Dlaczego Pasibrzuch nie ma racji - polemika.
Wstęp, czyli dobre złego początki:
W tym arcie chciałbym wyrazić moją opinię w sprawie kary śmierci, a ponieważ skłoniła mnie do tego lektura textu Pasibrzucha, z którym nie mogę się zgodzić postanowiłem przygotować malutką polemikę i wysłać ja do AM.
Na niebiesko będę cytował Pasibrzucha.
Sobie pozostawię dostojną czerń.
Podstawowe zagadnienie:
Pytanie które zadaje Pasibrzuch brzmi: Dlaczego kara śmierci powinna zostać
przywrócona?
Danie główne:
A oto powody które podaje:
1. Bo nauka Kościoła Katolickiego od 2000 lat dopuszcza karę śmierci, przez długi czas Kościół był jej wręcz przychylny. Inaczej mówi jak na razie obecny papież (a papieży było dotąd ćwierć tysiąca), ale i on nie narzuca swego poglądu wiernym, jego wypowiedzi przeciwko karze śmierci nie są wygłaszane ex cathedra.
No cóż Kościół Katolicki faktycznie był przychylny karze śmierci, powiem więcej on był sprawcą tejże w wielu tysiącach przypadków, pamiętasz inkwizycję?
O czym to świadczy? Ja interpretuje to jako samolubną i okrutną działalność Kościoła Katolickiego, który dla własnych interesów (czyli uzyskiwania coraz większych wpływów i władzy) łamał podstawowe przykazanie. Powołujesz się na kościół zamiast na Biblię (ciekawe dla czego?), w której Jezus Chrystus dobitnie nakazuje przebaczać a wręcz nadstawiać drugi policzek wobec swoich wrogów. Oczywiście mógłbyś teraz zarzucać mi, że nie do mnie należy interpretacja Pisma Świętego ale czy są bardziej wyraziste i czytelne przesłania od tych właśnie, przecież nawet małe dzieci wiedzą o co chodzi. Chciałbym jeszcze dodać od siebie, że chociaż jestem ateistą bardzo szanuje PRAWDZIWYCH CHRZEŚCIJAN właśnie za postępowanie zgodnie z przykazaniami, natomiast Kościół Katolicki uważam za organizację, której jedynym plusem jest przekazywanie tych prawd kolejnym pokoleniom (przy bardzo wielu minusach ale o tym może w następnym arcie? Oby;)).
2. Bo mamy demokracje, a już od dawna zdecydowana większość społeczeństwa opowiada się za przywróceniem kary głównej. Jeśli większość myliłaby się w tak prostej kwestii, to jak można od niej oczekiwać (a oczekuje się!) rozumienia rzeczy tak skomplikowanych jak stopy procentowe czy konstytucja?
W tym momencie nie mogę za wiele Ci zarzucić ponieważ faktycznie demokracja ma swoje prawa ale tylko kto da pewność, że na pewno większość ma rację.
3. Bo zmniejsza przestępczość, mniej jest najcięższych zbrodni, budzi w niedoszłych mordercach lęk odwodząc ich od czynu, sprawia ze czujemy się bezpieczniej (i słusznie!).
Niestety przestępczość wcale tak strasznie nie zmaleje wraz z przywróceniem kary śmierci ponieważ bardzo wiele morderstw dzieje się pod wpływem chwili, niepohamowanego impulsu, nad którym człowiek nie może zapanować a co dopiero trzeźwo przemyśleć swój zamiar. Kolejna część zabójstw bierze się z wyrachowania i chęci zysku, czyli chciwości, która jest niestety jedną z głównych przywar współczesnych ludzi.
4. Bo bezpodstawny jest argument, jakoby kara śmierci mogła stać się narzędziem w rękach okrutnego władcy, dlatego już dziś winniśmy ja zlikwidować. Przecież jakikolwiek tyran, dochodząc do władzy, może i tak karę śmierci przywrócić! Nie jest to wiec argument przeciw karze śmierci, ale przeciw złemu jej stosowaniu, bezpodstawnemu zabijaniu pod przykrywka prawa.
Narzędziem okrutnego władcy raczej na pewno się nie stanie przynajmniej w naszym kraju (chyba że koronują Leppera;), myślę że haczyk polega na tym, że mogłoby dojść do nadużyć w Wymiarze Sprawiedliwości a w erze wszechobecnej korupcji jest to naprawdę możliwe.
5. Bo odstraszyć od popełnienia przestępstwa można albo nieuchronnością kary albo jej surowością. Nie mogąc zapewnić tej pierwszej - zapewnijmy chociaż druga.
Oczywiście, tyle że stoimy tutaj przed kolejnym problemem bo jeżeli Policja
nie będzie w stanie łapać morderców to na pewno prędzej czy później takie rewelacje przenikną do prasy i potencjalni mordercy znów poczują się bezkarni.
6. Bo po przywróceniu kary śmierci rosną ceny płatnych morderców. Wielu z nich przechodzi na emeryturę.
Tutaj powaliłeś mnie na łopatki, naprawdę nie wiem czy powinienem brać na poważnie ten punkt, ale skoro go napisałeś to znaczy, że jest dla Ciebie istotny. Co prawda nie miałem nigdy do czynienia z płatnymi mordercami ale sądzę że na ich usługi stać tylko najbogatszych więc jeżeli taki bogacz chce kogoś zabić to jest mu obojętne czy zapłaci 50 tyś. czy 100 tyś.. Swoją drogą ciekawe kto płaci za płatnych morderców składki emerytalne bo na pewno nie zakłady pracy, może związki zawodowe:))).
7. Bo kara śmierci dla morderców zapewnia bezpieczeństwo sędziemu, prokuratorowi, więziennym strażnikom i kucharzowi oraz współwięźniom, którzy w innym wypadku musieliby być narażeni na niebezpieczeństwo w ciągłych kontaktach z bezwzględnym zbrodniarzem.
Pewnie, w końcu "bezwzględni zbrodniarze" hasają po sądach i więzieniach samopas, a nawet jak im założą kajdanki/pasy/kaftan bezpieczeństwa to co to jest dla takich "bezwzględnych zbrodniarzy", którzy dzięki swojej niesamowitej mocy biorącej się z nienawiści do całego świata rozerwą je na strzępy a potem wrzucą kucharza do gara z zupą i dotkliwie pokąsają strażnika.
Wybacz za ironię ale w końcu zanim taki przestępca zostanie osądzony i ukarany mija naprawdę wiele czasu przez który ma styczność z tymi wszystkimi osobami a przy tym ma naprawdę niewielkie pole do popisu jeżeli chodzi o możliwości zadania krzywdy bliźniemu.
8. Bo trupa nie da się odbić. Terroryści nie porwą samolotu z zadaniem uwolnienia swego kumpla, jeśli ten kumpel wcześniej zawiśnie na stryczku.
Mówisz tutaj o naprawdę skrajnych przypadkach graniczących z fanatyzmem, które wydarzają się naprawdę bardzo rzadko, po za tym czy nie przyszło ci do głowy, że tacy kolesie mogliby równie dobrze mścić się za jego śmierć.
9. Bo nie jest argumentem przeciw niej pomyłka sądowa, która - jeśli już jej istnienie cokolwiek zmienia - powinna być uznana za argument przeciwko karom i wymiarowi sprawiedliwości ogółem! Tak samo, jak można skazać omyłkowo niewinnego na karę śmierci, tak też można go wtrącić przez pomyłkę do więzienia, albo przypadkiem uwolnić zbrodniarza.
Tak, tylko osadzonego w więzieniu można z niego wypuścić, kiedy prawda wyjdzie na jaw co jest o wiele łatwiejsze od wskrzeszenia zmarłego.
10. Bo kara śmierci daje gwarancje, ze morderca nie wyjdzie na wolność w razie trzęsienia ziemi, rewolucji, ucieczki albo amnestii.
W gruncie rzeczy to prawda i spieranie się w tej kwestii nie ma żadnego sensu.
11. Bo brak kary śmierci jest nagroda dla skutecznych przestępców. Człowiek próbujący zamordować drugiego człowieka, może być zabity w ramach obrony koniecznej. Kiedy jednak jego ofiara zginie, a on zostanie złapany, to policja gwarantuje mu bezpieczeństwo. Wcześniej jego życie było zagrożone, po dokonaniu zbrodni - bezpiecznie siedzi w celi. Brak kary śmierci jest wiec nagroda za jego skuteczność.
Czy nagrodą można nazwać pobyt w więzieniu z dala od rodziny i życia na zewnątrz, wśród niezbyt ciekawego towarzystwa? I jeszcze jedno, ofiara ma prawo się bronić tylko w chwili napaści więc kiedy napastnik zabije kogoś i ucieknie z miejsca zabójstwa nikt nie ma prawa próbować zabić go. To dlaczego miałby czuć się zagrożony? (ale to za chwilę)
12. Bo nim powstały państwa odwiecznym i naturalnym prawem człowieka było ściganie i zabicie kogoś, kto zamordował jego rodzinę. Tym bardziej winna być dopuszczalna cywilizowana kara śmierci dokonywana po uczciwym procesie, przed legalnym sadem działającym zgodnie z prawem.
No właśnie jesteśmy ludźmi cywilizowanymi i nie powinniśmy się kierować zasadami prymitywnych plemion, które nie miały pojęcia o kodeksie prawnym a może i o sprawiedliwości. Pokazujesz tu dobitnie, że chciałbyś za wszelką cenę zemścić się na mordercy który zabił osobę Ci bliską i byłoby Ci bardzo wygodnie gdyby to wymiar sprawiedliwości ku Twojej satysfakcji pozbył się kogoś takiego. Nie musiałbyś w takiej sytuacji narażać się na karę za którą jak najbardziej się opowiadasz... całkiem fajnie to wymyśliłeś.
13. Bo istnienie kary śmierci nie determinuje zabijania kogokolwiek, gdyż jeśli nikt nie dopuści się największych zbrodni, to i nikt nie będzie podlegał karze śmierci.
I co z tego zabójstwa były, są i będą i nic tego nie zmieni.
14. Bo musi istnieć kara ostateczna. Dziś człowiek skazany na dożywocie staje się bezkarny - może poćwiartować i zjeść swego współwięźnia albo strażnika i nie grozi mu już nic więcej. Aby uniknąć bezkarności więźniów musi istnieć kara ostateczna.
Czy byłeś kiedyś w więzieniu o zaostrzonym rygorze? Jak sądzę nie, ja także nie miałem tej "przyjemności", za to oglądałem program wyemitowany kiedyś w przez którąś ze stacji TV (wybacz że nie podam ani stacji, ani tytułu ale to było dobre parę lat temu i wyleciało z łepetyny), no więc w tym programie pokazano jak "klawisze" radzą sobie z "niegrzecznymi" więźniami i naprawdę uwierz mi pensjonariusze tego uroczego zakładu wcale nie czuli się bezkarnie.
15. Bo kara śmierci występuje we wszystkich cywilizacjach i obszarach kulturowych, jest odwieczna tradycja i istniała od zawsze. Bezwzględna walka z ludźmi nie szanującymi życia innych ludzi jest zawarta w fundamentach cywilizacji, w której żyjemy. Wyrzekniecie się kary głównej jest moda ostatniego półwiecza i sprzeniewierzeniem dorobkowi długich pokoleń.
Tradycja... to piękne imię dla dziewczynki... ups coś nie tak... aha już wiem... Świat zmierza do postępu i humanitaryzacji a ty chcesz to zaprzepaścić powołując się na coś co według ciebie istniało od zawsze, to znaczy od kiedy? Człowiek wywodzi się w prostej linii od małp człekokształtnych (nawet Kościół Katolicki temu nie zaprzecza) czyli od zwierząt lecz został obdarzony przez naturę kilkoma dodatkowymi darami, dzięki którym posługujemy się mową artykułowaną, mamy poczucie estetyki, możemy wyrażać się za pomocą sztuki itd. a ty chcesz abyśmy kierowali się zwierzęcymi odruchami. Przez wiele tysięcy lat ludzie uczyli się żyć w zgodzie ze sobą i z przyrodą aż dobrnęli do dnia dzisiejszego kiedy to przynajmniej niektórzy z nich kierują się zasadami szlachetniejszymi i mądrzejszymi od prymitywnego instynktu samozachowawczego. Uważam to za wspaniałe osiągnięcie, a ty?
16. Bo kara główna jest oddaniem mordercy tego co mu się należy, czyli - innymi słowy - jest po prostu sprawiedliwa.
Kto tak powiedział!? Dlaczego sprawiedliwość ma polegać na postępowaniu wobec mordercy tak jak on wobec swojej ofiary, na razie jeszcze nie możesz powiedzieć że jest to zgodne z prawem i bardzo dobrze.
17. Bo państwo, które wyrzeka się kary śmierci staje się słabsze od przestępców, gangów i mafii, które mogą odbierać życie, a państwo nie może im odpłacić tym samym.
Kraj wcale nie staje się słabszy przez brak kary śmierci, ponieważ stróże prawa którzy ścigają przestępców, w przypadku kiedy zostają zaatakowani mają prawo a nawet obowiązek bronić się. Dzięki czemu na pewno nie są bezbronni i mogą wypełniać swoje obowiązki czyli postawić przed sąd bandytów. Zadaniem państwa prawa (nie mylić z państwem policyjnym) jest obrona swoich obywateli przed niesprawiedliwością, i wymierzanie sprawiedliwości, a nie dzika zemsta na "złoczyńcach".
18. Bo sprawiedliwość, która nie jest wymierzana w świetle prawa, bywa czasem wymierzana poza nim (policjanci bywają bardziej skłonni do zabicia przestępców mając świadomość, że ci mogą kiedyś wyjść na wolność; czasem członek rodziny bierze na siebie zemstę zabijając oprawce swoich bliskich).
To znaczy że powinniśmy "To" zalegalizować, żeby jakiś gliniarz lub ojciec któremu zamordowano córkę nie musiał stawać przed sądem za samosąd którego się dopuścił? Wymienieni powyżej na pewno są ci wdzięczni za ten argument.
19. Bo w kraju, w którym obowiązuje kara śmierci dla morderców, rodziny ofiar nie musza spotykać oprawców na ulicy.
W naszym kraju także, ponieważ ci "oprawcy" siedzą w zakładach karnych, a przynajmniej powinni. Właśnie dlatego MY powinniśmy się zająć uszczelnianiem Wymiaru Sprawiedliwości zamiast wymyślaniem kolejnych kar, do których wykonania i tak prawdopodobnie by nie dochodziło.
20. Bo jeśli nie zabiłeś nikogo, to kara śmierci i tak cię zupełnie nie dotyczy.
Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że jeżeli nie zabito mi nikogo bliskiego to co mnie obchodzi ustanawianie kary śmierci przecież mnie to nie dotyczy ale jednak reaguję. Właśnie z takiej postawy bierze się znieczulica społeczna.
Małe w wyjaśnienie (dla niekumatych;))
To co przeczytaliście powyżej jest dwudziestoma argumentami za karą śmierci i dwudziestoma próbami podważenia ich, czy mi się udało oceńcie sami.
A teraz czas na epilog:
Drodzy Czytelnicy postanowiłem dla całkowitej jasności, na zakończenie zdeklarować się i jasno wyjaśnić (nie złe co?), dlaczego jestem przeciwny karze śmierci. Moje stanowisko w tej sprawie bierze się z przekonania, że powinniśmy się skupić na problemach korupcji i zbędnej biurokracji, przez które właśnie nie czujemy się bezpiecznie zamiast wymyślać coraz drastyczniejsze rozwiązania takie jak kara śmierci, które nic nie zmienią za to usatysfakcjonują zadowolonych wyborców.
Podziękowania:
Nie dziękuję nikomu bo... NIENAWIDZA WAS!!!(spokojnie... to tylko taki grepsik;)
Dziękuję... WSZYSTKIM!!!(znów daliście się nabrać, naiwniaczki:)
Twórcy muzyki:
Polska-Kult
Wódka-Kult
Arahja-Kult
Wolność-Kult
Tan-Kult
Welcome Home(Sanitarium)-Metallica
A Ty Co-Elektryczne Gitary
Czekamy-Elektryczne Gitary
I wiele innych... wszystkie polecam.
I to by było na tyle, jak mawiał jeden łysy w okularach.
Jeszcze tylko podpis miszczunia;) :
Kopcin
kopcin@hoga.pl
I napisy końcowe:
P.S.1 To mój pierwszy art i jestem z niego dumny!
P.S.2 Czy wydawało wam się kiedyś, że sąsiedzi dziwnie na was patrzą?
P.S.3 Pomyślałem że warto trochę dorobić więc będzie reklama:
Za nie całe 2,5h do sprzedaży na bazarach i do renomowanych melin trafi najnowszy singiel jedynego, niepowtarzalnego, utalentowanego, niedocenianego... i w ogóle zespołu REPATRYJANCI zatytułowany: DIABŁOPTICONETOPEREK I JEGO NIEBIESKI ROWEREK.
Najnowsze dzieło ambitnego zespołu z Płocka można nabyć za jedyne: 2 flaszki denaturatu. Nie przegap okazji.
P.S.4 Za P.S.3 dostałem: sweterek z muchomorkiem, dżdżownicę, słoik z petami, walizkę z napisem "BYŁEM W PUŁTUSKU", autograf Juzefa (tak tego Juzefa), pudełko CoregaTabs i nowiutkie baletki.
P.S.5 Pozdrowionka dla Gozi i Michała! GOŚKA ODDAWAJ MÓJ JOGURT!!!
Koniec.