Webdesign: Klepok
|
Samokontrola Umysłu
Witam po raz kolejny! Mam nadzieję, że opanowaliście wszystko z
poprzedniej lekcji.
>|1| Potęga słów
Na
początek mam dla was pewne ćwiczenie.
'Cytryna' Wczuj się w
poniższą sytuację. Nie musisz wprowadzać się w alfa ani nawet zamykać
oczu. Stoisz w kuchni i w ręku trzymasz świeżą, wyjętą właśnie z
lodówki cytrynę. Jest zimna i lekko porowata. Spójrz na jej powierzchnię,
na żółtą skórkę. Jest woskowożółta. Lekko ją ściśnij i wyczuj jej
elastyczność i wagę. Teraz podnieś ją do nosa i powąchaj. Nic nie pachnie
tak jak cytryna. Przekrój ją na pół i znów powąchaj. Zapach jest o wiele
intensywniejszy. Wgryź się zębami w jej miąższ pozwalając, by sok ściekł
dookoła ust. Nic nie ma takiego smaku jak cytryna.
Zapewne teraz
ślina leci ci obficie do ust. Zastanów się, dlaczego? Kiedy czytałeś to
ćwiczenie, twój mózg mimo woli potraktował to tak, jak gdyby w twojej ręce
znajdowała się prawdziwa cytryna. Mózg nie potrafi obiektywnie rozumować.
Czyni to świadomość. Mózg przyjmuje informację, np. w formie wrażeń
odbieranych przez zmysły lub w formie słów. Przechowuje te informacje i
zarządza funkcjami ciała. To ćwiczenie było neutralne dla umysłu. Okazuje
się jednak, że słowa mogą powodować zarówno pożytek, jak i szkodę.
Proponuję wykonać jeden prosty test. Zaplanuj go na jutro. Gdy się
obudzisz, powiedz do siebie w myślach: "Ale mnie dzisiaj głowa boli...".
Powtarzaj to ciągle przez jakiś czas, potem powtarzaj kilka razy co
kwadrans. Jeśli będziesz cierpliwy, mogę się z tobą założyć, że najpóźniej
około południa naprawdę zacznie cię boleć głowa!
Dwa czynniki
dodają naszym słowom większej mocy: poziom rozluźnienia oraz zaangażowanie
emocjonalne. Moc naszych słów jest wielokrotnie zwiększona, kiedy
operujemy w alfa lub theta. Pomyśl, ileż dobrego może przynieść
powtarzanie 20 razy, dwukrotnie w ciągu dnia sentencji Emila Coué: "Z
każdym dniem i pod każdym względem czuję się coraz lepiej". Metoda Silvy
wyciąga z tego wnioski.
"Z każdym dniem i pod każdym względem
czuję się coraz lepiej, lepiej i lepiej." Zdanie to należy
wypowiedzieć tylko raz w czasie medytacji. Nalezy również powtarzać w
myśli inne zdanie: "Niezależnie od stanu mojego umysłu, negatywne
myśli i negatywne sugestie nie mają na mnie żadnego
wpływu".
>|2| To, czego nie powiedziałem w
pierwszej lekcji
Tu taka dygresja - miesiąc wcześniej wspomniałem o
tym, kiedy można z powodzeniem ćwiczyć medytację. Podałem, że najlepiej
jest zaraz rano lub przed pójściem spać. Oczywiście przebywać w alfa lub
theta można o każdej porze dnia. Wymaga to jednak nieco większego nakładu
pracy, ponieważ nasz mózg nastawiony jest aby za dnia wysyłać fale beta, a
w nocy w czasie snu fale alfa, theta i delta. Aby przejść ze stanu beta w
alfa trzeba po pierwsze: uspokoić myśli; po drugie: rozluźnić ciało.
Kluczem do tego są techniki wizualizacyjne, np. podane w I lekcji
ćwiczenie liczenia wspak. Poprawa koncentracji doprowadzi do zmniejszenia
ilości i natarczywości niepotrzebnych myśli. Aby rozluźnić ciało, można
wykonać poniższe ćwiczenie. Prawdę mówiąc, to wszystko przychodzi
samoistnie, lecz skupienie uwagi na rozluźnianiu ciała przyspiesza proces
przechodzenia do alfa / theta.
'Rozluźnianie ciała'
Jeśli
chodzi o odpowiednią pozycję ciała podczas medytacji, masz dwie lub więcej
możliwości. Możesz leżeć, siedzieć w fotelu lub w pozycji "Kwiat Lotosu".
Dla początkujących polecam leżenie w łóżku, ponieważ jest najbardziej
konfortowe. Ja sam preferuję pozycję lotosu, czyli siedzenie na podłodze
ze skrzyżowanymi nogami. Szczerze mówiąc, gdy przebywasz w alfa / theta
nie odczuwasz niedogodności.
Jeśli siedzisz w fotelu: ¤ oprzyj
stopy na podłodze ¤ ręce połóż na oparciu fotela lub na kolanach ¤
wyprostuj kręgosłup
Jeśli leżysz w łóżku: ¤ połóż się w wygodnej
pozycji ¤ połóż ręce na udach ¤ nie krzyżuj nóg ¤ nie podkładaj
pod głowę wysokiej poduszki (o ile w ogóle ją używasz)
Jeśli
siedzisz w pozycji "lotosu": ¤ skrzyżuj nogi, połóż ręce na
kolanach ¤ wyprostuj kręgosłup, ażeby głowa spoczywała jak
najwyżej
Zamknij oczy. Wykonaj kilka głębszych oddechów. Postaraj
się nie wykonywać żadnych ruchów - no może poza procesem oddychaniem,
offcozz. :) Teraz jednak skup całą uwagę na swojej lewej stopie. Postaraj
się ją rozluźnić za pomocą woli. To samo uczyń z łydką, kolanem i udem
lewej nogi. Powtórz to z prawą nogą. Rozluźnij miednicę, potem brzuch,
klatkę piersiową. Następnie rozluźnij dłoń, przedramię, ramię lewej;
kolejno prawej ręki, szyję i na końcu całą głowę oraz twarz.
Teraz
możesz wykonać dowolne ćwiczenie medytacyjne lub wizualizacyjne.
>|3| Medytacja świadomości oddechu
Jest to
już kolejna metoda wprowadzania się w alfa (lub theta, jeśli się uda).
Wybierz sam, którą będziesz praktykował. Radziłbym skupić się tylko na
jednej, chociaż w niektórych sytuacjach lepiej jest użyć jednej, a w
innych drugiej.
Usiądź lub połóż się. Odpręż się. Wykonaj
ćwiczenie z rozluźnianiem. Na moment nie myśl o niczym. Teraz oddychaj
powoli i głęboko. Skup całą swoją uwagę na oddychaniu. Nie myśl o niczym
innym. Czuj jak powietrze wchodzi przez nozdrza do twoich płuc, skup się
na tym, jak klatka piersiowa przy wdechu podnosi się, a jak opada w czasie
wydechu. Ta prosta czynność skutecznie zajmie twoją uwagę. Gdy przyjdą do
ciebie jakiekolwiek myśli - odsuń je.
Dobrym ćwiczeniem
koncentracji jest liczenie oddechów.
Odpręż się. Oddychaj powoli,
nie spiesz się. Skup się na liczeniu wydechów. Uważaj przy tym, aby o
niczym innym nie myśleć. Jeśli jakaś myśl dojdzie do twojej uwagi,
przerwij liczenie i zacznij je od początku. Bądź cierpliwy, a osiągniesz
dobre wyniki. Jeśliby udało ci się doliczyć do 15 to wspaniale. Prubuj
dalej, a sam siebie zadziwisz.
>|4| Rozpraszanie
uwagi
Z pewnością pewne czynniki, takie jak hałasy z zewnątrz,
niepożądane myśli dają ci się we znaki, utrudniając proces medytacji. Nie
załamuj się jednak. Z czasem dźwięki będą przeszkadzały ci coraz mniej, a
myśli będą nachodzić rzadziej. Kluczem do tego jest pewna umiejętność.
Imię jej brzmi: koncentracja. Im bardziej będziesz potrafił się
skoncentrować na wykonywanej czynności, czy to wizualizacji, czy świczeniu
oddychania, osiągniesz lepsze rezultaty. Mam dla ciebie takie jedno
ćwiczenie, do wykonywania za dnia. Mianowicie gdy będziesz miał chwilę
wolną, usiądź sobie wygodnie, rozluźnij się. Wybierz sobie jakiś punkt na
ścianie (najlepiej z odległości nie mniejszej niż 1,5 metra) i wpatruj się
weń. Nie wysilaj się, nie koncentruj się. Po prostu wpatruj się i nie myśl
o niczym innym. Oddychaj głęboko. Staraj się utrzymać umysł w stanie
czystym, pozbawionym myśli. Wtedy twój mózg przejdzie do stanu alfa. Rób
to tak długo, jak ci się spodoba, nawet godzinami, jeśli nie masz niczego
do roboty. Lepiej jednak systematycznie kilka razy dziennie to powtarzać,
a twoja umiejętność koncentracji się poprawi.
Do zobaczenia w
trzeciej lekcji!
Co sądzicie o tym kursie? Gdybyście mieli jakieś,
uwagi, spostrzeżenia, ciekawe doświadczenia z zakresu medytacji albo po
prostu pytania - ślijcie je na: naz_nazcain@poczta.fm Planuję kurs ten
prowadzić przez nie mniej niż 10 m-cy, więc jest spora szansa na
opublikowanie tu ich, np. na zasadzie FAQ (bo szybsza forma jest
wykluczona - Strefa jak i inne kąciki ma dłuuugi poślizg). Napiszcie co
sądzicie o tym pomyśle.
Nazcain
|

lekcja
druga_ |