Jako, że jestem upartym negatorem istnienia wampirów to i tu się wtrącę ;). Dyskusja jak widzę toczy się wciąż, nieprzerwanie. O to min. chodziło. Następny z kolejki ;).
Wampiry nie istnieją???????
Taak!
Jak T o może być? Świat bez wampirów? Rzeczywistość bez tych pięknych i majestatycznych istot? To nie może być, na pewno...
To
jest na pewno. Wampiry nie istnieją. Potworny ze mnie realista pod tym względem.
Wierzę w Boga, pomimo iż go nie widzę, ale w wampiry nie. Dopóki jakiegoś
nie zobaczę to basta i kropka. Nie ma wampirów.
Właściwie to dlaczego, albo po co tak tęsknię do wampirów? Dlaczego za każdym razem gdy ktoś próbuje udowodnić, że One nie istnieją rzucam sie do rozpaczliwej obrony???
I
tym razem masz okazję dalej bronić tych kaszankorzerców ;)
(tutaj nastąpi straszne filozofowanie więc prosze o wyrozumiałość:-)
jaasne....
Aby znależć odpowiedz na powyższe pytanie "Dlaczego wampir jest potrzebny?" należy przyjrzeć się chrakterkowi typowego, szarego człowieczka. Jest to mianowicie istota, której od najmłodszych lat na biologiach (ave Darwin), historiach (ave nacjonalizm), czy językach polskich wpaja się, że człowiek jest panem i władcą Planety Ziemi, i że ma ją sobie czynić poddaną. Zaznaczam, że jestem praktykującym katolikiem i nie jest moim celem obalanie jakichś dogmatów. Chcę po prostu inaczej spojrzeć na człowieka poprzez pryzmat wampira... A więc wpaja mu się przekonanie o swej supremacji na ziemi i o tym, że jest najwyższą formą życia. Jest tą formą z powodu swojego dużego-w stosunku do masy ciała-mózgu. W drodze ewolucji zatracił kły, szpony, siłę mięśni, szybkość. Rozwinął rozum, postawił na pomyślunek czy cuś... I rzeczywiście wydaje się, że to jest dobra droga. Jesteśmy panami ziemi...
Nie jesteśmy panami ziemii. Jedynym władcą ziemi jest
(zaznacz dalej tekst ;) c
z a s
NIE musimy się bać niczego ani nikogo... Nikogo oprócz WAMPIRA.
Kto powiedział, że ktoś się boi jakiegoś opoja co
lata w nocy z gołym tyłkiem i skacze z balkonów? ;)
WAMPIRA który łączy w sobie rozum człowieczy, jego polot i wyobraźnię z brutalną siłą, drapieżnością i umiejętnościami przetrwania tak charakterystycznymi dla zwierząt. Jest dla człowieka zagrożeniem, żałosna istota ludzka nie ma z nim realnych szans na żadnej z płaszczyzn-Wampir jest silniejszy, mądrzejszy i w dodatku nieśmiertelny.
Prawdę mówiąc człowiek nie ma szans na przeżycie- sam
na sam bez swoich bajerów. Gdyby nie społeczności itp. bylibyśmy z pewnością
wewnątrz jakiegoś łańcucha pokarmowego, a nie na końcu.
Jest wyższą formą życia...}
Mam kolegę, co mierzy jakieś dwa metry. On jest wyższą
formą życia :D
Tutaj następuje zjawisko przeze mnie nazwane "syndromem dresiarza z walkmanem".
Jeśli o mnie chodzi to możę pasuję, nie zaprzeczę.
;). Tylko ja dresików i łysych pał nie preferuję. W sumie w piaskownicy
szpanuję się jednym- kompem najgorszym okolicy- AMD 266, 32 kostki. Jednak
potrafię coś na nim zrobić ;)
Polega to na negacji wszystkiego co lepsze od ciebie. [nie
neguję, co jest lepsze nie potrzebuje reklamy :%] Może jest na to jakaś naukowa nazwa, jeśli ktoś ją zna to ślijcie tutaj.
Nie wysyłam, ale wiem jak to się nazywa. Zazdrość.
Potocznie-naukowo zwana "syndromem bez-
rozumności w pełni rozumnego człowieka w średnio- rozumnym środowisku przy
nierozumnym otoczeniu w głupiej piaskownicy na durnym chodniku koło okien
zafajdanych ciekawskich sąsiadów reagujących na każdego bąka tak samo jak
ty na ich." Zakręcone ale chciałeś naukowo
;)
Jest sobie taki dresiarz z walkmanem. Szpanuje w piaskownicy, byczy się, błyska paskami. Wtem pojawia się drugi dresiarz z discmanem. Drech z walkmanem widząc, że traci audytorium, zaczyna zmyślać i wszem ogłaszać wyższość walkmana nad discmanem, nie mając do tego żadnych podstaw. Podobnie jest z człowiekiem. Widząc, że pojawiło się coś lepszego od
niego [tu się wtrącę! Nie widziałem wampira i dlatego
neguję zaciekle jego istnienie. Jak zresztą może być ktoś lepszy od polityków?
:D], nuże na wyścigi zmyślać i przypisywać Mu wady: a to, że zabija go światło słoneczne, a to boi się czosnku, więc jak będę go przy sobie nosił, to Wampir nic mi nie zrobi i na nic Mu się nie zdadzą jego naturalne (dla szarego człowieka "nadnaturalne") zdolności. Może to i prawda w przypadku Niższych Wampirów, ale już Wyższe Wampiry jak Bruxa czy Alp za nic mają sobie te wszystkie szarlatańskie sztuczki.
Skoro te wampiry są takie och i ach to czemu nami nie rządzą?
Są przecież takie wyższe wychuchane jak kupon w totolotka i w ogóle. Skoro są
istotami wyższymi to niech (za przeproszeniem) se rządzą! Skoro nie działa na
nie czosnek to niech najpierw jakiś się ujawni i to przetestujemy? Tak w ogóle
to na czym się opierasz w wierze w te całe 'wampiry'?
Takim samym wymysłem jak wymienione powyżej, jest przekonanie, że wampir musi pić krew. Jest to wierutna bzdura wymyślona po to, by usprawiedliwić okrutna polowania na Wampiry i tępienie Ich bez litości.
Jakoś nie widziałem tłumów biegającym po moim mieście
za bladoskórym wampirem!
Aby moralnie tępienie Wampira było poprawne, musi on w jakiś sposób szkodzić człowiekowi, a picie krwi jest działaniem na szkodę ludzkości... (coraz mniej dziewic... chlip) Ponadto, jak już zaznaczyłem wcześniej Wampir jest nieśmiertelny, nieśmiertelny więc z głodu nie umrze... PRAWDA???
Albo czemu się nie ujawni ze swoją
mądrością. Skoro jest taki nieśmiertelny to czemu się wspomina o nich
dopiero od średniowiecza (chyba). Jeśli są nieśmiertelne to z czego powstały.
Pan ulepił je z nawozu splunął i powiedział "idź i żyj
wiecznie"?
Jest jeszcze jedna przyczyna dla której Wampir jest uważany za coś na wskroś złego i szkodliwego. Porównajmy Wampira do takiego na przykład lisa. Lis wpada do kurnika, morduje kurę i wynosi ją w celu zjedzenia, w celu przetrwania. Dzięki tej kurze przeżyje, spłodzi potomstwo i wszyscy będą happy (z wyjątkiem właściciela kurnika i nieszczęsnej kury rzecz jasna...)
taak :) A wampir co? Wpada on przez okno do pokoju powabnej, młodej i koniecznie na wydaniu (bo strata większa) panny, wysysa z niej krew i ucieka pod osłoną nocy unoszony siłą swych nietoperzych skrzydeł.
Po drodze jeszcze kosi trawnik sąsiada i wyprowadza psa
babci z czwartego. Tak dobrze to nawet one nie mają :). Jaka jest różnica między lisem a Wampirem??? Lis zabija by przeżyc, Wampir dla przyjemności. Chwilę wcześniej była sugestia, że Wampir nie pije krwi, dlatego też przypadki "wyssań" są "wyssane" z palca :-)
Skoro nie ma wyssań to nie ma też wampirów i kropka. Możliwe
iż całe te prawdy o słabostkach wampirów są wyssane. A jaki jest dowód, że
wampiry nie są wyssane z kciuka?
Kolejna rzecz: Często Wampir jest posądzany o nadmierną aktywność seksualną, z tymże wyjątkiem, że jest to mu poczytywane za wadę... Zazdrościmy???:-) Zazdrościmy, że nie możemy tak dużo???:-)))))))))
Moment, jest taki aktywny? Pierwsze słyszę! Moment znajdę
jakiegoś podpiję mu co nieco krwi stuknie mnie w głowę i powie "idź i
dupcz do woli" taak? ;). Zresztą skoro są takie aktywne niech wpadną do
jakiejś nimfomanki i sprawdzą rzeczoną potencję. Kolejne przeciw. One tak
sobie robią to dla przyjemności- podobnie jak niektórzy ludzie. Wiadomo
zdarzają się wpadki. Im ktoś częściej próbuje tym możliwe iż częściej
wpada. Skoro taak aktywne wampiry są nieśmiertelne to czemu nie przewalają mi
się pod oknami tłumy wpadek? A może to jakaś doskonała metoda
antykoncepcji? Taak, niech będą wampy dobrodziejami ziemi i ujawnią nam tą
metodę. Nie będzie aborcji i eutanazj8i i będzie spoko.
Nadal nie mamy odpowiedzi na pytanie "Po co jest Wampir, w jakim celu istnieje?". Odpowiedź jest prosta. Wampir istnieje po to, aby człowiek wyznaczył sobie jakąś granicę i co więcej, bał się ją przekroczyć. Aby miał świadomość, że wciąż na tej ziemi jest coś, co może go ukarać za zło, którego się dopuścił i wciąż się dopuszcza.
Może greenpace lub been-laden? ;) Coś, co niewykryte przez nic i nikogo może przez wiele lat, przez całe wieki obserwować was, by którejś ciemnej, wietrznej i niespokojnej nocy zmaterializować się tuż obok waszych łóżek, pochylić się nad śpiącym, błysnąć kłami, zahipnotyzować i uśmiercić bezdźwięcznie w ramach zadośćuczynienia za zło jakiego się dopuściliście.
Już się boję... Potem zmienić się w bezkształtny obłok i odejść przez szparę w podłodze... Wampiry są potrzebne...
Nie są potrzebne! Napisz coś do opowiadań :)
              EtHeL DaiN (z poważaniem, obnażając naturalnie długie kły...:-)
całe szczęście domyte :D
Ps: Mam nadzieję, że nie wzięliście tego tekstu aż tak na serio ;-)
Nie, ale z reguły przeczę istnieniu wampirów.
Splatch