Za co lubimy Slayersów?

     Jakiś czas temu Sara wrzuciła do kącika tekst, w którym znajdowały się opinie różnych osób na temat Slayers, a raczej, dlaczego je lubią. Dziś chciałbym kontynuować ten temat, jednak mam zamiar przyjrzeć się temu wszystkiemu dokładniej i postarać wyciągnąć jakieś sensowne wnioski. Co z tego wyjdzie, zobaczymy na końcu.

Fabuła

Jak powszechnie wiadomo fabuła to podstawowa rzecz w każdym jednym anime. Jeśli nie ma jakiegoś sensownego scenariusza, albo jest do bani, to nawet ciekawe uniwersum i bohaterowie nie są w stanie uratować danego tytułu. W przypadku Slayersów fabuła wyszła obronną ręką w porównaniu z innymi tytułami. Co prawda jest, jeśli się temu dokładniej przyjrzeć (najlepiej z pozycji biernego obserwatora, a nie fana), bardzo schematyczna i ratowanie świata jest w gatunku Fantasy standardem, jednakże w Slayersach wydaje się ona jedyna w swoim rodzaju i niesamowicie oryginalna. Myślę, że duży wkład ma w tym przypadku stworzony przez Hajimę Kanzakę świat przedstawiony, który jest nieźle dopracowany i, co ważne, zróżnicowany.

Bohaterowie

Jako, że miałem przyjemność oglądać jak dotąd jedynie serię telewizyjną, więc w tym punkcie oprę się na postaciach z tego tylko obrazu. Nie powinno to jednak stanowić ujmy, gdyż bohaterowie w nim przedstawieni są tak oryginalni, jak to tylko możliwe i właściwie to oni stanowią jeden z głównych trzonów tytułu Slayers. Mamy więc główną bohaterkę, rudowłosą, rozwydrzoną, ale i zarazem niezwykle inteligentną, Linę Inverse, trochę głupkowatego, ale za to niezrównanego w walce na miecze szermierza, Gôrry'ego Gabrieva, zakompleksioną hybrydę człowieka, demona i golema, nieźle władającego magią i mieczem, Zelgadissa Graywordsa oraz jedyną w swoim rodzaju Orędowniczkę Sprawiedliwości, niepoprawną optymistkę i niewyrośnięte dziecko, księżniczkę Saillune, Amelię. Do tego dochodzi jeszcze pewien niezwykle cwany Mazoku, czyli nasz ukochany Xellos, a to tylko niektórzy z tych najważniejszych bohaterów przedstawionych w Slayers. Tak, bohaterowie są dla nas bardzo ważni, a ci przedstawieni powyżej idealnie spełniają nasze oczekiwania na najlepszą drużynę postaci w m&a w ogóle.

Humor

Mówiąc o Slayersach nie sposób nie wspomnieć o prześwietnym humorze zawartym w tym tytule. I to o wszystkich jego rodzajach, czyli zarówno sytuacyjnych, jak i słownych oraz postaciach humorystycznych. Właściwie to każdy z bohaterów ma tu równy udział, gdyż jest dla nas źródłem niepohamowanego śmiechu, a co dopiero jak wszystkie te postacie zbiorą się razem w jednym miejscu. Wtedy dopiero jest ubaw. Podsumowując, można jedynie powiedzieć, że bez tego, jakże ważnego, elementu Slayersi byliby kolejnym, raczej nudnym anime, z małą grupką fanów, ale nic poza tym. Bardzo ważny czynnik w ogólnej całości.

Podsumowanie

Jak wyraźnie widać, te trzy wymienione wyżej elementy w głównej mierze przesądzają o tym, że Slayersi są tak wspaniałym i wyróżniającą się pozycją na rynku mangi i anime. Jednak nie tylko one świadczą o świetności tego tytułu. Przecież jest kilka innych anime podobnych do Slayers, również posiadających ciekawą fabułę, fajnych bohaterów i sporą dawkę dobrego humoru, jednak nie posiadających tak licznej rzeszy fanów, jak ten tytuł. Twierdzę, że tu chodzi o umiejętne połączenie tych wszystkich elementów w jedną wspólną całość i dodanie do tego jeszcze jednego, bardzo ważnego czynnika, czyli odrobiny Magii. Ale nie magii jako czarów, tylko tego magnetyzmu, który przyciąga nas przed ekran telewizora, gdy lecą Slayersi i trzyma nas w napięciu do samego końca, niezależnie od tego, co właśnie się dzieje. To właśnie udało się osiągnąć twórcom Slayers, dzięki czemu ten tytuł zyskał status kultowego, a ja właśnie kończę pisać ten tekst...

MetFan

   <==Powrót