Attila,
Hunowie i wędrówka ludów
Drako
W połowie IV wieku n.e. długotrwała susza wypaliła pastwiska
w stepach Mongolii. Żyjący tam koczowniczy, turecko-ałtajski lud Hunów utrzymujący się z hodowli
bydła, musiał poszukać sobie innych terenów. W tych okolicznościach Hunowie wyruszyli na zachód.
Już niedługo po tym wydarzeniu zaczeli wzbudzać przerażenie i odrazę wśród ludów Europy.
W IV wieku wkroczyli nad morze Czarne. Pobili m.in. mieszkające tam ludy Alanów w 350 roku i
Ostrogotów w 375. Zwyciężone plemiona germańskie i sarmackie zmuszone zostały uciekać na zachód,
zalewając imperium rzymskie (dziś nazywamy to wędrówką ludów).
Rzymianie usiłowali osiedlać przybyszów, wcielać ich do armii, by móc
odpierać ataki Hunów. Barbarzyńcy nie byli jednak zbyt dobrze traktowani, co doprowadziło do rebelii.
Cudzoziemcy niszczyli kraj, toteż cesarz Teodozjusz podzielił imperium na dwie części (pomiędzy swych
synów), aby sytuację można było lepiej kontrolować. Na nic zdało się za to zawarcie sojuszu z Wizygotami,
którzy czując niemoc wobec Hunów i słabość militarną cesarstwa, obrócili się przeciwko niemu.
Cesarstwo Zachodniorzymskie cały czas nękane były przez plemiona barbarzyńców, m.in. Wandalów,
Wizygotów, Franków i Anglów. Tymczasem Hunowie rośli w siłę. Jednym z potężniejszych plemion
współrządzili dwal bracia - Bleda i Attila. Ten drugi oskarżył brata o zabósjtwo poprzedniego króla
w celu przejęcia władzy, po czym zabił go w pojedynku. Od tamtej chwili Attila rządził niepodzielnie.
Zjednoczył plemiona barbarzyńskie w dość brutalny sposób, paląc wioski i przelewając krew niewinnych.
W V wieku Attila ostatecznie zjednoczył państwo Hunów. Jedynym przeciwnikiem mogącym jeszcze powstrzymać ekspansję
Hunów było nękane problemami cesartwo rzymskie. Dokonywane przez
Hunów spustoszenia i mordy nasuwały Rzymianom myśli o ich dzikiej pasji niszczenia.
Krwawa i bezlitosna ekspansja Attyli na zachodnie
ziemie została zatrzymana dopiero pod Orleanem w 451 roku, gdzie w skład obrońców wchodzili głównie
Wizygoci. Największą klęskę barbarzyńcy ponieśli na polach katalaunijskich w Szampanii (Galia),
gdzie pod wodzą rzymskiego wodza Aecjusza połączone siły cesartwa i Gotów pokonali najeźdźców.
Po odejściu Gotów z sojuszu nic już nie stało Attili na drodze do podbicia samego Rzymu, co od
wielu lat było jego największym marzeniem. Wkraczając na półwysep Apeniński splądrował Mediolan,
Akwileje i Pawię. Pretekstem do zajęcia Rzymu miał być jego ślub z siostrą cesarza, wygnaną z miasta
za próbę zdrady. Jednak ostatecznie po obietnicy daniny danej ze strony cesarza Walentyniana III oraz
po rozmowach z papieżem Leonem I, zrezygnował ze swego planu i wycofał swe wojska. Attila zmarł w 453 roku
w dniu swego ślubu. Nikt po nim nie potrafił utrzymać porządku w zbuntowanym państwie, składającym
się z setek plemion chcących uwolnić się spod jarzma Hunów i państwo poszło w rozsypkę. Pamięć po legendarnym wodzu jednak przetrwała.
Mówiono że "trawa nie rosła w miejscu, w którym stanął jego koń". Do dziś
najsłynniejszym określeniem pozostało "bicz boży".
Mimo wycofania się Hunów cesarstwo zachodniorzymskie nie przetrwało. Germańskie plemiona tworząc
swoje państwa odbierały imperium coraz to nowe ziemie. Ostatecznie ostatni cesarz został
zmuszony do zrzeknięcia się władzy nad Italią - jedynym skrawkiem ziemi, który pozostał w jego
władaniu (i to tylko teoretycznie, w praktyce nie rządził już niczym) na rzecz Ostrogotów w roku
476. Ta data uznacza ostateczny upadek cesarstwa zachodniorzymskiego i kres ery starożytności.
Zanim nadszedł feudalizm, nastały tzw. lata ciemne, gdzie ludność starego kontynentu jakby cofnęła
się w rozwoju. Co ciekawe, wschodni "brat" Rzymu przetrwał jeszcze tysiąc lat.
|
|