| Śmierć! Tak, wielu o tym
myślało, i to nie jeden raz. Ja w tym krótkim tekście postaram
się nawiązać do bardzo ciekawego artykułu 'Śmierć' autorstwa
7-Mały'ego-7 |
Kolejną kwestią
jaką poruszył autor był sposób w jaki chciałby umrzeć. Jego
"sposób na śmierć" jest moim zdaniem bardzo poetycki-
ja nie krytykuję go, sam rozpatrywałem taką "opcję".
Doszłem do wniosku, że moja
śmierć nie powinna być widoczna, nie chciałbym się żegnać z
ukochaną i mówić jej jak będę za nią tęsknił.
Moim marzeniem dotyczącym śmierci
jest kończenie książki- wielkiej opowieści- przy ostatnich słowach
poczułbym ulgę- skończyłem dzieło mojego życia i jestem gotowy
aby odejść, kiedy mam już napisać 'koniec' przychodzi mi na myśl
śmierć. Gotowy na wszystko dopisuję Prolog. Ku pokrzepieniu serc-
nie płaczcie za mną.
Kiedy mam już dopisać koniec
wstrząsa mną dreszcz ulatującej duszy, nie dokańczam ostatniego
wyrazu, ponieważ nie wiem czy ktoś będzie chciał kontynuować
moje życiowe dzieło...
Być może i w tej chwili kończę?
Dlatego pozostawiam ten tekst niedokończony, być może ten dresz
gorączki był moim ostatnim?
Splatch
splatch@wp.pl
|
|
Śmierć! kryć się, nadchodzi
straszna śmierć, kres wszystkiego i początek nowego życia wg
wielu wyznań. Jednak czy śmierć musi być okropna i
bolesna?
Śmierć zawsze boli.
Nie zawsze umierającego czy zmarłego, ale zawsze kogoś- rodzinę,
przyjaciela, kolegę bądź przypadkowego przechodnia który
zobaczył wypadek. Na to nie ma lekarstwa, śmierć jest jak cebula-
tyle, że ona powoduje stratę- ból. Nieważne czy Ty umrzesz we śnie
czy od przedawkowania ktoś zatęskni za tobą czy to głupia teraz
siostra czy znienawidzony brat lub skłócony tata. Przy śmierci
najbardziej cierpi rodzina- chociaż nie zawsze równo. Możliwe, iż
dalszy kuzyn będzie żałował ciebie bardziej niż zachłanny
wujek.
Nie wiem, czy to jest
definicja, ale ja tak twierdzę. Możliwe, bądź bardzo
prawdopodobne, że nie wszyscy się zgodzą- nie ma wyjątków i
nawet w tej kwestii są spory. Dla jednych śmierć będzie lekka
dla innych ciężka.
Wszystko zależy od człowieka i od jego osobowości. Czy zginiesz w
samolocie czy w samochodzie lub pod nim, nieważne sam czy z kimś
śmierć będzie śmiercią- końcem ziemskiego bytu. Nikt nie wie
co będzie dalej- NIKT. Nie ma pewności iż trafimy do nieba bądź
piekła, to wszystko jest kwestią niewyjaśnioną, białą plamą i
dlatego tak boimy się śmierci!
|