EGZAMIN GIMNAZJALNY A PRASA

Jakoś dziwnie ostatnio prasa zaczęła się interesować uczniami, którzy w tym roku mają zdawać egzamin gimnazjalny. Jakby ktoś nie wiedział, to chodzi oczywiście o uczniów klas trzecich.

Pewnego pięknego, bardzo słonecznego, zupełnie nie pochmurnego, październikowego dnia moja mama wparowała do pokoju z "Rzeczpospolitą" w dłoni. O co chodzi - spytałem, bo gazety tej nigdy nie kupowałem. No i dowiedziałem się, że są testy podobne do tych, które będą w maju. Dobra, dzięki - odrzekłem. Zrobiłem sobie jeden taki tekścik - matematyczno-przyrodniczy - i wyszło mi coś koło czterdziestu punktów. Pomyślałem że to chyba dobrze, bo nie miałem zielonego pojęcia jeśli chodzi o takie rzeczy jak np. kule. Ale mam na to usprawiedliwienie - nie miałem tego jeszcze w szkole. Po dwóch dniach postanowiłem zrobić sobie test humanistyczny i nagle do pokoju wparowała moja mama z jakimś dodatkiem do "Victora". Był na nim wielki napis - "TESTY część 1, 8 humanistycznych, 4 matematyczno-przyrodnicze". Fajnie - pomyślałem przynajmniej kogoś to obchodzi, że ktoś inny będzie w tym roku harował jak wół... Jednak mam nadzieję, że to się wkrótce skończy, bo naprawdę nie mam ochoty codziennie rozwiązywać jakichś testów. O ile te matematyczno-przyrodnicze jakoś ujdą, to przy humanistycznych nie chce mi się tyle pisać... Aha - muszę dodać, że cena tego "dodatku" do "Victora" nie była zbyt niska. Tak konkretnie to kosztował on 9,85 zł.

the_chest_of_president