Grandma's Warfare
Niedawno ktoś napisał mi 'Biedna ta twoja babcia! Co ona z tobą ma!'. Facet
niestety był w błędzie, bo źle sformuował pytanie. Powinno być 'Co ty masz z tą
babcią!' czy siakoś tak :) No dobra, ponieważ ktoś inny zwrócił mi uwagę, że
przez połowę mych artów nie wiadomo o co biega (bystrzak no nie? Ja nawet po
tygodniu nie wiem o co mi chodziło :))), więc teraz przełażę od razu do rzeczy
(czyli będzie krócej niż zwykle). Tekst będzie o ślimakach.
Ślimak
jest to takie małe zwierzę żyjące w muszli... Dobra, teraz będzie poważnie :)
Jest to tekst o tym, że babcie mają zastosowanie w przemyśle militarnym. No i na
początku zdradziłem morał. Dalsze czytanie tylko na waszą odpowiedzialność. Jak
wiadomo babunia często coś gotuje co baaardzo według babuni lubimy i wpier...TFU!
wcinaliśmy TO jak byliśmy mali. Tu nasuwa się wniosek, że babcia to telepator!
Skąd niby wie, że jesteśmy głodni (no chyba, że jej powiemy) i czym nas otruć?
Oczywiście szansa na to, że ma rację wynosi...7%. No ale przejdźmy do tegoż
jedzonka. Tego CZEGOŚ zazwyczaj coś zostaje na następny dzień (bo nikt tego jeść
nie chciał), a na następny dzień na obiadek robi już coś innego. Czyli: Babcie
nadają się na kucharzy wojskowych :) Cytat z opisu tamtejszego jedzenia,
pominięto przekleństwa i wulgaryzmy: '...' :) Ale to jedzonko wcale nie musi się
marnować! A gdzieżby! Idealnie wręcz nadaje się do niszczenia starych budynków,
ścinania drzew a nawet jako broń obrony koniecznej! Nawet nie wyobrażacie sobie,
że jest możliwe ogłuszenie napastnika rzucając mu placek ziemniaczany w twarz!
Cały szpital wam to powie :) Pomyślcie teraz: Specjalny oddział babć, które
robią swoje jedzonko na potrzeby armii, a te jedzonko potem zrzucane jest z
samolotów na wroga! Amerykanie już to wprowadzili. Pewnemu Afgańczykowi paczka
żywnościowa dom rozwaliła! :) To fakt autentyczny, nie zmyślam teraz. Ale
przejdźmy dalej. Zdarza się, że macie ogródek i nadchodzi zima a babunia mimo to
znajduje tam jakieś maliny czy pomidory i robi z nich koktajl. Pewnie, że przez
tydzień nikt tego nie pije. ALE! To coś potem nadaje się do odrdzewiania auta,
przyrządów metalowych i innych takich. Podobno też deratyzowali tym szpital. Nie
do końca sprawdzona informacja, gdyż Juzef baaardzo lubi takie drinki i wogóle
(szukajcie blogu Juzefa).
Przechodzimy już do końca. Niech Amerykanie wyślą
babcie do Iraku! A już najlepiej babcię samego sadama! Wszystkie babcie świata
vs Irak! To będzie coś. Lepsze niż 'Bitwa o Pearl Harbour' w wykonaniu damskiego
teatrzyku regionalnego :)) (dla niekumatych: Jest to scenka z Monty Pythona
gdzie babcie naparzały się na środku łąki między sobą torebkami. Później było to
samo tylko w błocie a nazywała się bitwa pod Waterlo :))
No i na
tym koniec. Nie lekceważcie babć bo to jest broń masowej zagłady! Może was
zniszczyć kiedy chce więc miejcie choć trochę szacunku dla nich (do rodziców nie
trzeba, zamkniecie ich potem w domu starców żeby nie rozpętali rewolty czy
czegośtam:)).
ARCHWIMILIMIŁOPOTOPOCZERPACZKIWICZANIN
PS. Słuchałem muzy: Eric Cartman 'Kyle's mom a bitch'. Nie wiem po co wam ta informacja ale każdy chwali się co słucha (u mnie nie ma to wpływu na tekst, co widać:)) więc ja też!