FRONT PRZECIW UNII

Unia Europejska. Temat, który staje się dzisiaj główną przyczyną kłótni i (bestialskich ;) wybryków w sejmie. Największym eurosceptykiem znanym nam z TV jest Romuś Giertych :). I o nim i jego planach na najbliższą przyszłość (i o Młodzieży Wszechpolskiej, o której była już mowa na łamach AM) mówi artykuł 'Front przeciw Unii' z Newsweek'a nr 43/2002 :).

Po czasach pięknego Mariana (i jeszcze piękniejszego Lecha ;) w polskiej prawicy coś pękło, coś się rozleciało, zabrakło ducha jedności i wspólnych celów. Dziś prawica skłócona i podzielona stara się odnaleźć nową drogę, która powinna wieść ku szczęściu. Jaka to droga? Otóż mister Giertych stwierdził, że należy znaleźć wspólny punkt oparcia, w którym większość karierowiczów z naszego sejmu sprzeciwia się SLD i połączyć siły w nagłaśnianiu owego problemu. Jedynym zdaniem, które dziennikarze Newsweek'a usłyszeli w odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłości było: Naszym celem jest dojście do władzy i wstrzymanie rokowań z UE (nie wiem, czy dokładnie tak brzmiało, ale znaczyło tyleż samo).

Ale ja mam takie głupiutkie pytanie, co potem? Co stanie się z Polską, kiedy Giertych dojdzie do władzy i wstrzyma proces akcesji do Unii? Bo nie na rokowaniach całe życie polityczne naszego kraju się kończy. Jak będzie rządził 'polski Talib' ? Piękny Roman (fajne to, każdy z polityków prawicy dla mnie jest 'piękny' :P zdał sobie jakiś czas z praw polityki tak dzisiaj zbliżonych do zwykłego marketingu. Pisałem już kiedyś o 'public relations' w polityce Busha, dziś czas pokazać światu :) prawdziwe oblicze Romana Giertycha. Wszystkie ekscesy w polskim sejmie są starannie przygotowywane przez odpowiednich ludzi, cały teatrzyk jest kilkakrotnie ćwiczony i odstawiany tak, aby opinia publiczna to, co zobaczy w TV uznała za 'jam session' pod wpływem emocji 'patriotów'. Sam Giertych przyznaje, że reżyserka tego przedstawienia daje mu niesłychaną radość. Czy jednak nie zaszedł z zabawą za daleko? Celem polityków LPR jest teraz zrobienie jak największego zamieszania wokół prywatyzacji, co pozwoli podzielić każdą formację polityczną w rządzie. A takie osłabione ugrupowania łatwo pogrążyć w oczach mas. Prywatyzacja. Obecnie tylko to jedno słowo śni się ministrom rządu Leszka (ile ładniejsze od 'Lecha' ;) Millera. Prywatyzacja jest jedynym lekarstwem na wszelkie dziury w budżecie. Tak, grozi nam nowa dziura w budżecie, ale tego można się było spodziewać, jak można było zatkać starą AWSowską dziurę? Dobrymi chęciami? Prywatyzacja i obligacje skarbowe są jedynymi bezpośrednimi formami wspomagania budżetu z poza państwa (obligacje to rodzaj długu zaciągniętego u społeczeństwa). Ilość wyemitowanych i niespłaconych obligacji sięga już niebezpiecznego limitu wyznaczonego przez konstytucję, kiedy 'patrioci' blokują mównicę a sprawca całego zamieszania spokojnie siedzi obok w fotelu podziwia lawinowo rosnące poparcie dla swojego ugrupowania. Tak, w tym wszystkim chodzi o zdobycie władzy i nic ponad to. Jakże szczytny cel! 'Patriota', człowiek, który z symbolu władzy najważniejszego chyba dla prawdziwych patriotów, sejmu, zrobił pośmiewisko wszystkich narodów, do których dociera telewizja (jakie było moje zdziwienie, kiedy przeczytałem w mailu od dziewczyny z Filipin o tym, że w wiadomościach pokazywali posłów z Polski...:-/

Temat Unii dodaje animuszu Giertychowi, z wykształcenia adwokatowi. Broni on Polaków przed zachodnimi... No, kim? Żydowska Masoneria. Śmiech, na sali puste krzesła. Termin spopularyzowany przez o. Rydzyka, ujmujący w jedno antysemickie nastawienie i pogardę dla władzy reprezentowane przez naszych rodzimych nacjonalistów. BTW: denerwuje mnie, że każde złe, choć prawdziwe słowo o żydach to już antysemityzm; byłeś w Izraelu, ukradli ci portfel - na pewno nie żydzi, pewnie jeden z 'lewych' synów Arafata, Izralelici nic nie mogą ukraść, bo im ręce odpadają ;(. Giertych napisał nawet książkę, biblię bojówki 'Młodzież Wszechpolska'. 'Mein Kampf' napisana przez pięknego Romana pod pseudonimem Roman Bertowski nosi tytuł 'Za błękitną kurtyną. Polski wywiad na tropie masonów'. Młodzież Wszechpolska jest bojówką Giertycha, lecz nie odkrył on jeszcze on wartości działań 'dywersyjnych' do jakich palą się młodzieńcy przepojeni przekonaniami 'Talibów' z nad Wisły. Dziś 'Młodzież' jest używana przez szefa LPR do 'przynieś, wynieś, pozamiataj'. Może to i lepiej, nie boję się przynajmniej wyjść po zmroku na ulicę (nie dość, że nazywam się Műller, to w moich żyłach płynie Austriacka krew) (i jeszcze jestem sk8em). Niestety do Polski mogą wrócić czasy, w których posiadanie oryginalnych jeansów będzie luksusem, na który nikt nie może sobie pozwolić. Jeansy to przecież zachodnia kultura, którą zdaniem Giertycha należy wykorzenić. W jego 'Błękitnej Kurtynie' znajdziemy słowa: '(...) Na ulicy żadnych małych dzieci. Kobiety wyuzdane i obrzydliwe...'. No cóż, głodnemu chleb na myśli... :). Ale to nas nie spotka, bo piękny Roman uratuje nas wszystkich przed brudną Europą, zamknie granicę i handel, Polska stanie się supermocarstwem, kiedy tylko dojdzie on do władzy. Ciekaw jestem tylko z czego boss 'patriotów' weźmie środki do życia tego 'gospodarczego i militarnego kolosa, jakim jest Polska'? Jak już napisałem przy okazji tekstu o wyborach (pewnie znajdziecie go w tym numerze Pressroom'u) Polacy nie potrafią określić dobra ogólnego, każdy myśli o sobie. Bije nas w tyłek przekonanie, że Unia chce z nas wycisnąć ostatnie soki. Co za głupota! Jeśli dołączymy do zjednoczonej Europy, w jej interesie będzie uczynić nas mocnymi, ponieważ będziemy posiadać siłę decyzyjną równą sile Hiszpanii, a nie opłaca się brać do sojuszu kogoś, kogo ma się zamiar osłabić, ponieważ osłabia to cały sojusz! Kolejnym łopatologicznym dowodem jest niechęć państw o podobnej strukturze zatrudnienia (Hiszpania, Holandia, Irlandia, Grecja), ponieważ stracą one dopłaty, które zostaną przeznaczone dla Polaków. Kolejnym atutem Giertycha jest utrata niepodległości. Każde państwo wstępujące do Unii traci część niezawisłości, więc po co oni niby się tam tak pchają? Podstawowym założeniem Unii jest wyrównanie poziomu życia i zróżnicowania gospodarczego do strategicznego punktu wysycenia. Ogromna szansa, jaką jest otwarcie rynków jest dla naszych zacofanych rolników zagrożeniem, bo nie potrafią oni sobie radzić na rynku krajowym, co dopiero mówić o handlu zagranicznym.

Ogromną rolę w kreowaniu polskiej prawicy odgrywa kościół, chcąc nie chcąc dzięki o. Rydzykowi. Ludzie, choć przejechali się na AWSie i Wałęsie dalej wierzą w objawienie księżulków co do przyszłości narodu. Jako, że większość słuchaczy radia "Maryja' jest w 'poważnym' wieku, kiedy bliżej człowiekowi do grobu niż do kołyski, wraca on wspomnieniami do domu rodzinnego z przed wojny (wojen?) szukając ideałów. Polsce potrzebni są jak każdemu innemu krajowi patrioci, ale patrioci umiejący trzeźwo i racjonalnie myśleć.

Naprawdę, Unia jest dzisiaj jedynym lekarstwem na nasze problemy, może nie bez skutków ubocznych, ale skutecznym. Sprzeciw wobec integracji wynika jedynie z chęci wyrażania sprzeciwu SLD i prezydentowi. Czy dzień, w którym LPR zdobędzie władzę będzie pierwszym dniem reszty mojego (i waszego) życia? Kiedyś możemy zapłacić za błędy naszych rodziców będąc nic nie znaczącą prowincją wcieloną do Odrodzonego Caratu Wielkiej Rasiji około 2020 roku, bez żadnych widoków na lepszą przyszłość. Mam nadzieję, że w tym kraju są jednostki umiejące myśleć, które nie dopuszczą do obrotu spraw, jaki proponuje LPR i połowa posłów innych ugrupowań, będących ofiarami sprawnie urządzonych insynuacji.

Serdeczne życzenia noworoczne (fajnie, dziś jest 02.11.2002 :) składa

Ferenczy

P.S. 'I don't wanna no fly guy,
I just wanna shy guy!
that's why I want ya,
U know that, I want ya!...'
Tak sobie cały czas słuchałem singielka Diany King 'Shy Guy', pięć wersji jednej piosenki, ale co ja poradzę, że mam słabość do czarnoskórych qbit :).

P.P.S. Wiedziałem, że jestem komuchem, ale żeby aż tak...