*** Tatu - a co potem? ***


Niedawno w Polsce go?cił niezwykle popularny rosyjski duet - Tatu. Z tej okazji w Wiadomościach (program totalnie prokomunistyczny. Odpolitycznić telewizję!!!!!) przypomniano, co kiedyś oburzało opinię publiczną i stwierdzono, że w porównaniu z tym, co dzieje się dzisiaj były to niewinne igraszki. Z tym poglądem nie można się nie zgodzić, mało tego, trzeba się nad nim poważnie zastanowić. Proponuję zacząć to zastanawianie się od Ciemnogrodu i Jasnogrodu, a dlaczego, to się za chwilę okaże. Ja jestem młodym człowiekiem rodem z Ciemnogrodu, z czego jestem dumny. Ciemnogród według mnie podzielić można na dwie grupy: Ciemnogród totalny i Ciemnogród moralny. Ciemnogród totalny uważa, że wszelki postęp jest zły (na przykład: po co wymyślono samochody, skoro tylu ludzi ginie w wypadkach, po co wymyślono komputery, skoro wielu młodych ludzi się dosłownie uzależnia od gier itd.), natomiast Ciemnogród moralny twierdzi, że postęp cywilizacyjny jest dobry, lecz nie może on iść w parze z postępem moralnym (aborcja, eutanazja, pary homoseksualne), że muszą istnieć granice, których nie wolno nam przekroczyć. Natomiast Jasnogród uważa, że postęp ma iś?ć dwutorowo: na płaszczyźnie rozwoju nauki i na płaszczyźnie moralnej. A więc ja, Ciemnogrodzianim, z królewskiego szczepu Piastów pytam się Was, Jasnogrodzianie: gdzie znajduje się według Was granica postępu moralnego, o ile w ogóle uznajecie istnienie jakiejś granicy? Jeżeli nie macie nic przeciwko postępowi w dziedzinie moralności to spójrzcie proszę na przemysł muzyczny ostatniego półwiecza. Jest to najlepszy przykład w tej materii. Kilkadziesiąt lat temu ludzi szokowało, gdy Elvis ruszał zbyt mocno biodrami. A dzisiaj? Ludziom już znudziły się na scenie takie rzeczy jak: obrażanie Boga, teksty satanistyczne bądź o tym, że zabije się swoich rodziców, orgazmy, oddawanie moczu na publiczność, przekleństwa itd. To wszystko było dziesięć, dwadzieścia lat temu. Obecnie natomiast, żeby zaistnieć nie trzeba wcale dobrze śpiewać, warto natomiast być lesbijką bądź homoseksualistą. Ale przecież i pary homo kiedyś się znudzą. Pytanie tylko, co potem? Czterdzieści lat temu Elvis i jego biodra, dwadzieścia lat temu orgazmy, obecnie pary homo, a co za dwadzieścia lat? Nekrofile, a może zoofile, uprawiający na scenie "miłość" z obiektami swoich pożądań? A dlaczego nie, powiedzą Jasnogrodzianie. Przecież każdy ma prawo robić to, co lubi.

I jeszcze dwie sprawy, które mnie w tej materii niezwykle przerażają. Po pierwsze, jak donoszą media, dziewczyny z Tatu tak naprawdę nie są lesbijkami, to, że "mają się ku sobie" jest tylko takim chwytem reklamowym. Podobne posunięcia są obecnie często spotykane, bo sławę przecież osiągają ci, którzy szokują. Tutaj przykładem może być człowiek, z innej niż muzyczna branży - projektant mody Arkadius. Mój Boże, czego to ludzie nie zrobią dla rozgłosu, a co za tym idzie, dla pieniędzy, tak jakby one mogły im dać prawdziwe szczęście, prawdziwą przyjaźń. Po drugie natomiast - wracając do Tatu - Julia i Lena są idolkami wielu nastolatek i nastolatków, w związku z tym powinny one choć trochę poczuwać się do odpowiedzialności za kształtowanie charakterów swoich fanów. Tatuszki są bowiem idolkami, a więc i wzorami. A jaki one stanowią wzór, do czego doprowadzają swoim zachowaniem na scenie? Ano do tego, że mamy w wielu krajach słyszą obecnie od swoich córek: mamo, od dzisiaj jestem lesbijką, zakochałam się w mojej koleżance z klasy. Obie słuchamy Tatu i stwierdziłyśmy, że chcemy być takie jak Julia i Lena.


© Jacek Stojanowski, wybitny patriota polski, Samozwańczy Sołtys Ciemnogrodu Polskiego, kołtun i ciemniak śmiejący się w twarz wszystkim Jasnogrodzianom, patrzący na nich ze współczuciem i politowaniem, zajadły antykomunista, przyzwyczajony do jasnogrodzkiego bełkotu, zwalczający konsekwentnie wszystkie przejawy postępu, totalnie krytykujący wszelkich Michników, Labuby, Kwaśniewskich i Millerów, sprzeciwiający się modnemu obecnie modelowi rodziny - 2 + 1 lub 2 + pies bądź kot, modelowi życia - tylko pieniądze oraz całe swoje życie opierający na Bogu Ojcu, Zbawcy Świata.