Hip-Hopu detale

 

    Tekst ten został napisany, by ukazać przeciwnikom Hip-Hopu jego dobre strony i pokazać jego zwolennikom, że mają jeszcze jednego rycerza gotowego do walki w obronie Naszego dobrego imienia.

 

 

Część I: Hip-Hop jako muzyka 

 

1. Ideologia, przekaz i tematyka (treść)

 

Rzecz w/g mnie najważniejsza. W HH unika się przerostu formy nad treścią.

 

1.1. Carpe diem i optymizm

Jedna z głównych ideologii HH. Pokrótce: ciesz się każdym dniem każdą chwilą, bo nie wiadomo, co przyniesie los. Wyrwij się z rutyny, monotonii. Korzystaj z życia i czerp z każdego momentu twej egzystencji, co najlepsze. Mimo wszystko nie jest źle,  będzie jeszcze lepiej. Nie łam się. Przykłady: "Chwile ulotne" Pfki, kawałki Łony, "Zawsze górą" PiHa, "Będzie dobrze, dzieciak" i "Wszystko, co najlepsze" Molesty, "Żyć, nie umierać" Mor W.A., "Rutyna" i "Szansa" Fenomenu, "Monotonia" Peel Motyff, kawałki Fisza, wszystkie melanżowe kawałki.

 

1.2. Zastanowienie nad życiem i przyszłością

Wiadomo o co biega. Chwile radości, szaleństwa, są w życiu przeplatane chwilami refleksji. Przykłądy: Lui "To jest mój dzień", Peel Motyff "Jeszcze tyle do zrobienia", Ascetoholix "Oglądając się w tył", Borixon "A miało być tak pięknie", Pęku "Czas leci", Fenomen "Marzenia", kawałki Grammatika.

 

1.3. Moja szansa

Chęć spełnienia, pokazania się światu od dobrej strony, dbanie o prestiż i jakość, szansa na przekazanie swych przemyśleń. "Mity" i "Prestiż" Ascetoholixów, "Płyta" Fenomenu, Onar "Nic mnie nie powstrzyma", Wychowani na błędach "Nadszedł czas". Niestety, każdy medal ma dwie strony. Czasem można więc usłyszeć "Jestem XXX z osiedla YYY", "Teraz mój przekaz" itp. przez prawie cały kawałek. W samych tych frazach nie ma nic złego, ale nadmierne ich używanie to plaga wśród amatorów.

 

1.4. Jest źle

Niestety, sporo osób, które nie znają dobrze HH, myśli, iż cały on opiera się na tym stwierdzeniu. No cóż, hardkore to nieodłączna część HH. Molesta, Wspólnicy, ZiP Skład i jego pochodne, Slums Attack - wszyscy oni rymują o biedzie, ciężkim życiu i problemach. Mówi się, że rap (alias HH) jest muzyką ulicy. Prawie każdy MC wspomina w którymś z kawałków o tych tematach. Takie czasy, taki kraj.

 

1.5. Ostrzeżenie i pouczenie

Kolejny temat bliski hardkorowi. HH stara się przestrzec przed drugami, zgubieniem sensu życia, stoczeniem się na dno. "Ostrzeżenie 1,2,3.." Wojtasa, "Zrozum to", "Armagedon", Patrz komu ufasz", "Dla dzieciaków" i inne Molesty, "Czas" Fenomenu, "Uważaj, jak się poświęcasz" Fu, "Co ważne a co ważne nie jest" Molesty i Wzgórza.

 

1.6. Przyjaźń, lojalność i braterstwo

Ziomek i przyjaciel to ktoś więcej niż kumpel. Oddanie, szacunek, lojalność - to wartości szerzone przez HH. "To wszystko, co mam" Fu, "Braci się nie traci (B.S.N.T.)" Mor W.A., kawałki Molesty i wiele, wiele innych.

 

1.7. Wiara, nadzieja, miłość

Wbrew pozorom, większość artystów HH uznaje te wartości. Przykłąd: "Dla ulicy" Komitywy, "Każdy ma chwile" Fenomenu i Grammatika, "To wszystko co mam" Fu.

 

1.8. Oczernianie policji i polityków

 Słynne CHWDP na zawsze zagościło na murach w moim mieście. Nie oszukujmy się, policja nie wypełnia swoich obowiązków należycie, a nad wszystkim stoi i odpowiedzialny za to, co się dzieje w kraju jest system - politycy myślący tylko o własnych korzyściach. Wyzwala to nieprzyjemne emocje, które znajdują ujście w kawałkach HHowców. Przykłady: O.S.T.R. "ABC" i inne, Mustafarai "Wybory", ZiP Skład "Nic nie wiem, nie widziałem (NNWNW)" i inne, Molesta "System" i inne, Borixon "Prostuj się",  Ascetoholix "Monopol".

 

 

2. Technika: rymy, środki artystyczne, muza (forma)

 

2.1. Rymy

Esencja Hip-Hopu. Dobre rymy to dzieło dobrego MC. Nieprawdą jest, że każdy może robić Hip-Hop. Każdy może ułożyć rymowankę z rymami opartymi na tych samych formach gramatycznych, np. czasownikach (wyskakuje - pakuje - rajcuje, dojrzałem - zrozumiałem - bujałem). Takie rymy warte są nic, bo można ich znaleźć mnóstwo. Owszem, zdarzają się one w Hip-Hopie (niestety: "Stało się" Paktofoniki), ale jest ich w nowych produkcjach coraz mniej, prawie w ogóle ich nie ma, a biorąc pod uwagę długość przeciętnego tektu, można zaryzykować stwierdzenie, że są one w jakimś mikroskopijnym stopniu nieuniknione. A pomyślcie, jak trudne jest napisanie tekstu bez nich. Nie mówię już nawet o mistrzowskim stylu, jakim jest wplatanie rymów w środek 11-16 zgłoskowego wersu (przykład: "Słodkie kłamstwa" Włodiego, Pelego i Alexa, "Seniorita" Pezeta, "Obejrzyj sobie wiadomości" Witryn i wiele innych). Rym co 5-8 sylab to nie lada sztuka - nawet wielcy poeci bardzo rzadko stosowali tę technikę. Ciekawe, wyszukane rymy ma Łona.

 

2.2. Środka artystyczne

Jak słucham pierwszej płyty Wzgórza pod tym kątem, to znajduję nie dość że nic, to nawet wartość ujemną. Ale należy się wyrozumiałość - w końcu to pierwsza płyta HH w Polsce. A teraz mamy oraz więcej MC korzystających z alegorii, metafor, o porównaniach (ich jest mnóstwo!) nie wspominając. To przybliża ich do wielkich poetów, o których dziś uczymy się na polskim. Przykłady: "Nie jest tak źle" Peel Motyff, "Monopol" Ascetoholixów, "Nie ma skróconych dróg" Grammatika, "Zrozum to" Molesty, "Słodkie kłamstwa" Włodiego, Pelego i Alexa (kontrasty) i wiele innych. Niestety, wiele osób, głównie dorosłych, przekreśla HH tylko z powodu wulgaryzmów. Podobnie jest z mediami. A wiele osób tylko z powodu jakiejś głupiej zasady, że nie można sobie zakląć, nie wie, co traci. Z tego powodu myślę, że gdyby w polskich tekstach było mniej wulgaryzmów, HH już dawno zadomowiby się u nas bez żadnych przykrych animozji :). Aha, i jeszcze jedno: wszystkie harkorowe kawałki typu Molesta i Wspólnicy mogą zostać uznane w przyszłości za utwory, w których zabiegiem poetyckim jest zaszokowanie odbiorcy (tak!).

 

2.3. Sample i muzyka

Pomijając fakt, że wiele sampli pochodzi z gotowych kawałków artystów, którzy musieli się kiedyś nad nimi zapracować, to wiele podkładów jest tworzonych przez samych HHowców lub ich kumpli. Sam się tym zajmuję, wierzcie mi, nawet skomponowanie krótkiego, dobrego motywu muzycznego jest trudne, a wbrew pozorom większość podkładów HHowych ma więcej niż jedną linię melodyczną. A wracając do samplowania: to też ekstrałatwe nie jest, a kogoś, kogo Bóg nie obdarzył supertalentem muzycznym, ratuje przed schowaniem dobrych tekstów do szuflady. Przykłady dobrych sampli i podkładów: albumy Fu "N.O.C.C.", Peel Motyff "Sieć", Peja "Na Legalu", składanki "Radio Ewenement", "Styl Reprezentacji Pierwszej Ligi".

 

2.4. Beat [bit]

Rytmiczne taktowanie - głębokie basy i werbel. Potrzebne HHowi jak organizmom woda. Kiedyś myślałem, że beat w każdym kawałku jest taki sam: bas, werbel albo bas, bas, werbel. Dopiero gdy przysłuchałem się lepiej, zrozumiałem, że i w tej dziedzinie można się popisać - tyle że beat musi pasować do sampla. Ciekawe, niestandardowe beaty znajdziecie m.in. w "Baunsie" i "Dziwnych Nastrojach" Borixona.

 

 

 

Część II: Hip-Hop jako kultura (moda?)

 

3. Graffiti

 

3.1. Wrzuty

Sztuka wystawiona na wystawie, na którą wstęp ma każdy przechodzący obok danej ściany. Arcydzieła - w rękach mistrza puszki z farbą są jak pędzel, ołówek, czy dłuto. Narzędzie wcale nie umniejsza rangi artystów malujących wrzuty. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak jest to trudne. Sam posiadam talent artystyczny, na kartce potrafię stworzyć wspaniałą rzecz, a gdy wziąłem do ręki spray, wymiękłem widząc, jak trudno jest namalować długą linię bez przerwania, zaczynając i kończąc w odpowiednich miejscach, by nie powstały jeszcze na dodatek zacieki. Malowanie sprayem to wg mnie jedna z najtrudniejszych technik artystycznych. Nie mówiąc już o samym wyczuciu artystycznym, które potrzebne jest, by stworzyć coś cieszące oko. Cienie, tonalne przejścia, sam kształt napisu/rysunku/symbolu i wiele innych czynników decydują, iż do tego zajęcia potrzebne są zdolności.

 

3.2. Tagi

Pierwotnie podpisy grafficiarzy, przeistoczyły się w podpisy każdego, kto ma spray i znajdzie kawałek ściany. Jest ich gdzieniegdzie zdecydowanie za dużo. Oczywiście tag też może być ciekawą formą artystyczną, ale możliwości są o wiele mniejsze niż w przypadku wrzutów. Poza tym nie wszyscy przywiązują do tego wagę - są osoby marzące ledwie zmodyfikowane litery, byle tylko się gdzieś podpisać. Aha - i osobiście potępiam malowanie na szybach i tym bardziej wydrapywanie na nich.

 

3.3. Projekty

Niejeden zeszyt szkolny jest naprawdę ciekawy dopiero, gdy oglądamy go od tyłu. Nawet (a może głównie) osoby nie malujące wrzutów na ścianach często rysują ich projekty. Dobra rzecz - lepiej coś dopracować, niż malować na murze jakąś lipę.

 

3.4. Legal i nielegal

Nie potępiam nielegali, jeśli są malowane na nieodnawianych murach - przecież gdyby nie grafficiarze, nikt by tych murów nie pomalował. Stare pociągi pomalowane na kolorowo też nie wyglądają źle. Ale wadą malowania na nielegalu, szczególnie na pociągach, jest stres, który przeszkadza, oraz ograniczony czas a więc pośpiech. Z tego powodu wiele nielegali prezentuje kiepski poziom. Na legalu maluje się z przyjemnością - ot, choćby ja malowałem na garażu mojego wujka, za pozwoleniem rodziców (a wujkowi to nie przeszkadza).

 

 

4. Aspekt fizyczno-sportowy

4.1. Breakdance

Jedyne, co mój tata docenił w całej kulturze HH, to popisy tancerzy bd. Kręcenie się na głowie, barkach, kto z was to potrai? Mi by chyba poszedł kręgosłup...

4.2. Deskorolka (skateboarding)

Od tego sportu pochodzi nazwa skejt. Do niedawna ludzi jeżdżących na desce w moim mieście prawie nie było. A dziś tylko na moim osiedlu jeździ już czterech. Ciekaw jestem i chyba nigdy nie dojdę, jak misrzowie skateboardingu podbijają deskę do góry, utrzymują równowagę na poręczach itp.

 

5. Ubiór

W tej dziedzinie mamy najwięcej pozerów. Każdy może założyć szerokie spodnie i wielką bluzę, ale nie każdy zrozumie HH. Wiele osób traktuje to jako modę.

 

6. Moda i boom

I w p. 5 wyszedł na wierzch największy problem: HH to już niestety moda. Zbyt wiele jest pozerów, zbyt wiele elementów HH we wszystkich dziedzinach życia, by temu zaprzeczyć. A pomyśleć, że 2 lata temu, gdy zacząłem słuchać HH, jeszcze tyle tego nie było, a sporo osób dziwnie mnie traktowało. A potem wszystko się zmieniło. HH wyszedł na wierzch jak dżdżownice po deszczu, ujrzał światło dzienne. Mimo, że teledysków HH w telewizji i kawałków w radiu prawie nie ma, HH jest już czymś powszechnym. Większość osób, które znam, słyszało o Paktofonice, Kalibrze i Fiszu (zastanawiające, zauważyłem, że dziewczyny szczególnie lubią tych artystów). I jeszcze jedno - nie wiem czemu, ale dorośli najłatwiej trawią Fisza.

 

Zakończenie

Zakończę dwoma zdaniami: Wielu będzie słuchać i z tym żyć, ale nie każdy to zrozumie. A ci, którzy ani nie rozumieją, ani nie słuchają, niech nie krytykują, zanim nie poznają.

 

SzU vel. Długi SzU

 

Pozdro dla Kwaśnego, który wprowadził mnie w tę kulturę, oraz dla Bazyla, Cichego Juniora i wszystkich, którzy kumają, o co biega w HH i go czują. Elo!