Reakcja (?) na tekst RattY ("Chrześcijaństwo moimi oczami")

Syndrom ateistów? Czemu oceniasz chrześcijaństwo po księżach i najgorszych jego "wyznawcach". Rozumiem, że kiedy widzisz np. żula sikającego lub robiącego gorsze rzeczy obok sklepu, czy słyszysz gdzieś w mediach o mordercach lub księżach pedofilach możesz mieć taki obraz. Ale dlaczego nie dostrzeżesz tych chrześcijan, których aż chce się podziwiać? Nie tylko za wierność Bogu, ale za to, co robili dla ludzi? Zważ, że potrzebującym pomagali głównie chrześcijanie.
Powiadasz, że religia (w tym siłą rzeczy chrześcijaństwo) ogranicza ludzi, nakłada bariery itp. Ale czy te bariery są takie głupie? Sądzę, że znasz 10 przykazań. I Wyobraź sobie, że wszyscy, ale to wszyscy, postępują zgodnie z nimi. Czyż świat nie byłby piękny? Oczywiście, nie byłby rajem, ale czy jednak nie lepszy?
Kościół przez chrzest nie stwarza sobie sługusów. Dlaczego małe dzieci poddawane są temu "zabiegowi" ? Nie, nie po to, że trzeba ich zbałamucić zanim zaczną coś rozumieć, ale dlatego, iż Kościół chce, by jak najszybciej stały się dziećmi Bożymi. A przecież Ty też, jak mniemam, jesteś ochrzczona, a przecież nikt nie odciągał Cię na siłę od zaprzestania wiary.

A tutaj zdecydowałem się na cytat:

"Jednak przez te zabiegi znacznie zwężają wielu ludziom pogląd na świat, nie pozwalają robić tego na co ma się ochotę i rozwijać się. Po prostu od dziecka kościół NARZUCA Ci z góry wiele "prawd" nie dając możliwości podjęcia decyzji samemu (a ja bardzo nie lubię jak ktoś mi coś narzuca). Bo jak tu niby móc samemu decydować, jak przez całe dzieciństwo co tydzień w kościółku siedziałeś, ksiądz, rodzina i znajomi mówili Ci, że tak trzeba no i co, nikt mi nie powie, że później jest łatwo powiedzieć sobie, że to nie ma sensu i zacząć myśleć po swojemu."

Ale w jaki sposób prawa Kościoła mogą tak kogoś ograniczać? Czy może w Biblii jest napisane: "I nie będziesz innej szkoły wybierał jak tylko technikum"? ;)))) A co do robienia tego, co się chce: pomyśl, jeśli ktoś wyjdzie z nożem na ulicę i zacznie dźgać kogo popadnie, bo przecież robi co chce, czy źle jest jeśli coś ogranicza jego samowolę? Może przed takimi czynami powstrzymują go tylko prawa jego wiary (niekoniecznie chrześcijańskiej). No, to może nie jest zbyt dobry przykład. Ale mniejsza o przykłady. Zresztą odsyłam do drugiego akapitu.

No to kolejny cytat:

"Bo jak tu niby móc samemu decydować jak przez całe dzieciństwo co tydzień w kościółku siedziałeś, ksiądz, rodzina i znajomi mówili Ci że tak trzeba no i co, nikt mi nie powie że później jest łatwo powiedzieć sobie że to nie ma sensu i zacząć myśleć po swojemu."

Cóż, tu będzie mi rzeczywiście trudno to wytłumaczyć. Jeśli wyjdzie - to dobrze, jeśli nie - akapit zostanie potraktowany klawiszem "Delete". Może spróbuję "wczuć" się na chwilę w ateistę, tak będzie mi łatwiej: Otóż chrześcijanie nie chcą, abyś w końcu zaczęła myśleć po swojemu, abyś uświadomiła sobie, iż to nie ma sensu. Są po prostu święcie przekonani o swojej wierze. Ale zaraz nasuwa się wniosek: czyli tych księży, członków rodziny i znajomych przekabacono wcześniej i teraz to idzie jak domino. Ojciec syna, syna swojego syna itd. Ja pierniczę, na co ja się porwałem?! Właśnie uświadomiłem sobie, że i tego nie mogę przemilczeć...
Polska przyjęła chrzest od Czech, Czechy już nie pamiętam od kogo (a może nigdy nie wiedziałem) i tak dalej. Jednak wszelkie chrześcijaństwo wywodzi się z Izraela, a tam były niezbite dowody na jego prawdziwość. A z Izraela, jak i do innych krajów przyszło do Polski. Powtarzam się? :)
"Zobaczcie, ilu ludzi musiało zginąć przez tę wiarę". A teraz ja mam coś: "Zobaczcie, ilu ludzi musiało zginąć przez brak wiary." Czy gdyby Hitler był PRAWDZIWYM chrześcijaninem, zamordowałby tyle ludzi?

Jeszcze jeden cytat:

"Przypomina mi to co pisałem wyżej z prostego powodu, mianowicie (powiedzmy sobie szczerze) Indianie czy murzyni (też nie wszyscy oczywiście ta grupa poddawana nawracaniu) są lekko ciemni i wmawiać im można wszystko zupełnie jak dzieciom. Bardzo mnie ten aspekt denerwuje, ci ludzie posiadali swoje kultury, tradycje, bóstwa, aż tu nagle przyjeżdża jakiś księżulo narzucając swoje przekonania(...)."

Księżulo nie przyjeżdża, by zniszczyć ich kultury czy mitologie, ale żeby szerzyć prawdziwą według niego (znów spoglądam oczyma niewierzącego) wiarę. Poza tym przecież misjonarz nie narzuca im tego na siłę, a tylko zachęca. Piszesz też, że ludzie ci byli szczęśliwi tak, jak żyli. Ale księżulo i chrześcijanie (w tym ja, a jakże :)) uważają inaczej, że tylko bycie dziećmi Bożymi da im prawdziwe szczęście. Krucjaty? Krucjaty to nie były misje, ale najazdy barbarzyńskie - w dzisiejszej opinii. W Średniowieczu ludzie sądzili inaczej. Choć nie ukrywam, że dla wielu takie wyprawy były po prostu okazją do zagarnięcia łupów. BTW: Gdzie widziałeś głodujących ludzi w ziemiankach, a pośrodku wioski piękny biały kościół? Jeżeli tak było (czemu nie przeczę, biorąc pod uwagę głupotę niektórych ludzi), dlaczego nie oskarżasz tych, którzy byli za to odpowiedzialni, ale całe misje?
A co do inkwizycji, to była jedna wielka głupota/pomyłka Średniowiecza, jakich w tym czasie było mnóstwo. Wedle ówczesnych heretycy zaś nie byli ludźmi z odmiennymi poglądami, ale słudzy diabła praktycznie. Apel do przeciwników chrześcijaństwa: NIE OCENIAJCIE TEJ RELIGII PO SREDNIOWIECZU!!! To tak, jakby ktoś twierdził, że polska armia jest do... pupy, powiedzmy :)), dlatego, że w Średniowieczu noszono miecze, a inne armie TERAZ mają broń automatyczną.

Jak myślicie, co jest niżej? Tak, to... Cytat! :))

"(...) księża, biskupi itp. (nie mówiąc już nawet o wyznawcach) sami nie przestrzegają praw jakie sobie narzucają. Nie będę tutaj przesadzał, bo każdy popełnia błędy ale bez przesady. Czy taki księżulo ma prawo za nasze pieniądze (no nie moje bo nie uczęszczam) rozbijać się jakimiś autkami, mieszkać w willi itp. Czy to jest normalne, że ludzie którzy mu dają na tacę nie mają często na podstawowe potrzeby ludzkie, a on sobie prowadzi życie jak by był nie wiem kim? I takie jest niby przesłanie tej religii?"

Ekhem, więc tak: wiesz co Jezus mówił do uczniów o "uczonych w piśmie"? Aby nie brali z nich przykładu, ale wypełniali to, co oni głoszą. Cytatu nie podam, bo nie pamiętam dokładnie. Nie patrz na wyznawców! Patrz na założyciela Kościoła, Jezusa. Czy to, że "wierni" i księża nie przestrzegają praw jest minusem dla chrześcijaństwa? Ja powiedziałbym, że nie. Że to minus tychże ludzi. Kolejna sprawa: Nie, ksiądz nie ma prawa za nasze pieniądze rozbijać się i robić inne rzeczy dla własnej wygody. Ale nikt nikogo nie zmusza, by dawał na tacę. Chcesz - dasz, nie chcesz - nie dasz. I już. A jeśli ktoś nie ma na podstawowe potrzeby ludzkie to NIE POWINIEN dawać na tacę. Ostatnie zdanie tego cytatu mnie dobiło. A kto Ci powiedział, że ten ksiądz postępuje wg przesłania chrześciajństwa? To jest dupa nie ksiądz, za przeproszeniem. Tak samo jest, kiedy jakiś obcokrajowiec wjeżdża do Polski, widzi pod ławką żula, który właśnie wypróżnił się na samego siebie i myśli sobie: "Ta Polska to naród pijaków. To jest chyba główna esensja życia tutejszych."
Tu napiszę tylko, że z tym, co jest niżej zgadzam się w całej rozciągłości.

"Bo nie ma nigdzie napisane niby, że ksiądz nie może być bogaty, ale to chyba samo z siebie wynika, że taki człowiek miłujący bliznich powinien zmiast kupować sobie enty samóchod wspomódz bezdomnych czy innych potrzebujących ludzi. Nie wiem może sie mylę, ale dla mnie to jest paranoja."

No, i taki jest koniec tego arta.

Biały Jeździec

Ps. A co się spodziewaliście, zakończenia na 200kb, tysięcy ps-ów? ;)))