KOMITET OBRONY ZAGROŻONEJ RZECZYPOSPOLITEJ - RIPOSTA


Niedawno w AM niejaki Miś Eryk utworzył nieoficjalnie KOZRP (Komitet Obrony Zagrożonej Rzeczy Pospolitej). "Partia" ta miała
jakoby być patryjotyczna i altruistyczna. W AM #30 ukazał się ciąg dalszy autorstwa... no właśnie, kogo? (podejrzewam że to
twór Andrew) Nie jest to jednak nazbyt ważne. Bardziej interesująca jest treść, której postaram się przyjrzeć:

"Jesteśmy na dnie. Jesteśmy na dnie ogromnej, okrągłej studni(...) Gdzie nie spojrzeć wszędzie ta sama ściana, na której
napisane są puste słowa mydlące nam oczy."

No i chyba Tobie już zamydlili. Piszesz że "jesteśmy na dnie" - Może nie wiesz, ale politykom zależy, aby społeczeństwo tak
właśnie uważało! Bo nie jesteśmy. Masz komputer, skoro napisałeś ten art. Masz dostęp do internetu (lub do kafejki) skoro go
wysłałeś. I gdzie ta bieda? W Korei Pn. byłbyś najbogatszym człowiekiem w sporym mieście. Zauważmy, że najwięcej o tym dnie
mówią ci, którym do niego jest najdalej - Profesorzy, Politycy, ludzie którzy mają mieszkanie, samochód, czasem komputer.
Bezrobocie - 18%. To także mydlenie oczu!. Odliczmy od tego CONAJMNIEJ 7% - ludzie pracujący "na czarno". Już 11%. Prawdo-
podobnie liczba ta zmalałaby jeszcze, ale wystarczy tych domysłów. Spójrzmy dalej:

"Wysokie stanowiska zajmują niewykształceni egoiści. To nie powinno mieć miejsca. Muszą ich zastąpić prawdziwi patrioci,
którzy zrobią wszystko dla Naszego kraju. Ludzie, których nie obchodzi grubość własnego portfela, ale zasobność państwa.
Czy tacy ludzie istnieją?"

No właśnie - nie. I na tym polega problem - nie istnieją. A jeżeli, to są to wojenni weterani, nie mający pojęcia o ekonomi i
rządzeniu krajem. Jeżeli nawet wejdą do sejmu tacy którzy pracują dla Państwa a nie dla siebie, to szybko się zmienią.
Pamiętajmy też że politycy to także ludzie - nie są doskonali. Przeważnie dbają o własne dobro. Czyż jednak można ich za to
karcić? Zauważmy że chyba każdy człowiek dochodząc do władzy (politycznej i wszelkiej innej) zachowywał by się tak samo. Tak
jest na całym świecie. Nie jesteśmy wyjątkiem.

"Oczywiście, że tak to członkowie partii KOZRP - altruistyczni patrioci."

Którzy jednak nie mają pojęcia o polityce? Zauważ że w podobny sposób reklamuje się Samoobrona - Partia imć Leppera. I w
ostatnich czasach na dobre im to nie wychodzi...

"Wybierając w przyszłości tę partię możecie być pewni, że wybierzecie silną władzą, która z Waszym poparciem zmieni
radykalnie Naszą kochaną RP"

Najpierw musi się ona stać "kochaną RP". A jak narazie do tego daleko. Ludzie otwarcie bluzgają na swój kraj, ani im w głowie
patryjotyzm - i nikomu się nie spieszy by to zmienić. Zawsze powtarzam - nic nie da zmiana kraju jeśli nie uda się zmienić
ludzi. A Polacy mają chyba w genach narzekanie. Jeżeli to się nie zmieni to nawet za 30 lat, gdy 80% obywateli będzie jeździ-
ło nowiutkimi Mercedesamu, będziemy mieć do Rządu pretensje. A Rząd powie - to wina XXX które rządził przed nami! XYZ musi
odejść!
Na tym właśnie polega natura problemu - nie chcemy być szczęśliwie (zresztą politykom jest to na ręke)...

"Położymy kres ogłupianiu społeczeństwa! Zatrzymamy fale korupcji! Wprowadzimy silne i bezwzględne prawo dla złoczyńców!"

1) Ogłupianie społeczeństwa - w jaki sposób? Jeżeli nawet Wy nie będziecie tego robić, to inni (inne partje, idiotyczne jest
dla mnie nazywanie ich Konkurencją, bo o co się tu konkuruje? O dobro obywateli? Zamiast konkurencja - współpraca!) zrobią
to za Was.
2) Zatrzymanie fali korupcji - problem w tym, że jeżeli już będziecie mogli publicznie to obiecać, to prawie pewne że już
wtedy będzieci skorumpowani - już teraz jest to jedna z głównych (jeśli nie główna) dróg do władzy...
3) Silne i bezwzględne prawo dla złoczyńców - to wam nic nie da. Bo co da takie prawo, jeśli nie będzie przestrzegane. Już
teraz polskie dożywocie to wypuszczanie po 5 latach za dobre sprawowanie. Lepiej już doprowadzić do RZETELNEGO przestrzegania
kodeksu prawnego.

"Nasza partia nie będzie obiecywać wam złotych gór"

Właśnie to zrobiła:)

"Sukces partii KOZRP zależy tylko od waszego przyszłego poparcia. Przeczytajcie i dokładnie przeanalizujcie program tej
partii a nie będziecie mieli wątpliwości co do jego słuszności."

Od początku nie miałem wątpliwości co do Waszej słuszności - tak jak w przypadku większości programów wyborczych. Tyle że
jeżeli 5% obietnic zostanie zrealiozwana - można będzie mówić o sukcesie. Każda partia ma w programie redukcje bezrobocia
(słuszne!:D), pomoc rolnikom (słuszne!:D) czy szpitalom (słuszne!!!:D). Ale, jak już mówiłem, przeważnie nic z tego nie
wyjdzie. Pamiętajmy też że efekty pracy rządu widać dopiero po około 3-4 latach (ostatnio rozbawiła mnie oglądana debata
na temat tego co SLD udało się zrobić w ciągu roku - ludzie wykształceni i znający się na ekonomii a oczekujący redukcji
bezrobocia w ciągu kilku [nastu] miesięcy...).

"Tak, słusznie zauważyliście teraz KOZRP ma aż dwóch działaczy."

I dobrze - w końcu co dwóch patryjotów to nie jeden!:)

Spróbuje przyjrzeć się także poprzedniemu artowi Eryka:

"Funkcjonować będzie w reżimie demokratyczny i wszystkie ważniejsze decyzje podejmowane przez rząd będą konsultowane ze
społeczeństwem!"

A świstak siedzi i zawija je w te sreberka:). Po pierwsze - musielibyście mieć bezwzględną większość w sejmie co samo w sobie
będzie niezwykle trudne do osiągnięcia...

"Gdyż nasza konstytucja jest do bani i tylko wiąże ręce władzy."

Co wybitnie pokazała ustawa o Abonicji Podatkowej? Która zresztą jest chyba nagłupszym pomysłem imć. Kołodko i nie zostałaby
zaakceptowana przez żadną konstytucje na świecie. Krzywdzi ona bowiem obywateli, którzy nie ukrywają dochodów w sposób bardzo
dotkliwy... "to ja płace ciągle i sporo, a on zapłaci raz i niewiele!"...

"Wybierano by z pośród trzech kandydatów. Pierwszego kandydata proponowałby ustępujący prezydent, drugiego i trzeciego
kandydata proponowałyby dwie największe siły polityczne w kraju! Czyli na przykład jednego kandydata daje Kwaśniewski,
drugiego SLD, trzeciego Platforma!"

To nie droga do porozumienia - Kwaśniewski zaproponowałby Milera, Miler Kwaśniewskiego a PO np. Olechowskiego. A co jeśli
te siły są bardzo zbliżone, np. PO 19,8% w sejmie a Samoobrona 19,7%? Miałyby zadecydować ułamki? To już lepiej: prezydenta
proponują wszystkie partię które uzywskały więcej niż 15%, czyli dla przykładu SLD, PO i Samoobrona zaś cała reszta
debatowała nad wspólnym kandydatem. Niemożliwe? Tak jak koalicja SLD i Samoobrony:)...?

"Kandydatem na prezydenta może zostać każdy obywatel RP, który ma co najmniej 35 lat i posiada tytuł magistra! Przecież nie
chcemy, aby człowiek, który rządzi całym krajem był elektrykiem! Kadencja prezydenta trwa 5 lat. Jeden człowiek może być
wybrany na to stanowisko tylko 2 razy!"

Hmm. Dla mnie wszelkiego rodzaju ograniczenia wiekowe są bezsensowne. Bo co gdy znajdzie się człowiek o ogromniej inteligencji
i posiadający charyzme, ale także będący 30-latkiem? Hmm, magistrem, ale sprecyzujmy - magister ekonomii czy plucia na
odległość?:). A co jeśli człowiek dobrze rządzi, ale odbył już dwie kadencje? Ma odejść? Nie, takiej straty Rzeczpospolita
nigdy by sobie nie wybaczyła!

"Za wagary rodzice będą płacić kary! Wiem, że to wredne, ale aby społeczeństwo mogło w pełni korzystać z demokracji musi
być wykształcone!"

Ho, ho, ho! Toś się Eryku daleko zagalopował. Już lepiej żeby uczeń był karany naganą i powiadomieniem rodziców. Grzywny za
wagary są zupełnym nonsensem... Bo często uczniowie uciekający z lekcji i olewający nauke to tacy, których rodzice są w
dość trudnej sytuacji materialnej lub też osoby, które żyją w rodzinach patologicznych.


Potraktowałem KOZRP jak prawdziwą partie, oceniając jej program - z całą powagą na jaką mnie stać;)... A zakończe słowami:

Aure Entuluva!

Mithrandir

W następnym odcinku : O TPSA - Wyjaśnienia