|
Wojna. |
||
|
Czym dla ciebie jest wojna? Nie to wszystko oglądane w telewizji. Wyobraźcie sobie taką prawdziwą wojnę, wojnę, na której ginie mnóstwo ludzi po każdej stronie. Taka prawdziwą wojnę nie byle jakąś akcję antyterrorystyczną czy akcje typu Afganistan. Duże państwo, ale tylko geograficznie, a tak naprawdę państwo bardzo biedne ze sprzętem z lat 70-dziesiatych. A z drugiej strony państwa zjednoczone a Ameryką z nowoczesnym sprzętem. To nie była wojna. Prawdziwa wojna miała miejsce w Wietnamie. Taka prawdziwa wojna, na której panuje strach po obu stronach konfliktu. Po obydwu stronach konfliktu mamy tylko strach, śmierć i nic poza tym. Nie mówię, że jestem za wojną, bo jest wręcz przeciwnie. Po prostu proszę was o wyobrażenia sobie takiej prawdziwej wojny, w której w każdym momencie możesz stracić życie. Zero snu, zero ludzkich odruchów – w takim momencie odzywają się w nas najstarsze odruchy ludzkie – byle przeżyć. Powiem szczerze, że śmieszą mnie ludzie, którzy wykrzykują na ludzi, którzy walczą za swój kraj mordercy. Takie odruchy mieliśmy w U.S.A zaraz po zaatakowaniu Afganistanu. Nie powiem był to jeden z niewielu ataków zbrojnych, który popierałem. Ludzie zaczęli krzyczeć na swoich chłopców mordercy po tym jak zobaczyli zdjęcia niewinnych ludzi, którzy zostali zamordowani przez swoich chłopców. Może niektórzy z was tez tak sądzili. Więc podam wam mały przykład – dajmy na to, że idziecie ze swoim oddziałem, a tu nagle wypada wam grupka talibów, którzy ochraniają się cywilami i zaczynają do was strzelać – co wtedy robicie? Czekacie aż spokojnie zabiją ciebie i twoich kompanów czy strzelacie? Ja bez zastanowienia wybieram opcję numer 2. Nigdy nie zaryzykowałbym życia moich żołnierz przeciwko oddziałom wroga którzy osłaniali się grupką cywili. Teraz powiem więcej śmieszą mnie wszystkie zasady „dobrej wojny”. Czy ktoś ich przestrzega? Wątpię, a może się mylę? Nie będę mówił, co robią Rosjanie w Czeczeni. Jednak teraz to jest nieważne. Gdy idę przeciwko sobie dwie grupki żołnierzy nie obowiązują żadne zasady – przeżywa najlepszy. Nieważne, w jaki sposób ich zabije liczy się tylko życie moich ludzi i państwo. Liczy się tylko kraj! Nic poza tym. Ja jestem przeciwnikiem wojny, ale nigdy nie uciekłbym przeciwko służbie wojskowej gdyby polska rozpoczęła z kimś wojnę. Bez żadnego zastanowienia poszedłbym na wojnę. Wojna nie jest obrazkiem bohaterów, których widzicie w telewizji – jest to wiele cierpienia i ja dokładnie zdaję sobie z tego sprawę – jednak od wojny za swój kraj nigdy nie ucieknę. Niestety na wojnie nie obowiązują żadne zasady. Są zapisane, ale nikt ich nie używa. Kodeks wojny, takie coś może obowiązywać podczas pokoju – nie podczas wojny. Każdy chce przeżyć i każdy chce by przeżyli jego kompani. Oczywiście nie morduje się cywili za nic. Jednak, gdy cywile zaczynają strzelać czy biernie przeszkadzać w naszych akcjach nie są już cywilami – są partyzantami wrogiego państwa. Tak samo, gdy cywile zaczynają robić demonstrację, która przeradza się w strzelaninę. Należy pomagać cywilą, gdy ci zachowują się jak cywile. Nie mówię tu od razu, że należy strzelać do każdego czy go dobijać. Jednak, gdy giną nasi ludzie należy usunąć ludzi za to odpowiedzialnych. Bo oczywiście należy pomagać rannym i nieważne czy są to żołnierze czy cywile każdy ma takie samo prawo do ratunku. W poprzednim akapicie mogliście mnie źle zrozumieć. Nie mówię żeby zabijać cywili od tak. Lecz gdy zagrożone jest życie naszych ludzi przez nich nie ma innego wyboru. Taka jest prawda i nikt nie powie mi inaczej. Każdy, kto był na wojnie może to potwierdzić - że najważniejsze jest życie własnych ludzi. Tylko to się liczy na wojnie. Bo taka już jej natura, że przeżywa najsilniejszy. Taka już jest wojna pełna cierpienia, bólu, rozpaczy i łez. Na wojnie nie ma wygranych czy przegranych. Są żywi i martwi. Nie istnieje takie coś jak humanitarne rozwiązywanie spraw, gdy obok giną twoi przyjaciele. Wojna jest straszna, ale nie rozmieszajcie mnie takimi demonstracjami, jakie wymieniłem wyżej – że krzyczycie na swoich żołnierzy – mordercy gdy zobaczycie martwe dziecko w telewizji. |
||
| caleb32@wp.pl |
np. Rappers Against Racizm - Hiroshima. Kaliber44 - więcej szmalu. |
Caleb |
| Pozdrowienia dla fanów Max Payna z całej Polski. Pisząc artykuł wypiłem karton "Łaciatego". MU ^._.^ | ||
Proszę wyregulować monitory do rozdzielczości 1024/768 i nacisnąć F11.