|
GRAHAM MASTERTON: "TRANS ŚMIERCI" |
|
Duchy, demony, "złe karmy", reinkarnacja, trans śmierci... Nie wiem jak Ty, Drogi Czytelniku, ale ja wierzę w te wszystkie rzeczy. Wierzę, że kiedy człowiek umiera, jego dusza oddziela się od ciała i spokojnie czeka na kolejną szansę wejścia do świata żywych. Dlatego też z wielkim zaciekawieniem zacząłem czytać książkę pod tytułem "Trans śmierci", w której to zawarte są te wszystkie - wspomniane wcześniej - elementy. Fabuła przedstawia się następująco: Randolph jest wielkim biznesmenem niezależnej firmy. Żyje sobie szczęśliwie wraz z żoną i trójką dzieci. Jednak pewnego dnia jedna z jego fabryk zostaje spalona. Musi przerwać wakacje i jechać do Memphis, zostawiając w Kanadzie swoją rodzinę. Jednak po kilku dniach dociera do niego straszna wiadomość. Cała jego rodzina zostaje zamordowana w okrutny sposób. Randolph trafia do szpitala. Tam dowiaduje się od pewnego lekarza, że jest sposób, aby spotkać bliskich. Sposobem tym jest trans śmierci, praktykowany przez niewielu indonezyjskich śmiałków. Polega on na oddzieleniu się duszy od ciała i wejściu w świat zmarłych, świat za "kurtyną". Randolph bardzo chce doświadczyć transu śmierci. Jeszcze nie wie, co go czeka... Książka ta jest bardzo zawiła. Ukazuje ludzką nienawiść, chęć zemsty, chęć zniszczenia człowieka wszystkimi możliwymi sposobami. Ukazuje także wielką miłość (także po śmierci) Randolpha do jego żony i dzieci. Chcąc spotkać się z nimi w świecie umarłych, ryzykuje swoim życiem. Jest tu także wiele intryg (np. zdrada zaufanego, wydawać by się mogło, pracownika). Masterton ukazał w bardzo dobry sposób kulturę i religię innych państw - w tym przypadku Indonezji. Bardzo dobra książka. devil, ŁódźDzienx dla Krzyśka Zaborowskiego za pożyczenie książki.
|
|