Inspiracje...
Szukam inspiracji. I nie wiem... jakoś nie mogę jej znaleźć.
No właśnie, w czym/gdzie można znaleźć jakąś inspirację/wenę? Hmm... Między innymi w muzyce (Nirvana, Dżem, GGD, Aerosmith rlz :P). Taak, muzyka... ciekawa sprawa ;) Inspiruje, wprawia w dany (zależny od gustu, melodii, słów itd.) nastrój, potrafi uspokoić, ukoić nerwy i ogólnie rzecz biorąc... łagodzi obyczaje. [Chociaż nie do końca - konflikty: skini-punki, hip-hopowcy-metale itd.; temat na osobny art.]
Drugie "źródło" inspiracji - nasze otoczenie. M. in. pogoda, osobnicy, z którymi przebywamy, ogólny nastrój itd. Pogoda - wiadomo, że jak pada deszcz i jest zimno, a na dodatek trzeba iść na 7.10 do szkoły (vide: mój genialny podział godzin ><'), to potem większość ludzi ma doła, lub jest przybita (nie mówię, że wszyscy...).
Trzecie źródło... książki? Tak, książki. No bo, w końcu, fabuła/treść książki potrafi zainspirować. [Szczególnie inspirujący jest LOTR ;P] Czytając książkę każdy w jakiś sposób wyobraża sobie daną sytuację, postacie, otoczenie itd. itp. Na pewno zdarzyło się nieraz komuś z Was, że po przeczytaniu jakiejś ciekawej książki np. narysowaliście jakąś postać z tej książki... Czyli - ta książka Was zainspirowała.
Telewizja... W sumie też inspiruje. Tylko że... w trochę inny sposób. Dlaczego? Ano, już tłumaczę ;) Gdy oglądamy telewizję to nie tylko słyszymy, ale i widzimy. I wtedy nasze pole wyobraźni maleje. Chociaż... Można przecież wymyślić sobie inny rodzaj rzeczy.
Eee... Kończę wymienianie źródeł inspiracji, bo muszę iść do szkoły (jest 11.20) - mówiłam już, że mam rypnięty podział godzin? --' No cóż... Life is brutal.
I pamiętajcie: olśnienie może przyjść nie wiadomo kiedy, nie wiadomo skąd... Wcale nie musi przyjść z w. w. źródeł...
PS. Text był krótki, bo zabrakło mi inspiracji :P
___________________________________________________________________________
___________________________________________________________________________