=-=-= Wiatrem żagli posłał czas dumę i męstwo narodowe =-=-=
Witam serdecznie po raz kolejny. Nie wiem jak wy, ale ja powoli mam już dość słuchania o polityce i sprawach jej podobnych. Kiedyś się interesowałem, teraz raczej nie widać u mnie nadmiernego uśmiechu, gdy usłyszę to słowo. Jednak na pewno każdy z nas ogląda wiadomości, interesuje się poniekąd sprawami międzynarodowymi, konfliktami itp. sprawami wiążącymi sie ze światem - mniej lub bardziej poważnymi. Inspirujące jest to, iż nie rozumiem kompletnie polityki USA, czyli kraju ogólnej dobroci i przepychu pieniędzy. Nie będę się rozpisywał na temat Amerykańskich sposobów życia, bo to nie ima się praktycznie w żaden sposób tematu, powiem tylko, że otoczkę wokół tego kraju wykreowały media i one nadały mu status 'krainy miodem płynącej'. Niemniej wróćmy do tematu, czyli do polityki Stanów. Wiem, czemu nadałem taki tytuł temu artowi i z całą pewnością mogę stwierdzić, że to przemyślana decyzja. Wy pewnie tak sie zastanawiacie, co on moze oznaczać ... A więc, żeby nie przedłużać to zacznijmy może już ...
Zacznę może od tego, iż napiszę kilka słów, od jakiej sytuacji USA zaczęło się zmieniać w sposób co najmniej dziwny i niezrozumiały. Ataki terrorystyczne. W żaden sposób nie chce tu tego opisywać, bo jak o tym myślę, to nawet mi się robi źle i muszę się położyć. Niemniej nie umniejszając klasie Ameryki to zaczęła ona świrować i psuć sie zaczęło coś w jej szeregach. Dzień ten pokazał, w jakim stanie jest kraj, który był przykładem. A następne dały przekonanie, iż honor i duma jest najważniejszą częścią wartości moralnych i życiowych Amerykanów. Wiadomo nie od dziś, że oni mają znaczące, żeby nie powiedzieć decydujące zdanie na temat rozwoju poszczególnych wydarzeń na świecie. Żadnej poważnej akcji pewnie nie zaczniesz, jeżeli nie wyrażą na to zgody ...
Wojna w Izraelu. Ma juz swoją tradycję, jak widzi jeden drugiego, to nawzajem się zabijają, bo nie wiedzą już który jest kim. Zaistniała tam makabreska jest masakrą na skalę ogólnoświatową. I do tego nie wiadomo dlaczego włącza się USA, nie pytając nikogo o zgodę. I wysyła swoich żołnierzy, aby zarządzili spokój, aby teren ten stał sie normalnym miejscem, gdzie można wyjść na spacer i pobawić się. Niemcy od razu gwałtownie zaprotestowały uważając, iż wszelka pomoc jest zbyteczna i nawet może doprowadzić do większej histerii ludzi. Całkowicie się z tym zgadzam, ponieważ to dowódcy i przywódcy obydwu walczących ze sobą krajów powinni się dogadać. Rozumiem, żeby pojechali do Busha i tam załatwiali sporne interesy, kalkulowali i aby poszli na kompromis. Ale Ameryka musi wrzucić swoje trzy grosze do trzech groszy i teraz zacznie się hakuna matata :)) Nie podoba mi się to, ponieważ ...
No właśnie. Po zamachach wszystkie kraje zgłosiły się do Ameryki w celu pomocy. Oni oczywiście nie odmówili, bo nie mogli. Przynajmniej patrząc z punktu ludzi, którzy takowej pomocy oczekiwali. I stało się to, że wszyscy robili zbiórki dla Amerykanów, razem z nimi się modlili, bali o przyszlość. I USA dowiedziała się o sprawcach całego 'show'. Natychmiast do Afgaistanu poleciały wojska, popłynęły statki i wysłano mnóstwo żołnierzy w celu złapania Bin Ladena. Gdy inne kraje zaoferowały pomoc, oni natychmiast ją odrzucili! Widać po tym przykładzie, że honor i duma narodowa jest najważniejsza i że chcą pokazać swoją militarną siłę, swojego ducha walki i predyspozycje oraz możliwości i technikę walki z wrogiem. JAK KTOŚ MA JAKIŚ PROBLEM, TO AMERYKA OD RAZU, BEZ PYTANIA WCHODZI W GRĘ, ALE JAK IM COŚ NIE IDZiE, TO NIE BIORĄ POMOCY, BO CHCĄ NA KAŻDYM KROKU POKAZAĆ, JACY SĄ SILNI I MĘŻNI ! To jest zła polityka zbrojna, ponieważ zawsze może coś nie wypalić i co wtedy? Bush oczywiście za namową swoich podwładnych decyduje, lecz nie wyobrażam sobie dalej takiego rozwoju wydarzeń. Nie może tak być. Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. O grę wstępną na placu wykonywaną przez USA. A formacje bojowe zawsze inne kraje mają w szyku. Duma dziś wszystko wyjaśnia ... jest dobra, ale patrząc na to z innej strony, przeszkadza i zaślepia umysły. Dzięki za uwagę i liczę na publikację. Strasznie krótko dziś, nie? Ale następnym razem wam to wynagrodzę. A teraz rozwiążemy zagadkę 'stulecia'. Kto wie, dlaczego pan szanowny Lepper chciał jechać do Iraku? Ja wiem :)) Toż to mi się wydaje, aby pokazać im, jak się przed czołgami toruje drogi i w jaki sposób ma się to odbywać :))
sly
slyther@go2.pl
God Save the Tatu * Me * Górnik Polkowice :))