|
Roger Żelazny - "Dziewięciu Książąt Amberu" |
|
W moim osobistym rankingu książek na pierwszym miejscu zawsze stawiałem Władców Samotności, ale po przeczytaniu tej powieści czuje, że dzieło Żelaznego może śmiało konkurować z moim nr 1. Początek książki może trochę przypominać kryminał, ponieważ bohater nie wie kim jest, gdzie jest nawet nie pamięta swojego imienia. Akcja jednak rozwija się szybko i już po przewertowaniu kilkunastu stron dowiadujemy się, że prawdziwe imię bohatera to Corwin. Tyle mianem wstępu, dlatego że nie będę wam psuł lektury i zdradzał zbyt wielu szczegółów, teraz przejdźmy do właściwej recenzji. Książka należy do gatunku fantastyki przygodowej, więc będzie sporo ciekawych miejsc i postaci oraz wartka akcja i zdarzenia. Czy to nie brzmi zachęcająco ? Powieść traktuje o światach równoległych oraz osobach, które mogą się pomiędzy nimi poruszać, czyli o tytułowych księciach Amberu. Czym właściwie jest ten Amber ? Jest to kraina, która rzuca nieskończenie wiele cieni będących właśnie światami równoległymi. Miejsce to jest swoistą "esencją" - od niej wszystko bierze swój początek, nawet Ziemia jest jednym z nieskończonej liczby cieni. Teraz może trochę o głównym bohaterze i jego zaciekłym wrogu Eryku. Pozwolę sobie przytoczyć opis z tylniej okładki mojego wydania książki "zielone oczy, ciemne włosy, łuskowe rękawice, miecz przy boku i peleryna spięta klamrą. Oto Corwin, Książe Amberu. Przeżył kilkaset lat na Ziemi, dziś walczy o tron prawdziwego świata." Eryk to brat Corwina, który jest najbliżej wygranej, czyli koronowania się na króla Amberu, natomiast główny bohater powieści zrobi wszystko by do tego nie dopuścić. Teraz czas na plusy i minusy. PLUSY:
MINUSY:
Uważam, że Dziewięciu Książąt Amberu to nie czysta fantastyka , ponieważ znajdujemy w niej także elementy fantasy takie jak czary. Dodano do niej szczyptę przemocy, ale bez niej fabuła nie byłaby taka ciekawa. OCENA: 6 oberon
|
|