Mc DONALD'S NISZCZY ZIEMIĘ
Ostatnimi czasy bardzo modne stało się zjawisko zwane amerykanizacją tz. przejmowanie od USA różnego rodzaju mód. Przyszła do nas również moda na fast-foody czyli jedzenie serwowane przez bary dumnie zwane restauracjami Mc Donald's. Po szarym okresie komunizmu ludzi ciągnie do koloru, a to Mc Donald's im zapewnia. Wystrój barów jest bardzo kolorowy, wszędzie jakieś baloniki, przed wejściem clowny, szklane fasady, wpływowe reklamy to wszystko przyciąga ludzi. Ameryka kojarzy się nam z bogactwem, wolnością, szczęściem, a te bary pochodzą właśnie z USA.
Ale w sumie to niby dlaczego by nie pójść od czasu do czasu do takiego baru? Co ludzie właściwie mają do Mc Donald's? Na obszarze Amazoni "płuc Ziemi" gdzie żyją gatunki roślin i zwierząt nie występujące nigdzie indziej, znajduje się 100 000 farm hodowlanych. Wycinane są coraz to nowe połacie lasu pod pastwiska dla bydła, aby wielkie korporacje takie jak Mc Donald's miały mięso na swoje hamburgery. W wyniku tych działań codziennie ginie przynajmniej jeden gatunek roślin, lub zwierząt! Z drzew pochodzących z lasów tropikalnych Mc Donald's produkuje również opakowania papierowe (800 mil kwadratowych lasu na jednoroczną produkcje owych opakowań).
Oprócz tego, że Mc Donald's niszczy Ziemię to w dodatku hamburgery które serwuje są pozbawione wartości odżywczych. Większość produktów jest sztucznie konserwowana i mrożona, przez co traci witaminy i sole mineralne. Aby warzywo miało odpowiedni kolor i wyglądało na świeże jest naszpikowane związkami chemicznymi. Taka "zdrowa" dieta sprzyja zachorowaniu na raka jelita, choroby serca i hemoroidy.
Tak czy inaczej to wy decydujecie, co i gdzie chcecie jeść. Myślę jednak, że nie warto dla niezbyt smacznej i niezdrowej bułki z kotletem, przykładać się do wycinania lasów deszczowych.
Wielbiciele bułki z kotletem, niech bluzgi przysyłają na adres antipop1@wp.pl
Antipop
{Słowo od Qn`ika. O ile paskudztw serwowanych w
McDonaldach nie znoszę (jedyne co tam trawię, to frytki - które zapewne nigdy
nie widziały ziemniaka:)), to argumenty cytowane przez Antipopa uważam za co
najmniej bzdurne. Zarzucać firmie zajmującej się sprzedażą pożywienia zabijanie
zwierząt to już idiotyzm czystej wody, wybaczcie. To bydło po to jest hodowane,
by je zabić - przy okazji zresztą producenci mięs zyskują pracę. Rozumiem, że
ktoś może się litować nad biednymi krowami, które przecież nikomu nie zawiniły -
jednak w takim razie oskarżcie 90% populacji Ziemi, a nie w tym wypadku
niewinnego McDonalda. To samo się tyczy zarzutów dotyczących papieru. Może warto
zorganizować pikietę pod np. Polspeedem, który trudni się przecież produkcją
papieru? No i ostatni zarzut - praca. Przykro mi, ale na tym polega kapitalizm i
jest to zjawisko całkowicie zdrowe. To smutne, ale jednostki nieprzystosowane
zginą, jeśli się nie nauczą, że nic nie przychodzi samo przez się - za wszystko
trzeba płacić, również za brak wykształcenia, umiejętności i lenistwo. Howgh.
Qn`ik}