|
Dwa
tygodnie wraz z naszą klasą (1 LO) wyjechaliśmy na obóz integracyjny w
góry. W autokarze zobaczyłem, że moja koleżanka czyta baardzo fascynującą
lekturę - którą z całą pewnością jest Popcorn.
Szczerze mówiąc to gardze takimi szmatławcami, i zawsze wybucham salwą
śmiechu gdy dowiaduje się o ciekawostkach zawartych w nich.
Pierwsza
rzecz która rzuciła mi się w oczy to artykuł który przedstawiał "jak
ubierają sie skejci". O, tak! Tego mi brakowało. Mi jako rasowego
skate'a oraz hip-hopowca brakuje jakiegoś wyszukanego poradnika. Coż tam
możemy znaleźć? Ano, "prawdziwy skejt" powinien nosić bluzę
z kapturem, czapkę z daszkiem, szerokie spodnie, oraz mieć przy sobie
deskę!
"...Zatrudniają specjalistów, wiedzą o rapie wszystko, medialny
bajzel, siedzą, śledzą i wiedzą błyszczą, mają nas za baranów którym przypadkiem
coś wyszło..."*
Hmm.. Po lekturze tego artykułu to połowa mieszkańców mojego miasta (Warszawy
ofkoz;) jest skejtami (ahh, te skejtowe czapki z daszkiem! Nawet mój dziadek
chyba zaczyna być skate'm bo nosił bluzę z kapturem i czapkę!).
Prócz tego podano super-wyje-potrzebny cennik dla każdego rasowego skejtasa!
Czytając te słowa wołałem o pomstę do Nieba! Ludzie, skąd ten koleś ma
takie teksty? Przecież to jest z dupy wysrane, i niech nikt nie mówi,
że po ubiorze osądza się człowieka!
"... Ile można, pisać jak rapera rozpoznać, jaką ma ideologię
w jak szerokich chodzi spodniach co dnia, czy pali skręty, czy całe życie
trzeźwy, czy zna patenty na to by w życiu być niezłym..."
W kolejnym numerze tak zwanym "specjalnym" znaleźć można było
SUPER artykuły o hip-hopie, razem z SUPER plakatami Eldoki i innych, plus
do tego SUPER płytka z Hip-Hopem!
Woohoo, a to wszystko za jedyne 4,99 pln! Jeszcze nigdy za tak małą cenę
nie dostałem tak wiele! Zawsze chciałem się dowiedzieć o undergroundzie,
i pooblepiać ściany plakatami moich idoli!
"... Każde słowa można zmontować tak, że wyjdzie chała, zbuduj
sobie łódkę z cegieł i pójdź sprawdzić jak działa, mentor!..."
Nie muszę chyba mówić z jaką spotkało się to krytyką ze strony hip-hopowców.
Najlepszym dowodem był felieton DJ. 600 Volta, w Ślizgu gdzie objechał
równo Popcorn, wytwórnie T1, oraz wykonawców piosenek na owej płycie.
Ależ zaraz ktoś zakrzyknie, że w Polsce trudno o pieniądze i każda złotówka
się liczy! Może to i prawda, ale wystarczy mieć chęci i zarobić ciężką
pracą te pieniądze, niż pójść na łatwiznę i ośmieszyć cię przed ludźmi...
Wielu
z Nas, na pewno tęskni za starymi dobrymi dziejami kiedy hip-hop był muzyką
podziewną i krążki/kasety z muzyką rozchodziły się w zamkniętym gronie.
Sam pamiętam swoją pierwszą nielegalną płytę Molesty "Skandal".
Traktowałem ją jak bóstwo, której za wszelką cenę nic nie może się stać.
Teraz nagonkę mody na hip-hop napędzają media, które znalazły w naszej
kochanej muzyce stały materiał na wysokie dochody. Ludzie! Gdyby nie media,
nie byłoby pozerów, całych wojen hh'owców z metalami, i wszyscy żyli by
w nie zakłóconej harmonii...
"...Cienka
linia, między kłamstwem a prawdą, media kłamią już powiedział ktoś dawno,
a ja sram na nich, sram na nich, sram na nich..."*
tekst
popełnił: exile [aka. fuzja!]
mail: bruenor@vgry.net
www: www.ds.art.pl
|