---===<<< SEN O WARSZAWIE >>>===---   |
|---|
Otóż od pewnego czasu odczuwam pewien niesmak. Długo myślałem czym on jest spowodowany i oto wymyśliłem! Duża część ludności nie lubi Warszawy i stwierdza, że jest brzydka, a do tego jeszcze się jej wstydzi! Pytam się, dlaczego??? Dlaczego większość osób pejoratywnie wyraża się o Warszawie??? Pomijając fakt, iż w Polsce nie lubi się Warszawiaków, jednoznacznie potępia się Warszawę, czemu??? Nie wiele jest w Polsce takich miast, miast z historią, z tradycjami. Może Warszawa nie zachwyca w całości, ale magiczne Stare Miasto, przepiękny Wilanów czy romantyczne Łazienki Królewskie potrafią człowieka zauroczyć i przenieść w inny świat, w lepszy świat, w świat marzeń. Przecież większa część stolicy to albo bardzo stare budownictwo albo bardzo młode. Warszawa byłaby napewno piękniejsza gdyby znalazły się pieniądze na odrestaurowanie kilku miejsc. Chociażby warszawska Praga. Gdyby poddać ją zabiegom konserwatorskim, mogłaby konkurować z wiedeńskimi ulicami starego miasta. Niestety nikt nie dostrzega ukrytego uroku! A przecież wszystko ma swoje uroki, nawet betonowe bloki! Każdy budynek w stolicy jest jedyny i niepowtarzalny! Poczynając od wybitnych dzieł architektonicznych Corazziego takich jak Teatr Narodowy, czy Pałac Ministrów, a kończąc nie skromnie na budynku Dworca Centralnego. W końcu ten ostatni jakieś 30 lat temu był wspaniałym osiągnięciem tamtych czasów, a wiadomo wszystko się starzeje! Mogę zrozumieć, że znajdą się ludzie, którzy powiedzą, że Warszawa nie jest najpiękniejsza. Zrozumiem jeśli ktoś powie, że nie jest ładna. Jednak na pewno ma swój urok, którym przykuwa oko i jest wyróżniająca się - niepowtarzalna! Jeśli ktoś powie: "Eee, Gdańsk jest o wiele ładniejszy!", to zrozumiem to. Może nawet się z nim zgodzę, ale na litość, nie porównujcie Warszawy do Krakowa! To jest jedno z miast, które w pewnym sensie mnie brzydzi!!! Zdziwiony, Czytelniku??? Jesteś ciekawy dlaczego??? Otóż dlatego, iż Kraków ewidentnie dał ciała!!! To jedno z nielicznych miast, które nie podjęło walki z zaborcą, czy podczas wojen światowych. Tak, Kraków zawsze kapitulował, poddawał się!!! Nie bronił honoru Polski!!! Powie ktoś, że właśnie w Krakowie podczas zaborów rozwijało się życie kulturowe. Być może, ale warto wspomnieć, że tam stacjonował najłagodniejszy z zaborców - Austria. Austriacy wpuszczeni do Krakowa bez żadnych oporów zajęli miasto tylko dla świętego spokoju! Byli tam, aby być i po nic więcej! Serdecznie mieli gdzieś co tam się działo! Na polskie grupy kulturowe, na Uniwersytet, który chełpi się, że wykładał w języku polskim i na inne przejawy Polskości nie było żadnej reakcji, żadnych nacisków, żadnych prześladowań!!! A Warszawa, biedna Warszawa, zawsze była ostro pacyfikowana... podczas zaborów przez Rosjan, a w czasie wojny przez Niemców. I ja się pytam dlaczego nie mówi się, że stolica za wszelką cenę walczyła z zaborcą??? Dlaczego nie mówi się, że w Warszawie broniono Polskości??? Że uczono potajemnie polskiego, bo za jawne uczenie groziła śmierć??? Że wystawiano potajemnie polskie sztuki, które były zabronione??? Że robiono wszystko co można było zrobić pod tak ostrą okupacją??? Zbliżając się do końca mojego wywodu warto wspomnieć, że to po powstaniu Warszawskim stolica najbardziej ucierpiała. Za to, że umiała powiedzieć Niemcom "NIE!" została doszczętnie zniszczona! Rozkazem Hitlera po upadku powstania wszyscy warszawiacy zostali wywiezieni, a w mieście miał nie zostać kamień na kamieniu!!! Zaraz po tym jak ostatni człowiek polskiej krwi opuścił Warszawę, weszli do niej hitlerowcy wysadzając i paląc miotaczami pozostałe budynki i resztki odważnego miasta. Miasta, które stawiło czoło wrogowi. Między innymi podobnie postąpił Wrocław! Walczył do ostatnich kropel krwi, dlatego szacunek dla nich!!! Siedząc tak na podwalu i oglądając nadwiślański świt, aż łza się w oku kręci! Że chociaż tylu Polaków przelało krew za Warszawę, że chodzimy po ulicach po których kiedyś płynęła krew rodaków, że w każdej chwili możemy nieświadomie stanąć na czyjejś mogile, są ludzie, którzy gardzą Warszawą. Są tacy co się nią brzydzą i się z niej śmieją! I tak pytając: "Dlaczego???" kolejna łza pływa po moim policzku... Może i Kraków jest piękny, może ma piękną zabudowę, wspaniałą architekturę, ale ma to wszystko, bo się poddał! Nie chciał walczyć o honor, o Polskość. Natomiast Warszawa chociaż jest brzydka, jak twierdzi większość, walkę tę podjęła! Stanęła "twarzą w twarz" z najeźdźcą. Potrafiła postawić się, potrafiła się bronić, by nie zdradzić swojej matki - Polski. By wróg bezczelnie nie rozdarł jej ziem. Warszawa powstała walcząc o wolność Polski i tak niesiona honorem starła się z okupantem nie raz. I tak, najdotkliwiej "zraniona" podczas powstania niedługo lizała rany, bo obecna Warszawa, to przecież miasto wybudowane w 40 lat. I choć nie jest najpiękniejsza to ją kocham właśnie za to wszystko! |
-=ZuRm=-     zurm@poczta.onet.pl   |