|
Recenzje kilku książek #7 |
|
Po odcinku z zeszłego miesiąca dzisiaj wracamy do normalnego rozkładu jazdy. Rok szkolny już w pełni się rozkręcił, więc czasu na czytanie troszkę mniej (wiecie - maturka), ale nie zamierzamy się poddawać, prawda? Aldous Huxley "Nowy wspaniały świat" - Na książkę tę trafiłem dzięki mojej siostrze, dla której była to lektura. Ja nie miałem jej w swym wykazie, a szkoda. A sama powieść jest antyutopią, która przedstawia nasz świat za jakieś 500 lat. Jest to świat, w którym postawiono na ustabilizowanie społeczeństwa. Aby to osiągnąć dzieci są "produkowane" w procesie butlacji, a z jednej komórki jajowej można uzyskać do 72 płodów. Od momentu poczęcia wiadomo, jaką rolę w społeczeństwie dany osobnik będzie pełnił, alfy przeznaczone do pracy umysłowej są ulepszane genetycznie, a gammom, przeznaczonym do pracy fizycznej hamuje się rozwój fizyczny i umysłowy, aby bez zastrzeżeń wykonywały swą pracę. Dodatkowo wszyscy są warunkowani poprzez sen. Ale i w tym świecie zdarzają się nieszczęśliwi... Książka, pomimo że napisana w latach sześćdziesiątych, ciągle jest aktualna. Obawy autora, co do przyszłości powoli zaczynają się spełniać, ale na cale szczęście nie wszystkie, gdyż naukowa (zahamowana w książkowym świecie) ciągle rozwija się w niesamowitym tempie. Po przeczytaniu tej powieści zupełniej inaczej spojrzałem na niektóre rzeczy i gwarantuję Wam, że i Wy spojrzycie na niektóre sprawy z zupełnie innej perspektywy. Polecam wszystkim, którzy lubią pomyśleć nad tym, co przeczytali. Zofia Nałkowska "Medaliony" - Wiem, wiem to jest lektura i nie powinienem zachęcać do jej czytania, gdyż i tak wszyscy będą musieli ją przeczytać. Ale wiadomo, jak to jest z tymi lekturami - ściągi, opracowania, etc. I właśnie dlatego postanowiłem zachęcić Was do przeczytania tej pozycji. Jest to zbiór kilku króciutkich opowiadań przedstawiających okrucieństwa drugiej wojny światowej; obozy, oprawców, transporty itd. W książce uderza przede wszystkim skondensowanie treści. Cieniutka książka zawiera w sobie monstrualny ładunek emocjonalny, który poruszy z całą pewnością każdego, kto po nią sięgnie. Drastyczne sceny opisane są prostym językiem świadków wydarzeń, który to ukazuje nam jak mocno wojna i jej brutalność wpłynęły na psychikę tych ludzi. "Ludzie ludziom zgotowali ten los", czyli motto powieści do dziś jest aktualne i sama książka spełnia swą powinność jako przestroga dla przyszłych pokoleń. Frank Herbert "Mesjasz Diuny" - Druga część jednej z najlepszych serii science-fiction, kontynuacja polecanej już przeze mnie "Diuny" (pozdrowionka dla Novinhy). Paul Atryda, czyli Muad'Dib, Bóg Imperator Diuny, po zdobyciu władzy na Diunie, poszerza swą władzą na prawie całą galaktykę, szerząc swój kult. Lecz nie wszystkim się to podoba, Bene Gesserit, Bene Theilax oraz Gildia mają już swój plan obalenia rządów Atrydy. Jaką rolę w tym wszystkim spełnić ma, ożywiony przez Theilaxan, Duncan Idaho? Kto z Kwizaratu zdradził? Czy uda zapobiec się spiskowi? Ha, ja Wam nie powiem, musicie sami przeczytać. Losy Arrakis na prawdę wciągają i trudno się oderwać, gdy już się zacznie czytać. Na koniec zacytuje jedno zdanie z tylnej okładki książki (wiem, że nic innego oprócz pochwał się tam nie znajdzie, ale w wypadku tej książki jestem w pełni usprawiedliwiony): "Doskonała powieść przygodowa z filozoficznym podtekstem i emocjonalną głębią". Mam nadzieję, że na dzisiaj Wam wystarczy, drodzy "Czytacze". Zachęcam wszystkich do dzielenia się ze mną z przeczytanych przez siebie książek, niekoniecznie tych polecanych przez mnie. Do zobaczenia za miesiąc, same place, same time. Qbuś
|
|