Napisałem polemikę do tekstu w AM30 p.t. Pasikontra2 tylko i wyłącznie z szacunku jakim darze postać Pasibrzucha i AM. Mój tekst jest na czarno. Tołdiego i Yody na zielono, a Pasibrzucha na żółto. Proszę państwa, zaczynamy show.
Nie rozumiem jednej osoby. Normalnie nie rozumiem (pacz się, ja też:) .
>>>Chyba tylko siebie nie rozumiecie.
Tą osobą jest, ofcoz, Pasibrzuch. Pewnie niektórzy z was też go nie rozumieją (to ja:)
>>>Widzicie, nie rozumieć kogoś, a obrażać go to dwie różne rzeczy. Najpierw nauczcie się zasad zdrowej polemiki, a potem
zacznijcie coś pisać do AM. Dobrze mówię? :)
, ale nie martwcie się - nie jesteście sami :)
>>>Na szczęście oprócz was jest tylko Miszczu.
Już piszę o co chodzi. Pasibrzuchowi wydaje się (i nic więcej), że jest actionmagowym 'obrońcą wiary' i takie tam jeszcze...
>>>A skąd wiecie, co komu się wydaje i co myśli Pasibrzuch pisząc do AM? Prorocy?
Ale mu się tylko tak wydaje (i nic poza tym). Myśli (a raczej uważa (wydaje:) :)), że jest spoko (no bez przesady), bo bez przerwy pisze jakieś głupoty (mało powiedziane) o Amerykanach, wolności itd.
>>> To, że Wam nie podobają się, nie oznacza, że są to głupoty.
Nie mam jednak pojęcia o co temu Pasibrzuchowi tak do końca chodzi (wydaje:), bo z jednej strony taki "katolik", a z drugiej strony pisze, że trawa powinna być dostępna dla wszystkich (wystarczy się schylić:), bo to człowiek ma prawo decydować o swoim życiu itd.
>>> A Widzicie! Pasibrzuch nikomu nic nie każe, pozwala każdemu zdecydować za siebie. Natomiast wy już teraz decydujecie za nas- jakim prawem?
Drogi ( jak takie panie:)
>>>Bardzo, bardzo słaby żart- wręcz głupiutki, żeby nie powiedzieć durny.
Pasibrzuchu, czy aby Kościół nie zabrania narkotyków? (Zabrania, zabrania-byłem ministrantem z akcentem na byłem!!!:) I co? Tu cię mam! Jak tak wszystkich chcesz "nawracać", to czemu wypisujesz takie głupoty (a bo ja wiem)?
>>>Może on chce przekazać własne racje? Nie tak jak dwaj maniacy w AM, którzy ciągle piszą od rzeczy.
No normalnie nie mam słów!
>>>Ja też.
Przez ciebie nie wiem, co mam robić - czy brechtać się z ciebie, czy słać ci wąglika :) (jedno i drugie:).
>>>Najlepiej zamilknijcie na zawsze- to wszystkich ucieszy.
Nie wiem. Gdy to czytasz, jest już dwa miesiące po tym, jak przeczytałem twój tekst o karze śmierci i napisałem ten art. Wiesz co? Ciągle mnie zadziwiasz. Nie podejrzewałem cię o to, że napiszesz coś mniej inteligentnego (delikatnie mówiąc/pisząc) niż twoje poprzednie teksty.
>>>Po pierwsze wasz zlepek zdań trudno nazwać artykułem. Po drugie, wiecie na czym polega wasz problem? Na tym, że najpierw obrażacie dyskutanta, a potem wysłuchujecie co ma do powiedzenia. Tak jest! Najpierw strzelamy, potem pytamy!
Jednak mnie nie zawiodłeś. Teraz użyję nierównej metody walki. Tylko patrz i płacz. Wszyscy czytający mój artykuł niech najpierw przeczytają ten od Pasibrzucha, żeby zrozumieć, o co mi chodzi.
>>>Wszyscy czytają ten tekst i raczej pospadali z krzeseł (ze śmiechu) niż zrozumieli o co wam chodzi. Macie kompleksy, czy jak?
>> Bo nauka Ko ścioła Katolickiego od 2000 lat dopuszcza karę śmierci, przez długi czas Kościół był jej wręcz przychylny. Inaczej mówi jak na razie obecny papież (a papieży było dotąd ćwierć tysiąca)
Buahahahhahahha (ha ha)! Nie mam siły. Chwila. Dobra, przestałem się śmiać (ha ha). No rzeczywiście przekonywujący argument. Nauka Kościoła Katolickiego dopuszcza karę śmierci? A słyszałeś ty kiedy o piątym przykazaniu?
>>>No widzisz, ja słyszałem. Nawet tak się składa, że mam książeczkę do Komunii Świętej, gdzie nic nie pisze o karze śmierci.
Niech ci przypomnę: "NIE zabijaj" Te słowa powiedział taki mądry gość, a nazywał się...hm. niech sobie przypomnę... Aha już wiem! Nazywał się Bóg!
>>>Tu już się popisaliście. Nazwać Boga gościem- to już nie tylko oznacza brak jakiegokolwiek szacunku dla wiernych, ale też brak śladów inteligencji.
I dał te słowa na kamiennych tablicach takiemu innemu gościowi , a on dał je ludziom. I ty taki "przykładny" katolik sprzeciwiasz się woli Boga (o jo jo jo jo)? Niedobrze... Co do tego, że Kościół był przychylny karze śmierci, to to było w średniowieczu (spytaj się dziadków to oni ci powiedzą:)
>>>Jakim prawem obrażacie rodzinę Pasibrzucha, twierdząc że są starsi o trzy, cztery razy? Czy wy chociaż czasem myślicie co piszecie? Raczej nie.
i wtedy polowało się na czarnoksiężników i czarownice (i pasibrzuchów:) itd. Jak chcesz, to możesz sobie kupić konia i miecz i ruszyć na krucjatę do domu Eryka, bo on jest ateistą.
>>>Po pierwsze, krucjata nie jest wyprawą wojenną przeciwko ateistom. Po drugie, sami lepiej kupcie sobie nie tylko konia i
zbroję, ale także porządny kaftan (najlepiej dwa) bezpieczeństwa. Najlepiej zamknijcie się w jakimś pokoju bez drzwi i okiem- a wtedy, uratujecie świat od swoich przemyśleń.
Nie lepiej poprawić bezpieczeństwo i skuteczność policji (dać nam broń)
>>>Wam? Broń? Żebyście jeszcze sprawdzali na sobie wytrzymałość kul od pistoletu? Brońże Boże!
Co z tego, że będzie kara śmierci, jeżeli nikt nie będzie mógł złapać przestępcy? Dziwnie myślisz. Surowość kary wiąże się z jej nieuchronnością. Przestępca pomyśli (z pół godziny:) sobie: "Za to mi grozi kara śmierci, ale i tak gliny mnie nie złapią" i popełni przestępstwo.
>>>A, no widzicie- od łapania przestępców jest P O L I C J A. Wiecie, tacy ubrani na niebiesko. Gdyby, przestępca przed popełnieniem przestępstwa przeczytał wasz tekst nie mógłby go popełnić. Tarzałby się ze śmiechu.
>> Bo po przywróceniu kary śmierci rosną ceny płatnych morderców. Wielu z nich przechodzi na emeryturę.
To ty obeznany jesteś. Widać z jakiego środowiska pochodzisz :) Pozdrów Saszę, Miszę, Wanię i tego dostawcę broni :) Aha i tych gości z Yakuzy ( i Zajebitsu:) też pozdrów :) Nie ma to jak w 'rodzinie'.
>>>Wiecie co to aluzja? Tak myślałem- NIE. Sprawdźcie najpierw w słowniku, a potem popisujcie się swoją twórczością. Co to, kącik niesfornych brzdąców?
>> Terroryści nie porwą samolotu z żądaniem uwolnienia swego kumpla, jeśli ten kumpel wcześniej zawiśnie na stryczku.
Tutaj się z tobą zgodzę, ale tylko częściowo (Yoda oszalał:) . Ty chyba rzeczywiście pochodzisz ze średniowiecza. "Zawiśnie na stryczku". Hm... A może jednak lepiej go spalić na stosie, ale wcześniej trzeba sprawdzić, czy nie jest czarownikiem (najlepiej nabić na pal:) . Trzeba go wrzucić związanego do wody. Jak się utopi, to był normalnym człowiekiem (mówi się trudno...), a jak wypłynie na powierzchnię, to jest czarownikiem i należy spalić gościa. Święta Inkwizycja r(ó)lez! Płoń maro nieczysta w wiecznych ogniach piekielnych! Płoń!!! [w tle diaboliczny śmiech] (chyba raczej Diablo II:).
>>>Wiecie kto to kretyni? To tacy ludzi co niewiedzą co czytają, ani co piszą.
>> Bo nie jest argumentem przeciw niej pomyłka sądowa, która - jeśli już jej istnienie cokolwiek zmienia - powinna być uznana za argument przeciwko karom i wymiarowi sprawiedliwości ogółem! Tak samo, jak można skazać omyłkowo niewinnego na karę śmierci, tak też można go wtrącić przez pomyłkę do więzienia, albo przypadkiem uwolnić zbrodniarza.
Ja osobiście bym wolał, żeby mnie zamknęli niż zabili. A widziałeś "Zieloną milę"? Nie? To sobie wypożycz. Zobaczysz, co to znaczy być niesłusznie oskarżonym (tym mnie wzruszyłeś- zaraz zaczne płakać:).
>>>A widzisz? Nawet w średniowieczu mają magnetowidy! Coś podobnego. I pewnie wieszali też w średniowieczu. Jasne! A tak na marginesie, strasznie słaby film.
Co do trzęsień ziemi, to masz rację (BOŻE swiat zwariował Pasibrzuch ma rację:). Rzeczywiście to kataklizm najczęściej występujący w Polsce. Ale zapomniałem... Ty cały czas myślisz o USA, a tam często występują trzęsienia ziemi. Rewolucje też u nas często. W moim mieście to są trzy dziennie...
>>>No pewnie. A wasz kolega to... niech zgadnę- Napoleon?
>> Wcześniej jego życie było zagrożone, po dokonaniu zbrodni - bezpiecznie siedzi w celi.
W celi powinien być zamknięty z innymi zbrodniarzami o odmiennej orientacji seksualnej (fuj wstydzi.ł byś się:). To by go czegoś nauczyło. Do końca swojego marnego żywota z ogromnym umięśnionym gejem (ach ta nietolerancja:) w celi. Normalnie cud, miód i orzeszki :))
>>>Czasami wydaje mi się, że granice ludzkiej głupoty muszą mieć gdzieś swój koniec. Poprzedni akapit był już rewolucyjny, ale to mnie dobiło. Po drugie, nabijanie się z ludzi o odmiennej orientacji seksualnej świadczy o waszym śmiesznym (bądź, co bądź) pojęciu w tym zakresie.
>> Bo musi istnieć kara ostateczna. Dziś człowiek skazany na dożywocie staje się bezkarny - może poćwiartować i zjeść swego współwięźnia albo strażnika i nie grozi mu już nic więcej. Aby uniknąć bezkarności więźniów musi istnieć kara ostateczna.
Wtedy powinno się zamknąć takiego gościa do celi wraz z innymi zbrodniarzami, najlepiej gejami (umięśnionymi :)). Zakaz widzeń do końca życia, jedzenie przez wąski otwór w drzwiach. To jest horror i prawdziwa kara. (Za dużo filmów:)
>>>Dla mnie największą karą byłoby siedzenie w celi razem z wami i słuchanie waszych przełomowych tekstów. Przełomowych- bo ludzka głupota nie zna granic.
To by było na tyle nierównej walki. (...) Ty Pasibrzuchu, zakochany w swoich Stanach Zjednoczonych. Wstydź się. Nie rób
sobie już obciachu.
>>>Świetna rada! Tylko najpierw sami ją wypróbujcie!
Wyrusz na krucjatę (na Syberie:). Ja (Ja też) przyłączam się do Eryka i Mumina. teraz już jest czterech na jednego.
>>>Czterech? Cóż nie wiedziałem, że liczycie się za dwóch. Bo szczerze wątpię, żeby ludzie tak inteligentni, jak Miś Eryk i Mumin przyłączali się do waszej krytyki. Ja bym powiedział: dwóch vs. reszta świata.
Pisał: YODA
Dopisywł się: TOŁDI
NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI
*
*Wiecie, że ponoć umiejętność pisania nie oznacza inteligencji? :)
PS. Jeszcze małe pytanko- osobiste. Podobało wam się mroczne widmo?
Ti-mon