Amerykanizacja społeczeństwa polskiego

W momencie, gdy pisze ten artykuł bardzo palącą sprawą jest sprawa konfliktu z Irakiem. Stanowisko Polski nie jest jednoznaczne, ale prezydent Aleksander Kwaśniewski zapowiedział, ze, jeśli Amerykanie zaatakują Irak, Polska ich poprze, a w razie potrzeby nawet wesprze militarnie. Otóż moim zdaniem takie stanowisko jest dla Polski niekorzystne, gdyż większość państw NATO nie popiera (wyjątki: Wlk. Brytania), a nawet czasami zdecydowanie potępia (np.: Francja) (z tego co pamiętam, to Francja była obojętna, a Niemcy przeciwne)takie działania. Również ONZ jest przeciwny zbrojnemu rozwiązaniu tego konfliktu. Jak wyraźnie widać jest to pierwszy, ale nie jedyny przykład amerykanizacji w Polsce. Kolejnym bardzo widocznym przykładem tego działania są tzw. McDonaldy, czyli po mojemu (i nie tylko) „Mielone Krowie Odbyty* ”. Co prawda mi samemu zdarza zatrzymać się tam na chwile, ale nie zmienia to faktu, ze ludzie zamiast chodzić do naszych swojskich, polskich barów mlecznych chodzą do pięknie, z amerykańska nazywających się budek (chodzi o Fast Foody) i tym podobnych McDonaldow.(Ludzie, jak można to jeść?! Przecież tylko frytki w Mc'u wyglądają jak frytki)Jest to wyraźna oznaka amerykanizacji społeczeństwa, której niestety ulegamy wszyscy.(Wypraszam sobie)Ale my jako Polacy mamy skłonność do upodabniania się do innych narodowości. Bo przecież za czasów wolnej elekcji co drugi dwór szlachecki był w 75% kopia jakiegoś francuskiego odpowiednika. Później zapożyczaliśmy wzory (a właściwie nie my tylko sekretarzowie generalni KC PZPR) od wielkiego sąsiada ze wschodu, czyli od ZSRR. Jak może niektórzy pamiętają ani Francja, ani ZSRR nie wyszedł nam na dobre, więc czy warto przesadzać z zapożyczaniem wzorców od narodu, który ma z nami tylko kilku wspólnych bohaterów (czyt. T. Kościuszko i K. Pułaski). Według mnie jest to przejaw zatracania wartości narodowych i patriotycznych przez Polaków. Po prostu poddajemy się naciskom z zewnątrz. Na szczęście nie przejmujemy wszystkich wzorców amerykańskich chociażby nie ma jeszcze, i miejmy nadzieje, ze nigdy nie będzie, snajpera-psychopaty, który grasowałby na przedmieściach Warszawy lub Krakowa. Niestety nie da się uniknąć we współczesności amerykanizacji społeczeństwa, więc spróbujmy, chociaż trochę jej przeciwdziałać.

Arta pisał antyamerykański, ale amerykanizujący się Evri (Bjisnezmenje ty! Wyżuci tą komurkeu!)

PS: Ten artykuł brzmi dosyć łagodnie, ale tak naprawdę moje nastawienie do USA jest znacznie bardziej negatywne.

PS2: Słuchałem:

1. King Crimson „Epitaph”, „I Talk To The Wind”

2. Sting „One World (Not Three)”, „Saint Agnes And The Burning Train”

3. YES „Roundabout”, „Show Me”, „Siberian Khatru” i „America”

PS3: Nie ma:)

Popatrzmy w dół :P - Marmach

Poniżej mogą pojawić się komentarze. Zalecane jest ich wycięcie.


--------------------------------------------------------------------------------

* -jeżeli przez cenzorów (czyt. Qn’ik) wyraz jest uznawany za wulgarny zezwalam na jego wykreślenie:)