Teledyski The Offspring z płyty Ixnay On The Hombre
Witam wszystkich w drugiej części mojego cyklu artykułów w których opisuje teledyski punk-rockowej grupy The Offspring. Dzisiaj zajmę się teledyskami z płyty Ixnay On The Hombre. Zrealizowano cztery teledyski obrazujące piosenki z tego albumu. No to jazda.
All I Want
Pierwszy teledysk z płyty Ixnay On The Hombre. Jego reżyserem
jest David Yow. Jest to pierwszy teledysk na którym Dexter i Noodles wyglądają
"normalnie", to znaczy mają krótkie włosy. Na początku widzimy jakiegoś chłopaka
wybiegającego z domu, a następnie pianistę w masce (czy to jest maska do do
końca nie jestem pewien, bo przypomina to bardziej jakąś skarpetę lub coś w
tym stylu). Dalej jest po staremu, czyli przeplatające się sceny ukazujące
zespół, fragmenty filmów, zamaskowany pianista, ale także motyw biegnącego
chłopaka, który stopniowo podczas biegu, zrzuca kolejne części garderoby,
aby w końcu w samych kąpielówkach wpaść w błoto. Teledysk do tej trwającej
niecałe dwie minuty piosenki jest bardzo dynamiczny, bardzo dobrze pasuje do
szybkiej i energicznej melodii, może to o czym mówi tekst nie ma za wiele wspólnego
z tym co widzimy na ekranie, ale The Offspring przyzwyczaili nas już do tego.
Ocena: 7/10
Meaning Of Life
Na początku teledysku widzimy cztery niewyraźne sylwetki
na horyzoncie. W miarę zbliżania się rozpoznajemy, że są to jacyś ludzie
jadący po pustyni na
przerobionych i ulepszonych fotelach na kółkach. Sceny
wyścigu (pościgu?) ukazane są w kolorach sepii. Następnie widzimy drzewo na
fioletowym tle, na którym siedzi małpiatka i Dexter. Później znowu wyścig i
drzewo, po czym widzimy kilka osób w czerwonych kombinezonach
przeciwbakteryjnych (no wiecie o co chodzi, takie kombinezony które w których
zawsze chodzą pracownicy tajnych laboratoriów na filmach) idących po śniegu, dalej jakiegoś dzieciaka jedzącego watę cukrową i
biegającego po domu pudla. Kolejne sceny ukazują jakiegoś gościa który jest
oblewany z armatki wodnej. Następnie przeplatają się sceny z wykorzystanymi
już wcześniej bohaterami, by na końcu ukazać znowu wyścig, który jak widać
trwa dość długo, bo zdążył już zapaść zmrok. Teledysk
ten jest bardzo dziwny i trudny do ocenienia, bo niby ma fabułę, ale jest ona
taka dziwna, że aż ciekawa. Nie wiem kto wymyślił taki
sposób zobrazowania tej piosenki, ale miał chyba racje. bo i utwór wpada w
ucho, i teledysk się pamięta.
Ocena: 8/10
Gone Away
Reżyserem tego teledysku jest Nigel Dick. Na początku
klipu widzimy Rona który siedzi tyłem do kamery i gra na perkusji, potem coś
jakby zaczyna się psuć (tzn.
wygląda jakby taśma z klipem wkręciła się w
odtwarzacz, zresztą cały klip jest stylizowany na stare nagranie, często widać
rysy i przebłyski, dominują ciemne odcienie niebieskiego) i widzimy Noodles'a
dającego czadu na gitarze. Następnie widać jakieś metalowe drzwi przed którymi
wisi mikrofon do którego podchodzi Dexter. Następnie ukazany jest Greg grający
na gitarze i Dexter wpatrujący się w jakąś żarówkę. Następne sceny
pokazują zegary i zastawiony stół. Po czym Dexter zaczyna śpiewać opierając
się o metalowe drzwi, a przed nim buja się wiszący mikrofon. Kolejne ujęcia
ukazują grających członków zespołu (co ciekawe nigdy w jednym kadrze nie
pojawia się dwóch naraz) oraz Dextera chodzącego po ponurym, pustym i ciemnym
budynku. Lider grupy czasami pada na kolana i łapie się za głowę, aby wyrazić
swój smutek, bo piosenka ta jest chyba najsmutniejszą w całym dorobku Potomków,
a dodatkowo ten teledysk potęguje odczucie smutku. Jest to pierwszy teledysk
grupy, taki "na poważnie", bez żadnych zabawnych akcentów, z
poprzednimi ma on wspólną tylko kolorystykę, utrzymaną w odcieniach jednego
koloru. Teledysk ten jest bardzo wyrazisty, mimo to iż nie pokazuje żadnej
fabuły, a tylko grającą grupę.
Ocena: 9/10
I Choose
Reżyserem tego klipu jest sam Dexter Holland i jest on
przełomowym teledyskiem w dokonaniach grupy, bo jako pierwszy ma normalne
kolory. The Offspring występują w nim w dwóch rolach, po pierwsze grając na
tle jakichś drzew, a po drugie chodząc po lotnisku. Klip rozpoczyna zatrzymująca
się taksówka z której
wysiadają członkowie zespołu. Następnie widzimy
bohatera teledysku, który przyjeżdża na lotnisko na deskorolce. Podczas gdy idzie
on przez terminal co chwile widzimy Potomków grających na tle drzew, oraz idących
za chłopakiem. Bohater spotyka w terminalu tańczących mnichów, oraz kawałek
dalej, także tańczącą parę, wszyscy zbierają kasę za swoje występy. W
kolejnej scenie widzimy zespół który schodzi z ruchomych schodów (tzn.
schody jadą do góry, a oni idą na dół), po czym idą do innych ruchomych
schodów którymi wjeżdżają na górę, a w międzyczasie Noodles wrzuca pieniądze
do puszki jakiejś zakonnicy, która wyraźnie cieszy się z tego faktu. Dalej
bohater spotka jakiegoś chłopaka popisującego sie break-dancem i parę która
kręci się w młynku. Następnie przechodzi on kontrolę bagażu, która
wykazuje, że w torbie ma on jakiś zegar, w pościg za nim wyrusza strażnik.
Tymczasem podczas scen ukazujących zespół na tle drzew
zrywa się coraz większy wiatr. Później widzimy Noodles'a który zjeżdżając
po urządzeniu podającym bagaże wykonuje świetną zagrywkę gitarową, wtedy
też na lotnisku zaczyna się zabawa i pasażerowie zaczynają tańczyć. Następnie
przenosimy się na pokład samolotu na którym trzy stewardessy w rytm muzyki
pokazują zachowania na wypadek problemów. W końcu bohater dociera do samolotu
gdzie łapie go strażnik. Zegar widoczny podczas kontroli okazuje się zegarem
ściennym z łańcuszkiem, który chłopak ubiera na szyje. Dalej jest już
tylko party na lotnisku. Niezły i wesoły teledysk, do wesołej piosenki, widać
grupa próbowała szukać innego stylu dla swoich klipów.
Ocena: 8/10