Po krótkiej przerwie, spowodowanej brakiem funduszy na prasę z programem telewizyjnym, powraca.....
Pierwsze wrażenie jest więcej niż pozytywne! Choć okładka taka sama jak inne, gdy przeglądniemy gazetę "po łebkach" oraz zanurzymy nos w wysoce skondensowanym zapachu z drukarni od razu uzmysłowimy sobie że mamy do czynienia z całkiem przyzwoitą gazetą. :) Pierwsze strony to ciekawostki z kraju i ze świata show-businessu (właściwie to powinienem napisać tylko ze świata, bo jakby nie było, nasz umiłowany kraj nad Wisłą też jest świata częścią). Jednak są one krótkie oraz treściwe, przez co nie odnosi się wrażenia, jakby się czytało prasę brukową. Następnie mamy "Spotkania" - są to wywiady z aktorami. Nie zabraknie też informacji z planów filmowych i nie tylko. Opisywane są też legendy ekranu, oraz imprezy, które się odbyły, np. Festiwal Filmów Polskich. Znajdziemy też słówko o reality-show, muzyce, zdrowiu (!), turystyce, czy tym co dzieje się za kulisami. Niestety jest tu też horoskop i historie miłosne, czy zwierzenia intymne (na tyle intymne, by się z nimi podzielić z setkami tysięcy czytelników). Jeśli jesteś zatwardziałym komputerowcem, i jak na zatwardziałego komputerowca przystało nie masz dziewczyny, w Tele Tygodniu znajdziesz formularz potrzebny do wzięcia udziału w "Randce w ciemno". :) No co.... Przynajmiej przejechalibyście się do Wawy, poznali Kamela, spróbowali wyrwać laskę za zasłoną - a przy odrobinie szczęścia pojechalibyście na wycieczkę zagraniczną! Wiem że później obciach, i wstyd się pokazać w swojej miejscowości, ale za Chiny nie przeżyjecie takiej przygody rozwalając boty na nightmare w Quake III. Ale ad rem....
Co do sposobu podawania programu telewizyjnego, to jest średnio. Program się zgadza, ale: po pierwsze mało jest opisów filmów i ciekawszych programów, a jak są to krótkie; po drugie - znajduje się tu program zaledwie 46 stacji telewizyjnych, po trzecie - przy wielu stacjach gazeta nie podaje numerów ShowView programów. Wodotrysków (przy programie tv) jest mniej niż w Tele Świecie, a znajdziemy tylko oceny filmów w skali trzy gwiazdkowej, typ dnia, hit dziecięcy oraz oznaczenie audycji niekodowanych w Canal+. Program jest podawany od piątku do czwartku. I to wszystko co mogę o tym programie powiedzieć.
Tylko (aż?) trzy krzyżówki, czyli jeszcze jakoś to przeboleję. ;) Sporym plusem gazety jest to, iż czynnie znajduje się blisko gwiazd i nie tylko. Przykład aktywności są choćby "Telekamery" przyznawane co roku podczas gali w Teatrze Polskim. Tele Tydzień kosztuje tylko 1,80 PLN. Jest droższy od Tele Świata zaledwie o 10 groszy przy znacznie większej objętości stron - jest ich aż 84 (dla porównania Tele Świat miał 64 strony), naturalnie na ładnym papierze, przy czym strony są o wiele lepiej zapełnione niż w przypadku TŚ. Reklamy nie rzucają się w oczy (a tak w ogóle to ich mało tam było). Bardzo dobre są "Teleopinie", a zwłaszcza świetne felietony "Krzywym okiem". Wydawcą jest znowu Bauer, co mnie trochę zaniepokoiło. Dobrze wiemy co monopolistom może strzelić do głowy (tak jak Tepsie) - chęć wzbogacenia się na naszej kieszeni. Mam nadzieję, że następna gazeta, którą kupię będzie innego wydawcy (choć prawdę mówiąc, to już mi się tytuły kończą).
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Plusy:
- ładny papier
- parę 'wodotrysków'
- ciekawe teksty
- ogólne wrażenie
Minusy:
- braki przy podawaniu numerów ShowView
- skromna ilość stacji, których program jest podany
Ocena: 8/10