|
Warcraft |
|
Witam was moi mili, nudziło mi się więc postanowiłem pojechać do Empik'a (u) i kupić sobie jakieś czytadełko, ceny książek jednak skutecznie mnie odstraszały. Przy wyjściu zobaczyłem regalik (nie mylić z rogalikiem ;)) z książkami Warcraft : Dzień Smoka, widziałem mnóstwo jej reklam w prasie i cena też niby niewygórowana jak za 400 stron. Wziąłem jedną i przy kasie czekała na mnie miła niespodzianka, książka ta kosztuje teraz tylko 5 zł !. No dość tych wywodów finansowych, przejdźmy do właściwej recenzji. Książka jest obsadzona w dobrze wam (mam nadzieję) znanych realiach świata Warcraft, dla niezorientowanych ciągle toczą się tam wojny Sojuszu z Hordą orków. Co o książce można napisać, jest to powieść fantasy (czy recenzowałem kiedyś inna???), jej fabuła jest nieco trywialna, ale nie ona jest tu najważniejsza. Tzn. młody mag Rhonin ma za zadanie uwolnić Królową Smoków, która produkuje seryjnie młode smoki dla Hordy (nie z własnej woli). Towarzyszy mu elfia Łowczyni Vereesa i krasnolud szczytowy Falstad (jeździec gryfów). Ich perypetie są dosyć zakręcone, tzn. nie każdy jest tym kim się wydaje, ale tego nie zdradzę. W każdym razie należy pokonać wielkie zło i dobro zatriumfuje :))) . NO. Ta recenzja zbyt długa nie jest :))). W książce podobało mi się to, że wszystkie miejsca i bohaterowie (nie biorą udziału w akcji, a szkoda) pochodzą bezpośrednio z serii gier o tym samym tytule (że moja ulubiona strategia to W2 nie wspomnę). W książce tej nie uświadczysz zagłębiania się w przeszłość bohaterów, nie ma poznawania ich ten tego no kurdę ... ich unikalnej psychiki, ale za to są tony akcji. Książka jest przygodówką, dzieję się dużo i szybko (na 12 stronie pojawia się już jakiś rozjuszony smok). Książka jaka jest każdy może się przekonać, czyta się ją szybko 3, góra 4 dni. Do poduszki jest w sam raz, a jeśli jesteście fanami serii Warcraft, to się wam bardzo spodoba. A nawet jeśli nie to tylko 5 zł : )) Ocena -4 + 2 silmarile Pan_Feanor (Ale jest dziwnie w nowej szkole :))))))))))))) |
|