Cześć. Mam na imię Mietek i mam prawie 12 lat. To w sam raz żeby zostać hakerem, takim jakim ja chce właśnie być.
Muszę się jeszcze dużo nauczyć, ale to wszystko przede mną. Na początku podam swoje namiary, żeby kazdy mógł ze mną
porozmawiać o hakowaniu. Mój adres elektroniczny to: mietek.tajnyhaker.małpa.wupe.pe-el. Teraz podam adres domowy jakby ktoś
nie miał dostepu do internetu: ul.lamerska 14/22. To jest drugie piętro.
Teraz przejdźmy do rzeczy, czyli do hakowania. Pierwsze co zrobie to napiszę pamiętnik, taki jak ten. Piszę go tak jak
prawidziwy haker, czyli w DOSie. Jeśli ktos nie wie jak się pisze w DOSie to jako przyszły haker, chętnie go nauczę.
Na dzisiaj juz wystarczy tego hakowania. Wieczorem obejrze sobie PIRACKIE filmy na DIViXie o hakerach. Jeśli chcecie
być takimi hakerami jak ja to lepiej nauczcie się trudnych pojęć informatycznych jak np. w/w. DIViX.
DZIEŃ 2
Obejrzałem filmy "Hakerzy" i "Swordfish". Są bardzo pouczające i przybliżyły mi nieco temat hakerstwa. Nie chce się chwalić, ale już zhakowałem swojej mamy konto na moim komputerze. Ale się zdziwiła jak powiedziałem jej, gdzie znalazłem karteczkę z hasłem... Już mam trochę doświadczenia, to pozowlicie że przejdę do hakowania zaawansowanego. Dzisiaj postanowiłem włamać się do NASA i wywalić im wszystkie pliki jakie mają na komputerze. Jeśli macie jakieś pytania to piszcie ma mój adres.
DZIEŃ 3
Prawie mi się już udało włamać do NASA. Jestem właśnie na ich stronie główniej. Spytacie pewnie, jak można oglądać strony w DOSie? Otuż, pozwoliłem sobie na przejście w środowisko Łindołs. Już wam pokazałem, że umiem pisać w DOSie, i pozwoliłem sobie robić to w PIRACKIM Wordzie. Jestem na tej stronie głównej i już im wysłałem list elektroniczny (tzw. e-mail) z prośbą dostarczenia 500 tys. dolarów do kubła na śmieci przy ul.lamerskiej. Podałem także swój dokładny adres, jakby mieli jakieś dodatkowe pytania. Hi, hi! Wystraszyli się tam pewno nieźle...
DZIEŃ 4
Nadal jestem na ich stronie głownej. Przyznam, że mają niezłe zabezpieczenia. Mam za sobą nieprzespaną noc. Zopełnie jak
prawdziwy haker! Cały czas się próbowałem włamać do ich komputera. Mam nawet program do hakowania. Nazywa się ŁAMACZ KODÓW
2000. Są tam kody do różnych komputerów. Jednak nie ma NASA. Ale spryciuly. Chcą mnie przechytrzyć. Spróbowałem kodu do
NASCAR 2000. Podobna nazwa przecież. Wpisuje na ich stronie głównej GIVE_ALL_CARS i nic. Nawet nie raczyli wyświetlić napisu
ACCES DENIED. Takiego jak na filmach. Jednak jutro popróbuję dalej.
PS. Nie zwracajcie uwagi na błędy ortograficzne. Przeniosłem się teraz do NOTATNIKA, a on nie ma sprawdzania pisowni, a ja
jako haker nie mam czasu na sprawdzanie w słowniku jak się co pisze.
DZIEŃ 4
Na razie zrezygnowałem z próby włamania się do NASA. To trochę za trudne jak na pierwszy raz. Postanowiłem spytać się na IRCu jak to można zrobić. Gdy tata pomógł mi go włączyć, zacząłem korespondować na kanale #haking. Otrzmałem bardzo wiele odpowiedzi. Niektóre były niecenzuralne i kazały mi spadać na drzewo, ale cześć była całkiem poważna. Jeden haker podobny do mnie napisał, że aby włamać się do NASA muszę przeczytać dużo czasopism o hakowaniu. Wymienił tytuły: "Pani Domu", "Mamo to Ja" i wiele innych, które wg, niego zawierają ukryte przesłanie. Inni hakerzy mówili żebym wywalił komputer za okno, ale chyba nie mówili poważnie. W ostateczności jednak tego spróuję.
DZIEŃ 5
Te czasopisma są bardzo fajne, tyle tylko że nie zawierają żadnych informacji o hakowaniu. Jedyny był artykuł o tym "Jaki komputer kupić maleństwu na gwiazdkę". Nie dowiedziałem się jednak nic nowego. Postanowiłem więc napisać tym hakerom, że są głupkami i że nie umieją hakować tak jak ja, i mi po prostu zazdroszczą. Jako odpowiedź zostałem wyrzucony z kanału i wyzwany od jakiś "lamerów". Nie będę się jendak poddawał byle niepowodzeniami...
DZIEŃ 6
Dzieśiaj spróbowałem włamać się tak jak to robią prawdziwi hakerzy na filmach. Wpisałem w DOSie: HACK ACCES IN NASA SERVER i nacisnąłem Enter. Po chwili wyskoczył dziwny komunikat. Chyba muszę sobie kupić taki komputer jaki mają na filmach. Tam u nich wszstko zawsze działa.
DZIEŃ 7
Mama nie chce kupić mi nowego komputera, który chciałem na zbliżające się urodziny. Powiedziała, że dostane klocki LEGO. Zdenerwowałem się i wyrzuciłem komputer przez okno... Teraz piszę ten pamiętnik na kartce papieru. Trochę koślawo, ale to nic. Muszę przyznac, że ten haker z IRCa nie miał racji z tym wyrzuceniem komputera przez okno. I mam pytanie. Co to jest: dwukropek, myślnik i nawias obok siebie:-). Czyżby jakies tajne przesłanie?...