oznacza "normalnie używać"? U mnie w klasie większość osób za komórke płaci 300 - 600 zł
- i jest to uznawane w otoczeniu za normę.

Odnośnie Niezależnych Operatorów - NOMy (NOM - Niezależny operator międzystrefowy) - korzystają z łącz tepsy. Zatem nie są samowystarczalne i niezależne. Więc - wykształcili się operatorzy, ale nie niezależni. A skoro nie są niezależni to zbytnią
konkurencją dla TPSA nie są?
Monopolizm. NOM nie istnieje, a jeśli to tylko z nazwy. Istnieją co najwyżej OMy (Operatorzy Międzystrefowi) - będący alternatywą dla Telekomunikacji Polskiej S.A. A skoro są OMy, to i jest ktoś, kto może oskarżyć Tepse o monopolizm - nieprawdaż?

O negatywnym wizerunku "telekomuny" - nie poprawi się go. Czego by ta firma nie zrobiła
- jest źle. Przekonałem się o tym w moim mieście:
Przez 4 lata wiadoma firma była głównym sponsorem pewnej imprezy w pewnym mieście. Jak dobrze wiecie, sponsoruje się imprezy aby zapewnić danej firmie jako taką reklame i z lekka poprawić wizerunek (jeśli tenże jest zły). Jednakże, gdy Telekomunikacja wspierała znacznie tę impreze mówiono: "tyle mają pieniędzy, imprezy sponsorują, ale takiego rachunku to już obniżyć nie mogą - wredna TPSA!". Z kolei, gdy w końcu firma stwierdziła że jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto (bo wizerunek, zamiast się polepszyć, pogorszył się) i ufundowała "tylko" nagrody w kilku konkursach zaczęto mówić: "Tyle pieniędzy mają z podatku,
na wszystko ich stać a nawet takiej imprezy zasponsorować nie mogą! - wredna tepsa"... Obrazowy przykład?
Caleb stwierdził :
"Wszystkie linie telefoniczne należą do tepsy niestety nie DAJĄ tych linii do korzystania wszystkim."
Dobre, nie powiem. Jeżeli jakaś firma chciałaby być NIEZALEŻNĄ konkurencją dla TPSA to, nie ma mocnych, musi stworzyć własną, niezależną sieć. Acha, nie DAJĄ, ale co najwyżej udostępniają, dzierżawią, sprzedają - daje się za darmo. A za darmo swoich linii nie udostępniłaby żadna, no chyba że naprawde altruistyczna (i przy tym nieźle pokręcona), firma.
TPSA ma bardzo dobrą oferte która w niczym (pomijając ceny) nie ustępuje tym zachodnim. Można u nas korzystać ze wszelakich usług oferowanych przez zachodnie Telecomy (choć po wyższej, dla Polaka, cenie) - nie jesteśmy zacofani. A to będzie miało za parę lat kolosalne wręcz znaczenie.

Cóż, nie mówię, że jestem wielkim zwolennikiem tejże firmy. Bo i nie jestem. Jednakowoż jej wizerunek we wszelakich mediach jest bardzo błędny i zły. Postanowiłem więc poszukać czegoś dobrego w tej firmie i... coś znalazłem. Co prawda jest jeszcze wiele złego (ceny, ceny, ceny! - kolejny błąd w moim poprzednim arcie), ale ogólnie - perspektywy są NIEZŁE :).
Swoją drogą okazuje się, iż także osoby polemizujące ze mną nie ustrzegły się błędów. Przede wszystkim - Miś Eryk, który zawturował mojemu fatalnemu errorowi (a raczej brakowi spostrzegawczości - widać niedokładnie przeczytałem swój tekst po napisaniu) i stwierdził, iż TPSA nie wchodzi w biznes komórkowy. Przy okazji stwierdził, bardzo błędnie, że nasza rodzima Telekomunikacja tonie w długach. Acha - wykształcić nie znaczy powstać.
Jeśli ktoś ma coś jeszce do powiedzenia - niech pisze.

Mithrandir

PS Autor żyje w realnym świecie, choć z chęcią zamieniłby go na Arde :).