Wszyscy już wiedzą o czym będę pisać, nie? Pewnie większość
z was grała(lub grać bedzie) we wspomniany niżej tytuł... Po co
właściwie pisze tą recenzję? Przecież ukaże się za 2 miesiące,
albo dłużej... A co mi tam! Jestem tą grą tak oczarowany, że
muszę coś napisać! No to wio!
Cholera, o jaką grę temu PACANOWI chodzi? Pomyśleliście o tym?
Nie, ponieważ tytuł nadał Stary Dent sam osobiście. Więc o co
chodzi? PRzeciez wszystko wiecie? Nie? To wasza sprawa...
O INSTALACJI...
nic nie mam ochoty pisać, bo na moim sprzęcie (A700, 128 MB RAM)
taka gra nie mogła się instalować zbyt szybko. Zrobiłem sobie
kawy, wypiłem 2 bezalkoholowe, nakarmiłem kota i... KONIEC!!! Tony
Hawk's Pro Skater 3 zajmuje na twardzielu ok. 699 MB. To niedużo,
nawet dla starszych kompów, chyba mam rację? Zresztą na starszych
kompach ta gra i tak nie pójdzie.
O FABULE TEŻ NIC NIE BĘDZIE...
Bo jaka fabuła może tu występować??? Pamiętacie "dwójkę"?
Miała jakąś fabułę? NIE!!! Przecież to zręcznościówka, a w
takich fabuły nie występują z reguły(normalnie idę zara wiersze
pisać). Celowo nie użyłem tu słów "symulator skejta",
bo gdybyśmy chcieli mieć taki symulator, to żylibyśmy w Polsce i
chodzili w obwisłych portkach, żuląc kasę od przechodniów, a o
desce nie mielibyśmy pojęcia. Tak więc Tony jest zręcznościówką
i basta!!!
NIE CHCE MI SIĘ PISAĆ O INSTRUKCJI...
Więc będzie tu wolne miejsce, a jak ktoś kupił grę, to sobie może
napisać, co sądzi. Nie posiadam własnej kopii gry, więc nie mam
instrukcji(po co mi ona?)
Tyle starczy, co?
MENU I TRYBY
Stara, dobra kariera. To dzięki niej mozemy pojeździć sobie w świetnych
parkach, zbierać deski, tworzyć świetne statysyki i przede
wszystkim- wykonywać karkołomne zadania!!! Prawda jest taka, że
bez odblokowania kilku parków w carrer mode niewiele możemy zdziałać.
Oczywiście mówię tu o trybie Free Skate, w którym można poważnie
rozwinąć skrzydła. Tryb kariery jest oszałamiający, ale to właśnie
Wolna Jazda relaksuje człowieka. Możemy również pobawić się w
jazdę na czas(Single Session). Mimo wszystko jeśli szukasz MOCNYCH
przez duże M wrażeń, dostarczy ci ich tylko Tryb Kariery. Jeśli
wolisz relaks po ciężkim dniu, to zagraj w Serious Sama;).
NASZA SŁAWA, CZYLI PIENIĄDZE, WŁADZIA i SEX.
Tryb ten wielokrotnie przeze mnie wspominany jest troszkę
trudniejszy od kariery w "dwójce". Pamiętacie park w
hangarze? Tam każdy początkujący mógł sobie z przyjemnością
poćwiczyć różne grindy, jumpy, specjale i inne takie. W dodatku
ten park był szybki i łatwy(można było w czasie jednej jazdy
wypełnic wszystkie cele). Niestety pierwsza lokacja(nie mylić z
kolacją) w tej grze nie była już tak prosta, łatwa i przyjemna.
Tu trzeba było więcej pogłówkować. Deska za każdym razem była
w innym miejscu, do taśmy dotarłem po trzecim reloadzie planszy, a
Pro Score zdobyłem dużo później. Mimo wszystko gra stała się
trudniejsza, ale przez to większa była satysfakcja z pokonania
poziomu. Można też spojrzeć na to inaczej: gra nie stała się
trudniejsza, lecz bardziej realistyczna. Skoki na wysokość 6m i
obroty o 700 stopni możemy włożyć między bajki. Zniknęła też
pewna rzecz: Otóż w części drugiej po nieudanym triku, lecieliśmy
na ziemię, sunęliśmy po podłodze, a wstawanie trwało długo.
Teraz to co innego. Np. jeśli wykonamy trik, ale wylądujemy na bok
deski nasz skater robi fikołka, trzyma się za nogę... jeśli
upadniemy na wskos, czeka nas lądowanie np. na d****! Jeśli ne
wyjdziemy cało np. z kickflipa, deska przekręci się, ale nasz człowiek
nie upadnie tylko szybko podniesie deskę pod nogi. Upadków jest całe
mnóstwo i naprawdę się róznią. Jeden jest mniej groźny, po
drugim szybko się podnosimy... ale skończmy już o upadkach, bo
nie powinno do nich dochodzić. Aha, czy wspomniałem że rampa po
upadku pokrywa się odrobiną krwi?
Poziomy są naprawdę dobrze wykonane. Teraz stały się większe,
obszerniejsze i z większą ilością różnych
"atrakcji". Najbardziej spodobał mi się poziom w
Kanadzie. Zaczynamy na zwykłych poręczach, dalej jest rampa,
przeskakujemy siatkę i lądujemy w osuszonych basenikach. Za
basenikami są rampy z drewna. Dalej jest już tylko wielkie drzewo,
domek cały w śniegu, zamrożona rzeka i drewniany mostek. Jeśli
przejedziemy po kłodzie i zrobimy hmm... pewien trik w pewnym
miejscu, podniesie się mała drewniana wyskocznia!!! Wskakując na
nią, wracamy z powrotem, tyle że jedziemy po poręczy ok 20m nad
ziemią, podziwiając domek i drzewo po którym jechaliśmy! Ten
poziom naprawdę mi się spodobał. Grałem w niego ok. 2 dni bez
przerwy i nie miałem ochoty przechodzić do następnego.
W końcu musiałem. Nie chce mi się już opisywać każdej lokacji
po kolei, nadmienię tylko że w 3 planszy, w Rio odbywają się
zawody, w których ty uczestniczysz. Są naprawdę trudniejsze od
tych z poprzedniej części. Tutaj kazdy trik musi być wykonany
perfekcyjnie i spotkac się z owacjami(coś jak w Kanadzie). A gdy
nie daj Boże zrobimy coś źle, nawet gdy deska wysunie się spod nóg...
koniec. Ludzie wybuchają śmiechem i jesteśmy skompromitowani. No
i trzeba restartować planszę, bo nasze noty już poszły w dół.
Co o tym myślę? Myślę że wybór poziomu trudności byłby jak
najbardziej zalecany. Na szczęście dzięki moim umiejętnościom
udało mi się znów odblokować jakiś sekret i dzięki temu zdobyłem
medal. No ale... są przecież ludzie, którzy nie grali w tą grę
i nie maja praktyki. Tacy z pewnością będą kląć przy kolejnych
niepowodzeniach na tym poziomie. Właśnie dlatego odbieram grze 0,5
punktu.
Dobra jest. Mamy 9+. Teraz powiem coś o naszych zadaniach. Twórcy
chyba zatrudnili jakiegoś faceta, który kipiał pomysłami. Teraz
zadania, to już nie te zadania w których trzeba było pojechać tu
i tu i skoczyć tu. Teraz musimy zaimponować skaterom, zasypywac
jakichś kolesi, wyłączać jakieś czujniki, wylewać lawę... no
naprawdę miodzio. Nie mam ochoty zdradzać wszystkiego, totez
wymieniłem tylko te trzy z pierwszych poziomów. Lepiej nie mówić,
co się dzieje dalej... na przykład w jednej misji trzeba wykonac
kilka trików i po ich wykonaniu wygląd lokacji całkowicie się
zmienia!!! No może prawie. Na szczęście mozna szybko się do tego
przyzwyczaić. Podsumowując tę część recki: POZIOMY I ZADANIA
TO ARCYDZIEŁO!!!
MUZYKA, KTÓRA GRA
Wiecie, recenzenci mają różne metody oceniania. Jedni stawiają
na początku grze 1/10 i licząc kolejne zalety i wady dodają
punkty(chyba że nie ma czego dodawać). Można też postawić grze
od razu 10/10 i odejmować pukty z powodu wad. Niektórzy dzielą
oceny na osobną za grafikę, muzykę i grywalność. Jeśli miałbym
tak zrobić, to nie wiem jak wystawiłbym ocenę muzyce.
To niewykonywalne, ponieważ musiałbym postawić 11/10, albo powiększyć
skalę. Ale powiększając ją, muzyka i tak musiałaby dostać
12/11. Czy o czymś to świadczy? TAK!!! Muzyka w tej grze jest ŚWIETNA!!!
Tu muzyka to kolejne arcydzieło. Nie jest klimatyczna, jak w MoH,
nie jest uroczysta, jak w SW. Jest po prostu szalenie NAKRĘCAJĄCA!!!
Kiedy przemierzamy jakiś poziom w celu zrobienia świetnych trików,
muzyka nam w tym pomaga!!! Wiecie jak to dodaje pewności siebie,
gdy coś nam nie wychodzi i nagle słyszymy szybkie, rytmiczne
uderzenia fali muzyki? Kiedy gitary elektryczne grają melodię, która
prawie je rozsadza? Nie, nie potrafię tego opisać. To tak na mnie
działa, że podczas gania w poziom w Los Angeles, mało nie odleciałem
w kosmos!!! Muzyka inspiruje i popycha do dalszych działań. Tyle!
GRAFIKA, CZYLI NIE WSZYSTKO ZŁOTO...
...co ma deskorolkę! Grafika również jest miodna, ale
chwilami(rzadkimi)razi nas sposób wykonania... drzew, lub poręczy.
Mimo wszystko grafika jest swietna i bardzo szczegółowa. Poza tym
wydaje mi się, że Neversoft nieźle synał kasą na... reklamy!
Zobaczcie podczas gry te plakaty, billboardy itd. Toż to
najzwyczajniejsze w świecie reklamy! Fajny miałem ubaw, kiedy
przejechałem sobie po reklamie Nokii;). Nie należy ich ganić za
szczegóły. Właściwie spodobało mi się jeżdżenie po wielkich
plakatach.
TO JUŻ CHYBA KONIEC...
I tak nikt się tu nie dokopał, bo połowa czytelników pognała do
sklepu kupić THPS3! Wiem to z nieoficjalnych źródeł, podobno
sprzedaż wzrosła! A tym, którzy są nadal ze mną powim tak: To
jest gra warta uwagi i na pewno nie znudzi wam się szybko!!! A
czemu ja nie zakupiłem sobie tej gry? Pożyczyłem ją tylko,
ponieważ nawet taki tytuł jak THPS może zblednąć po pojawieniu
się GTA3!!! Tak więc oszczędzałem kasę na zakup trzeciej części
GTA, rezygnując z Tony'ego. Już niedługo przeczytacie moją
recenzję tejże gry!!! No to pa.
Aha, jeszcze jazda obowiązkowa:
TONY HAWK'S PRO SKATER 3
************************
WYDAWCA: ACTIVISION
CENA: Coś około 150 zeta... drogo, ale opłaca się
PUDEŁKO: Ładne. A jakie ma być?
INSTRUKCJA: Dobra.
PREZENT W ŚRODKU: Nie ma.
++++++++++
PLUSY:
+Graficzka
+Zaj**** i odjazdowa muzyczka
+Realizm!
+Filmiki ze skaterami
+Tryb Kariery
+Fajna muzyka
+Poziom w Kanadzie
+Edytor Parków
+Czy mówiiłem już o muzyce?
+dużo trików
+no i ta muzyka...
+Po prosu dobra zręcznościówka...
----------
MINUSY:
-...choć przez zdrowo przesadzony poziom trudności czyni z niej grę
nie dla każdego
-Głupkowate domyślne ustawienia klawiatury na początku.
OCENA:
Czy ja wiem... teraz to będzie jakieś 9+/10.[Kupienie MOCNO
wskazane, gra starcza na dłuuuugo!]
PS. Ja nie żartuję!!! Ta gra jest trudna!
A tak na marginesie, to poczytajcie moją reckę GTA3 [Games Corner
- Dop. RedNacz]!!!
[MiszCZu]
|