Mafia
Virtual Tenis
The sum of all feras
Witam cię drogo czytelniku. Musze ci się do czegoś przyznać - bardzo długo się
zbierałem do tej recenzji. Po kawałku mi się nie chciało, a po kawałku bałem się
recenzować taki tytuł, jakim niewątpliwie jest mafia. Bo niewątpliwie Mafia jest
gra wielką.
Pamiętam jak z zapartym tchem oglądałem kolejne części "Ojca Chrzestnego" czy
inne tego typu tytułu. Zawsze taka prawdziwa włoska mafia bardzo mnie ciekawiła.
Ten szacunek, miłość, jakim darzą się członkowie mafii, a czasami wielką
nienawiścią czy zazdrością. Nie obce im jest wielkie poświęcenie jak i większa
zdrada. To jest prawdziwa stara włoska mafia, pełna wszystkich najlepszych i
najgorszych cech każdej normalnej rodziny. To właśnie w latach 30 tamtego
tysiąclecia Mafia wychowała wielu młodych ludzi, robiąc z nich ludzi wielkich.
Niestety często ludzi wielkich robiono z nieodpowiednich ludzi. Często należało
przelać wiele krwi, zabić wiele osób by dorobić się szacunku innych "braci".
Każdą mafią rządził "Don" tak zwany ojciec chrzestny, wielką rolę Dona odegrał
Marlon Brando w w/w filmie. Był to człowiek wielce opanowany i bardzo mądry. I w
to wszystko wciąga nas najnowsze dzieło panów z naszej południowej granicy,
mówiąc prościej panów z Illusion Softworks. To oni dzięki swojemu dzieło o
nazwie "Mafia" pokazują nam sposoby działania mafii i Bóg im za to zapłać.
Na Mafię czekałem z wielką niecierpliwością, czekałem i czekałem. Nie powiem
moje oczekiwanie było coraz bardziej łechtane coraz to nowszymi zapowiedziami i
screenami. Gdy tak sobie czekałem wyszło GTA3, nie powiem troszeczkę przełomowe
i na samym początku fajne jednak na dłuższą metę nudzące. A Mafia miała być
czymś nowym, miała być bardziej klimatyczna, miała mieć lepszą grywalność,
lepszą grafikę, miała mieć wszystko lepsze. I wiecie, co - Mafia ma to wszystko
dwa razy lepsze od GTA3 prócz oczywiście grafiki. Mafia jest grą o wiele lepszą
od Gta3 przynajmniej w moim odczuciu. W końcu możemy się wczuć w rolę
prawdziwego gangstera, a nie jakiegoś wiejskiego głupka, który biega po mieście
z bejsbolem w łapie i naparza starsze panie za kasę jak to miało miejsce w GTA3.
O nie tutaj jesteśmy prawdziwym gangsterem z lat 30 z zasadami. Nam nie wypada
kraść od tak samochodu, jeśli nam nie jest potrzebny, nie zabijamy ludzi bez
potrzeby. I wyglądem nasz chłopak różni się ulicznika z GTA3, w mafii mamy ładny
garnitur, wypastowane buty, od czasu do czasu płaszcz czy kapelusz. A pod tym
płaszczem Thompsona czy Colta. W Mafii to my rządzimy, a nie jesteśmy rządzeni.
W Mafii wcielamy się w role Tommiego młodego taksówkarza, który wiódł sobie
spokojne życie do pewnej nocy. Nocy, która całkowicie odmieniła jego
dotychczasowe życie. Stał sobie Tommy przy swojej taksówce i czekając na
kolejnego klienta palił sobie papierosa, jednak jego sielskie życie skończyło
się, gdy w pewnej chwili podbiegło do niego dwóch zbirów i kazali mu uciekać
przed pościgiem. Jako że Tommy jest nadzwyczaj dobrym kierowcą nie miał z tym
żadnych problemów. Po zgubieniu pościgu nasz taxi-mam został nadzwyczaj hojnie
uhonorowany za swoje umiejętności. Przy okazji zaproponowano mu pracę w
"firmie". Jednak, że Tommy to zwykły chłopina z tamtych czasów nie miał dużej
chęci pracować dla mafii. I tak od nowa zaczynał rozwozić ludzi po mieście za
drobną opłatą, aż do pewnego zdarzenia. Tym, którym Tommy uciekł tej feralnej
nocy odnaleźli go i postanowili też mu zapłacić za swoje usługi. Taksówka
naszego bohatera została całkowicie zniszczona a on ledwo, co uszedł z życiem. I
znalazł swoje schronienie u swoich niedawno poznanych kumpli i został przyjęty z
otwartymi rękoma. Tak wygląda początek naszej historii z mafią, warto
przypomnieć, że wszystkim tym kierujemy my. Całym początkiem mafii kierujemy my.
Od ucieczki poprzez rozwożenie ludzi aż po kolejną tym razem pieszą ucieczkę
przed złymi mafiosami. A później jest jeszcze ciekawiej. Coraz to kolejne misje
są jeszcze lepsze i bardzo urozmaicone. Wszystkich misji jest około dwudziestu.
Z czego pierwsze są bardzo krótkie, i czym dalej jest coraz bardziej trudno i
misje są o wiele dłuższe i nieraz składają się z wielu wątków. I w pewnym
momencie misje stają się bardzo długie, i trzeba na nie będzie stracić trochę
wolnego czasu. Ja powiem tylko tyle, że misje są naprawdę mocną stroną tego
tytułu i są o wiele lepsze od tych, z GTA3. Podczas misji zwiedzimy całe miasto,
które naprawdę wielkie. Twórcy Mafii chwalą się 20 kilometrami kwadratowymi, nie
wiem nie liczyłem, ale miasto jest ogromne. Owe miasto nazywa się Lost Heaven i
swą architekturą przypomina po kawałku San Francisco, Chicago oraz N.Y City z
lat 30. Miasto podzielone jest na wielkie dzielnice podzielone rzeką plus
peryferia miasta. Samo miasto jest zrobione bardzo ładnie i sama architektura
tego molocha mi przypadła do gustu o wiele bardziej niż to z GTA3. Wysokie
budynki, zwykłe fabryki, banki, bloki czy bary są tu na porządku dziennym
dodatkowo znajdziemy tutaj tramwaje i pociągi, w których możemy jeździć.
Niestety nie wprowadzono możliwości kierowania tramwajami, a szkoda, ponieważ
jazda by była porządna. Dla mnie miasto jest zrobione bardzo dobrze, a obrzeża
miasta są po prostu fenomenalne. W trybie wolnej jazdy po mieście to właśnie
głównie jeździłem po peryferiach Lost Heaven. Właśnie a jeździć jest, czym po
"zaginionym mieście", znajdziemy tutaj super bryki z lat 30 i 20. I tu kolejna
rzecz, która bije, GTA3 na głowę - fizyka jazdy. Właśnie fizyka jazdy w Mafii
jest super realistyczna, samochody prowadzi się bardzo fajnie, a co
najważniejsze realistycznie. A samych samochodów jest mnóstwo, niestety nie
liczyłem, ale nikt nie powinien być zawiedziony. W Mafii są super szybkie wózki,
jak i typowe dla tamtych czasów kupy blachy na kółkach, które wyjeżdżały na
górkę na jedynce. Dla tych, którzy kochają szybka jazdę wprowadzono bolid
formuły jeden, a jeśli w trybie "Frez Ride Extreme" znajdziecie formułkę z
dopalaniem rakietowym to uważajcie na wzniesieniach:). Dodatkowo będziemy mieli
do dyspozycji limuzyny, taksówki, samochody straży pożarnej i wozy policyjne.
Samochodów jest naprawdę mnóstwo i nikt nie powinien czuć się zawiedziony. A co
się tyczy policji to niestety z nimi jest różnie. Niby czasami potrafią wlepić
mandat (serio, ale o tym za chwilkę). Jednak często pokazują swoją głupotę - za
często. Ale co cieszy to za lekkie przekroczenie kodeksu ruchu drogowego
dostaniemy tylko mandat jednak, gdy przesadzimy to zostaniemy aresztowani, a
przy pełnym szaleństwie niestety stróżowie prawa będą do nas strzelać. Miłe
urozmaicenie. Jednak Tommy też potrafi strzelać i to nawet bardzo dobrze i co
najważniejsze ma, czym strzelać. Do dyspozycji Tommy dostał między innymi
Colt1911 (mój ulubiony gun w grze) Tommy Guna, Magnum, Koktajl mołotowa czy
snajperkę. Jednak i tak najlepszy jest stary poczciwy bejsbol:), którym fajnie
się maskę w samochodach wgniata. Niestety samochody nie psują się tak ładnie jak
w GTA3, tu nie znajdziemy efektownych wybuchów, jazdy bez drzwi itp. Na
szczęście w końcu można wybić szyby w samochodzie oraz zabić kolesia, który ten
samochód kieruje. Szkoda, że w samochodach jeździ tylko jedna osoba mógłby w
końcu ktoś wymyślić, że w samochodach jeżdżą całe rodziny.
Grafika to coś, co pierwsze rzuca się w oczy w Mafii. Jak to mówili w Ojcu
Chrzestnym - dla mnie bomba. Kto widział wie o co chodzi, a kto nie widział
niech żałuje. Bo jest, czego żałować, ponieważ grafika potrafi zaskoczyć i jak
dla mnie jest w wiele ładniejsza niż w konkurencyjnej GTA3. Ludzie jak te
samochody, budynki, ludzie wyglądają, przecież to jest fenomenalne. To, co
panowie z Illusion Softworks zrobili przechodzi wszelkie wyobrażenia i potrafi
nieraz wbić człowieka w fotel. Wnętrza budynków jak na przykład banku i sam sejf
w tym banku potrafią naprawdę dowalić o to ostro. Tak, bo w końcu ktoś pomyślał
o możliwości wchodzenia do budynków i jako Tommy w Lost Heaven trochę ich
odwiedzimy. Prócz w/w banku zwiedzimy hotel, zwykły dom, bar czy wprost pięknie
wykonany kościół o wprost niesamowitej architekturze. Powiem szczerze, że
kościół jest jedną z najlepszych lokacji w całej grze, na samym środku leży
trumna, wszędzie latają kule, ławki kościelne, organy - ludzie jak to wygląda.
Bomba.
Jednak, czym byłaby gra gangsterska opowiadająca o mafiosach z lat 30 bez
muzyki. Chyba wszyscy, którzy oglądali Ojca Chrzestnego pamiętają muzykę z tego
filmu. A Mafii muzykę też ci, co grali będą pamiętać, muzyka świetnie komponuje
się z tym, co się dzieje na ekranie. Stare swingowo-bluesowe-jazzowe rytmy,
które są w grze wypadają po prostu świetnie. Muzyka, gdy trzeba staje się coraz
szybsza, a gdy nic się nie dzieje to się uspakaja. Bomba.
To, co było wspaniałe w GTA3 to interaktywność i powiem, że w Mafii znajdziemy
wiele ciekawych innowacji oraz interaktywności. Po pierwsze to możliwość
wchodzenia do budynków, o tym pisałem wyżej. Powiem jeszcze raz, że jest to
wspaniale rozwiązanie, ale niestety w trybie FreeRide nie można wchodzić do
budynków. Ciekawym rozwiązaniem jest wprowadzenia paliwa w samochodach - tak
można zatankować paliwo do samochodu, jeżeli tylko nie przejedzie się kolesia
pracującego na stacji benzynowej. Niestety paliwo powoli ubywa z naszych baków i
podczas misji nie musiałem ani razu tankować. Policja w końcu wypisuje mandaty i
nie za każdym razem nas od razu zamyka do paki. Powiem, że wkurzające było w
GTA3 gdy podczas wykonywania trudnej misji policja nas łapała za jakąś głupotę.
W mafii musimy porządnie przekroczyć prędkość by policja nas zaczęła ścigać z
ochotą wsadzenia nas do paki. Warto też przypomnieć o inteligencji policji w
Mafii. Tu policja nas za każdą głupotę ściga - przekroczyłeś prędkość czy
ominąłeś znak stopu już cię ścigają. Zobaczą przy tobie broń czy usłyszą szczały
tak samo jak wyżej. Niestety często wykazują się niskim AL jadąc dość szybko
zbyt późno zobaczyłem gliniarzy i zjechałem na pobocze i przejechałem zaraz koło
nich i nic żadnego sygnału policyjnego nie usłyszałem. Dodatkową ciekawostką
jest możliwość szczelania z wnętrza samochodu, niestety wycelować i trafić w to
miejsce, w które by się chciało jest bardzo ciężko, a co dopiero mówić o
przebiciu opony w samochodzie. Tak moi mili można przebijać opony w samochodach,
mała rzecz a cieszy. A do samym samochodów musimy nauczyć się włamywać, co
wydaje się rzeczą oczywistą, teraz nie możemy wsiąść do byle, jakiego samochodu
najpierw musimy się nauczyć do niego włamywać. Takich fajnych rzeczy, jakie są w
Mafii mógłbym wymieniać mnóstwo, ale to samemu trzeba zobaczyć naprawdę warto.
Zapomniałbym jeszcze o ciekawym trybie rozgrywki, do którego dostajemy dopiero
dostęp po przejściu całej gry. Mowa tu o trybie Free Ride Extreme to nie jest
zwykły Frez Ride, które notabene tez jest w Mafii. Tutaj mamy naprawdę Extreme
zadania, jakie mamy wykonywać są naprawdę ciężkie. Ale zanim zaczniemy wykonywać
jakieś zadanie musimy znaleźć jednego z 19 takich samych kolesi, którzy są
porozstawiani po całym mieście. Każdy z tych kolesi ma dla nas jedno zadanie i
jeśli je dobrze wykonamy dostajemy jeden z ukrytych samochodów. Same zadania są
naprawdę ciężkie i na czas, poziom ich trudności jest naprawdę duży, powiem
nawet więcej żeby niektóre zadania wykonać przyjdzie nam popierdzielać po
mieście prędkością 150 km/h przez około 4 minuty bez żadnego błędu, co samo w
sobie jest wielkim wyczynem. Tryb naprawdę fajny jednak jak na moje oko to zbyt
trudny:).
Jednak, czym byłaby dobra gra bez mniejszych czy większych błędów. Na szczęście
w Mafii są tylko te małe no może z jednym wyjątkiem. Może zacznijmy od tych
mniejszych. Po pierwsze to mapa, która jest zrobiona nawet dość dobrze, ale
podczas misji musimy z niej często korzystać i niestety jest to bardzo ciężkie,
ponieważ zasłania cały ekran, a co najgorsze jest mało przezroczysta. Drugi
mniejszy błąd to lekki debilizm gliniarzy, o którym pisałem wyżej. Jak dla mnie
małym błędem jest mała wrażliwość naszych samochodów na uderzenia bejsbola. Przy
zderzeniach ładnie odpadają światła, zderzak jednak maska często mało się zagina
widać, że jest porysowania, ale jako tako widocznego wgniecenia nie ma. Szkoda
lubię, gdy w grach samochody psują się realistycznie. Za to dużym błędem jest
zmuszanie gracza do gry po raz kolejny by można było odblokować wszystkie
pojazdy z gry. Niestety, gdy chcemy w trybie Free Ride wybrać samochód to musimy
go najpierw odkryć, a raczej nauczyć się go otwierać podczas wykonywania misji.
Co niestety zmusza nas do kolejnego żmudnego wykonywania misji i uczenia się
wsiadać do samochodów. Jak widzicie błędy aż tak bardzo nie rażą i da się z nimi
wytrzymać.
Dawno nie grałem w tak wspaniałą grę jak Mafia i coś mi się wydaję, że będę
musiał wprowadzić jakieś zmiany w moim TOP10 Gry. Mafia jest tytułem wielkim i
jak dla mnie bije GTA3 na głowę. Ludzie przygody Tommiego wciągają w końcu
możesz poczuć się jak w prawdziwej Mafii tylko niestety samo zakoń… A zresztą
nieważne. Ludzie Mafia jest wspaniała. BOMBA!!!.
Caleb
Grafika: 9 Muzyka: 9 Grywalność: +9
Ocena końcowa:+9
Plusy: +KLIMAT!!! +Interaktywność +Grafika +Fizyka jazdy +Wspomniałem o klimacie
Minusy: -Większych nie odnaleziono
|
|
.::Wstępniak
.::Recenzje
.::Stare, ale jare
.::Małe gierki
.::THPS2&3 Center
.::Gta3 Center
.::Konsole Center
.::Gadanie
.::TNT
.::Stuff
.::Redakcja
.::Listy
.::Wyjście
|