Mafia
Virtual Tenis
The sum of all feras
"THE SUM OF ALL FERAS"
(Suma wszystkich strachów)
Pewnego słonecznego dnia, tuż po kastingu do programu "Idol - druga edycja",
który odbył się niedawno w moim rodzimym mieście postanowiłem pójść do kina
zobaczyć, co tam nowego grają. Wziąłem ulotki reklamowe nowych produkcji, ale
uwagę moją przykuła tylko jedna i to tylko ze względu na zastosowaną na niej
czcionce. "Gdzieś już te literki widziałem" - pomyślałem i nagle dostałem
olśnienia. No jasne! Przecież mam w domu gierkę, pod tym samym tytułem tylko po
angielsku. Czym prędzej wróciłem do domowego zacisza, zainstalowałem gierkę i
bez najmniejszych oporów będąc gotowy na wszystko zanurzyłem się w jej
otchłani...
Podczas instalacji "The Sum Of All Fears" zastanawiałem się nad tym, jak
naprawdę ona wygląda. Szczerze mówiąc bardzo tego się obawiałem. Nie miałem na
myśli stronę graficzną produkcji itd. ale techniczną. Pierwszą rzeczą, jaką
sobie kojarzyłem z terrorystami i brygadami antyterrorystycznymi to słynna już
chyba seria "Rainbow Six". To, co mnie odrzucało od niej na kilometr i w
większości innych graczy to nużący tryb planowania misji oraz brak możliwości
zapisu stanu rozgrywki w dowolnym czasie gry. Tutaj o to się nie musicie
martwić, Wszystko jest tak, jak w normalnej grze być powinno, ale wróćmy do
początku.
Muszę przyznać, że menu główne gry zostało dość ciekawie zaprojektowane i jest
bardzo, a nawet można powiedzieć aż za bardzo przejrzyste. Cała konstrukcja
oparta jest w ciemnych, często kontrastowych kolorach, co według mnie wyszło na
plus.
Zanim przystąpi się do gry należy tradycyjnie wybrać poziom trudności, oraz
wyposażyć naszą drużynę w odpowiednie zabawki służące do "zdejmowania" wrogów.
Co prawda nie możemy ich samemu od początku do końca wyposażyć według własnego
upodobania tylko przydzielić już gotowe zestawy. Trzeba robić to bardzo
ostrożnie, ponieważ typ noszonej przez nas broni ma znaczny wpływ na samą
rozgrywkę. Jeżeli wyposażymy się w "SMG 9mm SD" spokojnie i po cichu możemy
zabijać kolejnych wrogów nie alarmując innych o naszej obecności a to za sprawą
wbudowanego tłumika. Jeżeli wyposażymy się np.: "7,62mm Sniper" bez problemu
pozbędziemy się wrogów z większych odległości, ale hałas przy oddawaniu strzału
zaalarmuje innych i po chwili będziesz miał piekło na ziemi. A czy tego chcemy?
Oczywiście możemy wziąć wtedy "9mm Automatic", ale nie przecież o to chodzi.
Pierwszą rzeczą rzucającą się w oczy po rozpoczęciu misji to naprawdę wspaniała
grafika. Świetnie zostały odwzorowane ruchy postaci, ich cieni, płatków śniegów
opadających na ziemię, światła itd. Takich przykładów można by wymieniać i
wymieniać.
To samo tyczy się dźwięków. Bez problemu możemy podsłuchać i zrozumieć rozmowy
wroga stojącego za ścianą czy odgłosów nadchodzących żołnierzy. To samo tyczy
się wszystkich rodzajów broni. Największe jednak wrażenie robi granat. Rzucając
go do pomieszczenia z wrogiem słyszymy nagle krzyk i wielkie bum. Możemy przy
tym podziwiać wspaniałą animację wybuchu i jeżeli się uda popatrzeć na martwego
przeciwnika:)
Wiele razy podczas gry wręcz podziwiałem staranność odwzorowanych stylem "Motion
capture" ruchów padających wrogów. Czasami padają oni od razu, kiedy indziej
przebiegną jeszcze kilka kroków, aby potknąć się na schodach, ale najbardziej
efektowny jest tzw. przeze mnie tryb zataczania się: przeciwnik dostaje serię w
klatkę piersiową a on patrzy się z wielkim zdziwieniem na siebie, robi krok w
jakimś kierunku, zatacza wymachując bronią i stękając się by w końcu paść
trupem. Jest to bardzo realistyczne, a co również ciekawe nie ma przy tym ani
kropli krwi! Skoro jesteśmy przy realistyce gry, jedną z największych obaw
budziła we mnie AI komputerowego wroga i muszę przyznać, że stoi ono na wysokim
poziomie, choć czasami zdarzają się zabawne sytuacje np.: strzelasz zza schodów
z pojedynczego strzału do wroga. On dostaje kulkę i nic nie robi. Strzelasz
drugi raz, a on nic (oczywiście trafiasz), trzeci i ginie, a ona nawet z miejsca
się nie ruszył.
Na ciele możemy wyróżnić tzw. strefy trafień, chociaż ja znalazłem jedynie dwie:
głowa i reszta ciała. W głowę wystarczy jeden strzał, a w resztę ciała i to
zależnie od poziomu trudności od jednego do całej serii!
Jednego lub całej serii? Tak, tak! Możemy bez najmniejszego problemu ustawić,
czy mamy strzelać z naszego 9mm SMG 1 strzałem, małą serią czy ciągłym ogniem.
Mała rzecz a cieszy. To samo tyczy się również poruszania naszym bohaterem, a
raczej jego trybu. Co prawda mamy je tylko dwa: Pozycja stojąca oraz
przykucnięcie, ale to nam z pewnością wystarczy.
Podczas misji nie jesteśmy osamotnieni. Do dyspozycji mamy aż trzech komandosów
włącznie z tobą. Jeżeli zginie ten, którym kierujesz wcielasz się w rolę
partnera i kontynuujesz grę. Warto jeszcze zaznaczyć, że są oni dość
inteligentni i nawet bardzo przydatni. Potrafią sami zlokalizować wroga i bez
najmniejszych skrupułów wyeliminować.
Do pomocy w walce z terrorystami mamy również dodatkowe wyposażenie typu
noktowizor - nieoceniona wręcz pomoc w większości lokacjach oraz specjalne
urządzenie służące do wykrywania bicia serca! Jeżeli je włączymy na naszej mapce
zostaną zaznaczone obecne pozycje wroga, jest to bardzo przydatna rzecz. Jedyny
mankament w tym, że nie można jej używać jednocześnie np. z karabinem, ale to
nie stanowi większego problemu.
Gra ma też dodatkową zaletę, zapożyczoną według mnie lekko z CS. Mianowicie
rozbrojenie bomby, otworzenie drzwi itd.. zajmuje również cenny czas tzn.
naciskamy przycisk akcji (nie strzału) na celu, którym chcemy wykonać jakąś
czynność w naszym przypadku rozbroić ładunek wybuchowy. Oczom naszym ukazuje się
małe kółeczko, które powoli się zapełnia. Gdy to nastąpi czynność została
zakończona sukcesem i np.: nasz bomba jest rozbrojona lub drzwi zostały otwarte.
Posunięcie takie przybliża tą produkcję o kolejny krok w kierunku "realistyczności":
przecież otwarcie zamkniętych drzwi, czy rozbrojenie bomby to nie zabawa na 1
sekundę.
Jednak nie to jest najważniejsze. Gra posiada w sobie to coś. Po prostu wciąga i
posiada wspaniałą atmosferę. Mówi się, że save w dowolnym miejscu gry wszystko
psuje, ale w rzeczywistości tak nie jest. Co prawda możemy to robić ile razy
chcemy, ale po zakończeniu misji są tzw. Statystyki.
O czym nas one informują? O czasie przejścia etapu, o najlepszym jego rekordzie,
o ilości oddanych strzałów i ich celności, o liczbie zabitych wrogów oraz ile
razy zapisywałeś i wczytywałeś grę! Co w znacznym stopniu zmniejsza nasze
zadowolenie z misji widząc, że gra została zapisana 16 razy a wczytana 8 gdy
inny dokonał "sejwów" 6, a loadów 1. Wtedy sami z siebie powtarzamy misję,
zwłaszcza, że wykonuje się ją z tą samą przyjemnością.
Na koniec zostawiłem sobie to, co tygryski lubią najbardziej - gra przez sieć i
mogę powiedzieć to bez najmniejszego wstydu, czy uprzedzeń: Jest to najlepsza
gra sieciowa, w jaką kiedykolwiek miałem do czynienia. Moim zdaniem jest lepsza
nawet od CS. Jest po prostu wspaniała i to tylko w grze z jednym przeciwnikiem,
a czym więcej osób tym lepiej.
W wielkim skrócie: Nigdy nie lubiłem gier tego typu i nie sądziłem, że
kiedykolwiek jakaś mi się spodoba. Tym większe było moje zaskoczenie, gdy
zakochałem się w niej prawie od pierwszego wejrzenia. Naprawdę polecam ją
wszystkim miłośnikom gier zwłaszcza, że jej wymagania nie są zbyt wygórowane.
Ocena: 8,5/10
+ Dźwięki, grafa, AL. Wroga, grywalność, atmosfera, łatwo zabić wroga jak i
siebie (1-3 strzały)
- Jednak czasami trudna, łatwo zabić wroga jak i siebie (1-3 strzały)
7-Mały-7
|
|
.::Wstępniak
.::Recenzje
.::Stare, ale jare
.::Małe gierki
.::THPS2&3 Center
.::Gta3 Center
.::Konsole Center
.::Gadanie
.::TNT
.::Stuff
.::Redakcja
.::Listy
.::Wyjście
|