Michaił Bułhakow - "Mistrz i Małgorzata"


Długo się zbierałem na napisanie recenzji jakiejkolwiek książki - chciałem po prostu się sprawdzić w pisaniu recenzji książek. Długo się zastanawiałem, o jakiej książce napisać - w całym swoim życiu trochę ich przeczytałem. Jednak wybór padł na książkę "Mistrz i Małgorzata".

Do tej książki podchodziłem z wielką niechęcią, gdyż jest to lektura. Jednak po namowie kolegi, który wychwalał tę książkę pod niebiosa dałem się namówić i poszedłem do biblioteki szkolnej. I cała lekcja fizyki oraz historii minęły bardzo miło i szybko. Powiem, że na samym początku książka jest bardzo dziwna, ale na szczęście później się rozkręca. O ile w recenzjach gier należy przedstawić fabułę tak w recenzjach książek jest to wręcz niedopuszczalne. Więc powiem tylko pokrótce, że cała książka krąży wokoło przygód Mistrza i Małgorzaty oraz ciekawej grupki, której przewodzi Woland. Fabuła jest wciągająca i potrafi nieraz naprawdę zaskoczyć, niemniej jednak czasami jest zbyt bardzo zakręcona i czytelnik po pewnym czasie się gubi. Przynajmniej ja tak miałem. Ciekawie są przedstawione postacie w książce - szczególnie mój ulubieniec Behemot. Tutaj trzeba pochwalić pana Bułhakowa, ponieważ wszystkie postacie są naprawdę ciekawe i gdy nawet powinny budzić wstręt, zaczynamy je naprawdę lubić. Szczególnie podobała mi się postać Behemota - poczciwego kota o wielkim mniemaniu o sobie.

Dawno nie czytałem tak dobrej książki, dla mnie cała opowieść o przygodach Mistrza i Małgorzaty jest wprost niesamowita. Kto nie czytał ten powinien jak najszybciej przeczytać, a kto czytał ten wie, o czym mówię. Ten klimat, który towarzyszy całej naszej przygodzie z tą książką. Ludzie ten klimat, a jeśli ktoś ma jeszcze dużą wyobraźnię to naprawdę tej książki nie może ominąć. Wystarczy wyobrazić sobie bal u szatana.

Cała książka niby opowiada historię Wolanda, jednak jest to tylko przykrywka do opowieści o perypetiach tytułowych bohaterów. Na szczęście nie jest to jakieś tam Love Story, tylko bardziej książka przygodowa. A historia miłosna jest bardzo dobrze wpleciona w całą tę opowieść, jednak odgrywa bardzo dużą rolę.

Jak mogę podsumować tę całą książkę. Dla mnie jest to jedna z najlepszych książek, jakie w życiu przeczytałem. I każdemu gorąco ją polecam.

Caleb