Polacy-100% populacji to katolicy-mam wątpliwości
Lis23
Większość z nas uważa się za katolików, ale czy rzeczywiście są prawdziwymi katolikami?
Nie mówię tutaj o tym, że prawdziwy katolik to tylko ten, który chodzi non stop do Kościoła(mam prawo się mylić w ortografi,
ale sami spróbujcie odmienić słowo Kościół), zgoda są tacy, ale inni albo nie mają czasu, albo im sę po prostu nie chcę.
Nieraz dlatego, że kler wtrąca się do polityki tam gdzie sam o niej mało wie.Przez kler hamowana jest telewizja cyfrowa.
Na całym świecie zachodu za normalne uważa się oglądanie erotyki w domach na odbiornikach cyfrowych, tylko nie w Polsce.
Większość ludzi "katolików" psioczy na młodzież, że pali, pije,rabuje,ogląda programy Szatana(tzn.mangę)(napoisałem z dużej litery to
"imię" ponieważ tak mnie nauczono w szkole,nie chodzi o to że uczono mnie go czcić,ale tego że wymaga tego Polska ortografia i kler nic nie może mi tu zarzucić).,co jest bzdurą absolutną.Ci "katolicy" zapomnieli,że najczęściej wzorce powiela
się z rodziny, oraz grona osób które akceptują daną osobę, albo wręcz ją gnębią.
Ciekaw jestem ilu z tych"katolików" postępuje po "katolicku" tzn. w domu nie przeklina, zajmuje się rodziną(tzn.pomaga jej
, a nie drażni np. "ucz się deilu,bo inaczej kozy będziesz p[asł"), przyznaje dziecku racje gdy je faktycznie ma
np.dziecko prosi by nie palić w jego obecności, natomiast ojciec odpowiada:"bierz się za lekcję gówniarzu,to cię nie powinno obchodzić".
Ciekawe ile tych rzekomych "katolików" bije się w pierś i twierdzi,że pisze ten tekst jakiś czub,ale nie niestety,to piszę
katolik w 50%.
Czy prawdziwy Katolik pozwoliłby sobie na zatruwanie środowiska,rzucanie papierów gdzie tylko popadnie,rozwalanie wiat autobusowych,dokuczanie zwierzętą, robienie burd na stadionach,puszczanie na cały regulator głośno muzyki,
awanturowanie się z innym wtedy gdy nie ma racji,niszczenie wind, kopanie w drzwi(są wyjątki,kiedy możemy tak robić,
np. gdy chcemy żeby nasz sąsiad ściszył muzę,a nic innego nie przemawia do jego fal mózgowyh.)
Mam wrażenie,że jest dokładnie na odwrót,wśród Polaków katolicy stanowią 1%, a nie żadne 100%, jak twierdzi większość u nas.
Samo chodzenie do Kościoła wcale nie znaczy,że jesteśmy w 100% katolikami.Żeby nimi być, trzeb jeszcze zachowywać
jak katolik,lecz cóż niektórzy z nas mają mało czasu by wychwać swoje pociechy na katolików, ponieważ przyszło nam żyć w erze gonienia za pieniądzem, albo wręczsami postępują wręcz odwrotnie do wiary katolickiej.Zapomnieli tylko o jednym,że Bóg
osądzi ich wszystkich po wszystkich czynach, a nie po ilości godzin i modlenia w Kościele.
Również Bóg osądzi każdego kto wziął jakiekolwiek zwierzę pod swoją opiekę, a następnie zaczął się nad nim znęcać:
bijąc je, głodząc, trzymając nonstop na łańcuchu, a także tych którzy wzieli zwoierzę jako zabawkę dla swych dzieci,
a następnie pozbyli się go, poniewaz, już im się znudził.To mają być "katolicy",bzdura absolutna.Ale oni tak twierdzą,że nimi są.
Przypomniał mi się pewien dowcip, który nawiązuje tutaj do tematu:
Przed bramą św.Piotra staje ksiądz i kieowca autobusu.
Kierowca szkolnego autobusu został przyjęty do Nieba z najwyższymi honorami, natomiast ksiądz został przyjęty bez honorów.
I poleciał oczywiście na skargę do Stwórcy i żali się:
Ja całe życie poświęciłem Kościołowi i Tobie, a ty przyjmujesz mnie bez honorów w przeciwieństwie do tego kierowcy.
Zafrasował się Stwórca, ale po chwili się odeezwał w te słowa:
Bo widzisz, jak ty odprawiałeś mszę to większość ludzi ziewała,albo spała, a gdy on prowadził autobus, to wszyscy się
gorącą modlili.
I na tym kończę mój wywód.
ps1.Mógłbym tak pisać bez końca, ale koniec w końcu sam przyjdzie,więc po co.
ps.2.To mi się tusz wypisał
ps3. To by było.....
na tyle.
Strona utworzona dnia 04-09-2002
przy pomocy programu Pajączek 2.1