str.5

"Myślę, że go zgubiliśmy." Zelgadiss w końcu zrobił przerwę niedaleko małej rzeki, która przebiegała przez las. Byliśmy daleko od drogi, słychać było szum pobliskiego wodospadu, więc nie musieliśmy się martwić o to, że ktoś nas usłyszy. Jeju, ależ on ma siły... biegał całą noc niosąc mnie na dodatek. Przez ten czas pocierałam od czasu do czasu czubek swojego nosa lub nadgarstki.

"... Nos mnie boli." poskarżyłam się.

"Co ci jest?" spytał nonszalancko.

"...Hej..." usiadłam na zimnych skałach. Jak miło byłoby teraz położyć się tutaj i chwilę odpocząć. Nie spałam przez całą ostatnią noc i teraz to dawało mi się we znaki. Będąc mniejszą od większości ludzi, jestem znacznie szybsza. Jednak z drugiej strony nie jestem tak wytrzymała jak inni.

"Myślę, że sen będzie dobrym pomysłem. Nawet ja jestem zmęczony" powiedział, jak gdyby do sibie. "Tylko nie próbuj uciekać, kiedy będę spał."

"Nie mam zamiaru. Jestem strasznie zmęczona i tylko część mojej mocy magicznej powróciła."

"Oo... To oznacza, że chociaż trochę jej powróciło..."

"W każdym bądź razie - nie ucieknę. Jednak zanim pójdziesz spać nie powinieneś się czasem wytłumaczyć?"

Zelgadiss uśmiechnął się ponuro. "Racja. Już jesteś w to zamieszana, więc chyba masz prawo, by wiedzieć. Wytłumaczę ci to... od czego mam zacząć?"

"Na początek powiedz mi coś o tym mężczyźnie. Twierdzi, iż jest Czerwonym Kapłanem Rezo, ale..."

"Ech... Tak więc już wcześniej się z nim widziałaś?"

Przytaknęłam. "kim on jest?"

"Jest tym za kogo się się podaje... prawdziwym Czerwonym Kapłanem. Ludzie traktują go jak świętego, ale tak naprawdę nim nie jest. Słyszałem, że kiedyś nie był taki, ale szczerze mówiąc wątpię..."

"Co rozumiesz przez 'kiedyś ni był taki'? Co on wyprawia za kulisami?"

"Nie wiesz? Szuka 'przedmiotu'."

"W takiem razie to on chce wskrzesić Shabranigdo, a nie ty?" Zaskoczyła mnie reakcja Zelgadissa. Był bardziej zszokowany, niż ja.

"Shabranigdo? O czym ty mówisz? To, czego dla niego szukaliśmy, to słynny Kamień Filozoficzny."

Wydałam z siebie nieartykułowany dźwięk i zaniemówiłam. "Więc..."

"Tak. Kamień Filozoficzny jest wewnątrz statuetki."

  <==Powrót

<==Poprzednia strona |