Bezsens kary więzienia
 

Fajnie się zacznie. Tytułu nie wstawiłem w nagłówku, bo wiem, że Eddie i tak to za mnie zrobi. On taki miłosierny...

[Eddie: Nabijaj się, nabijaj :) Fakt jednak, wstawiłem.]

Dobrze. O czym będę pisać? Otóż, to wskrzeszony art, który miał tytuł Bezsens, a po szczegóły zapraszam do mojej riposty na temat odpowiedzi Eddiego (jaki mam tytuł?). [Eddie: Humorystyczny trochę, to fakt, ale już nie złośliwy.]
Bezsens miał być właśnie tym artykułem. Teraz go czytacie, bo wskrzesiłem go na nowo. Oczywiście bedę pisać jako zwolennik kary śmierci, więc może powinienem umieścić jakiś komunikat na początku? No dobra, wiem, Eddie mnie zabije.

[Eddie: Nie zabiję, spokojnie - tym razem obeszło by się bez tego. :)]

Wiadomo, że od zarania dziejów ludzkość karała się metodą "oko za oko, ząb za ząb", a d*** za pieniądze... ups! Nie to chciałem napisać. Moment, zaraz wrócę, jakiś facet chce dwa piwa.
Już jestem. Wiecie, jak się pisze tekst podczas nudy w pubie, to raz na jakiś czas ktoś przyjdzie zamówić bilard, albo co. I prosiłbym o uciszenie tego pijaka, śpiewającego na cały głos "Powiedz" po rosyjsku (bonus na nowej płycie Ich 3). Coś mu ciężko odejść. KREEEEEEEEEDENS1!!! Odprowadź pana!

A teraz wracam do tematu. Myślę, że tym razem Eddie nie będzie polemizował, bo jak wynika z poprzedniego tekstu jest on zwolennikiem kary śmierci.

[Eddie: Ogólnie rzecz biorąc - tak. Nie przypominam sobie tylko czy faktycznie na ten temat coś wspominałem, ale to juz nieistotne.]

Zacznijmy od najważniejszego. Osobnik o ksywie pewien.gość, piszący dość dziwne artykuły, powiedział z dumą jak bardzo ludzie różnią się od zwierząt, że myślimy, że to, że tamto. A figa! Chciałbym ci kolego uświadomić, jako że na tym świecie trochę żyję, że LUDZIE SĄ ZWIERZĘTAMI. Ale ostro brzmi, nie? Na razie tylko military i Andrew to rozumieją (widać uważali na Biologii w szkole). A jeśli LUDZIE SĄ ZWIERZĘTAMI (pamiętać o tym!!!), to mają ich odruchy, bo tego się nie da wypaczyć!!! I można sobie wmawiać, że my jesteśmy inni, że ucywilizowaliśmy się... a niby czym się różnimy od innych zwierząt??? Tym, że potrzeby fizjologiczne załatwiamy w toalecie, a może tym że jemy widelcami? To akurat niezbyt nam się przydaje, a komplikuje tylko życie. Uzależnienie od toalet nie pozwala zrobić "tego" poza nimi, a od widelców i noży powoduje obrzydzenie na widok jedzących palcami. To kiepskie przykłady, ale zawsze. No i to dziwne ograniczenie, które nie pozwala nam na współżycie ze swoją siostrą. To dopiero głupota! Teraz każdy taki człowiek to kazirodca, satanista i cholera wie co jeszcze. No i wymyślili ludzie, że jest MIŁOŚĆ. Już Lewacki Konserwatysta (pozdrowienia) udowodnił, że to zwykła gra hormonów, chemia. Miłość nie jest niczym ponad zmysły. Wiem, poeci świata wkurzają się, że pisali na darmo poematy. Trudno... Trzeba sobie uświadomić, że odróżnienie się od innych zwierząt coraz bardziej wpływa na naszą niekorzyść. Np. wymyślono mydlenie oczu, propagandę (UE sux!) i ogłupianie głupszego. A ja się temu przyglądam i chce mi się wymiotować. Na razie tylko Lepper chciał odstąpić od tych politycznych reguł. Ludzie są najgłupszymi zwierzętami na ziemi. Mają popędy do władzy, są pazerni, ulegają definicji kapitalizmu2. Na nic nam nasze myślenie, prawo natury mówi, że przeżyje NAJSILNIEJSZY!!! A więc w pierwszej kolejności zginą ludzie!!!

Dobrze, poniosło mnie, teraz będę pisać o sprawie właściwej. Nie, nie będzie o socjaliźmie (ktoś pamięta o czym piszę?). Gwoli przypomnienia: Kara śmierci. Pokażę wam, że mogę napisać długi i ciekawy artykuł. Prosiłbym Eddiego o komentarz, co o tym sądzi (w końcu to on zniszczył mi image).<---ŻART

[Eddie: Mam nadzieję, że zbyt wielkiej urazy nie żywisz. Faktycznie, image Ci zbełtałem, ale jeśli chodzi o ten tekst, który czytam w tej chwili, to jak na razie jestem pod wrażeniem. Poważnie. :)]

Polska jest krajem ciągle nienormalnym, jeśli chodzi o prawo. Niedawno miałem okazję przebywać w Kanadzie przez tydzień, który spędziłem na połowie ryb w stawie znajomego. I widziałem jak tam jest! Policja poważnie traktuje obowiązki, zareagują na każde zgłoszenie od razu! Nie zrobią tak, że najpierw zaczną pisać protokół, potem przeglądać twoje akta i brać się do dzieła. Tam po zgłoszeniu zaginięcia (na przykład) pytają tylko o wygląd lub o zdjęcie poszukiwanego, wysyłają człowieka w miasto po informacje, podczas gdy drugi siedzi w biurze i załatwia formalności. Jeśli okazało się, że zaginiony został porwany, wyruszają oddziały, szukają informacji, analizują listy gończe i żądania okupu, wysyłają negocjatorów i w większości przypadków wszystko jest dobrze! Jeśli porwany zostanie zabity - nie ma wątpliwości. Do kicia, lub na krzesełko. A tam w kiciu to nie to co u nas (Telewizory, łóżeczka, książki itd.), tylko zimne cele, przewiewne koce, marmurowe podłogi, prycze... no i najwyżej 2 kolesi w celi. Czasami posiłki podają bezpośrednio do celi, żeby uniknąć kłótni na stołówce. Dobra, ja tam nie siedziałem, ale wiem.
Jak się ma to do Polski(z małej celowo)? [Eddie: O nie, nie, nie - denatkę jazda mi ze stołu. Takich numerów robić nie będziemy i będzie z dużej.] Napisałem już. W każdej celi telewizorek, pisma do czytania, wygodne łóżko, strażnik na zawołanie... jak w bajce. Słyszałem, że czasem bezdomni popełniają przestępstwo, żeby gdzieś przesiedzieć zimę. To było krótko, bo kara więzienia jest bezsensowna. Teraz będą argumenty za karą śmierci i cytaty z niektórych artykułów. Nadchodzi druga część artykułu, Eddie możesz mi wstawić drugi nagłówek.

[Eddie: Sam sobie wstaw. :)]


Dziękuję Janie. Możesz teraz się powyżywać.

[Eddie: Złośliwiec z Ciebie, fajnie. :) Wyżywać się nie będę, dzisiaj mi się nie chce ;) ]

Cytat z artykułu 7 Małego 7, którego popieram, ale nie w tej kwestii.

Kara taka nie zrobi na przestępcach najmniejszego wrażenia. Przecież zakładają oni, że nie zostaną złapani, więc czego się bać. Przecież my się nie boimy, że w każdej chwili może na nas spaść meteor z nieba.

Jak nie? A pamiętasz tych, którzy chodzili cały czas w kaskach, bo bali się takiej katastrofy? Ok, będzie poważnie. Teoretycznie ta kara nie robi żadnego wrażenia na przestępcach. Ale nie testowano tego w tym ustroju, więc kto wie? Spójrz na socjalistyczną Polskę. Kara śmierci i jakimś cudem mniej zabójstw. Może ludzie się jednak boją? Ale kiedyś nie było takich barbarzyńców. A dzisiaj nie boją się dlatego, że mają bardzo dużo praw. Mogą wyjść po 15 latach za dobre sprawowanie.

Kara ta może zostać obrócona na naszą niekorzyść i mogą zostać nią dotknięte osoby, które na to w rzeczywistości nie zasługują. Przecież w Polsce jest straszna korupcja, wiec każdy, kto ma kasę, może być potencjalnym zabójcą niewygodnej dla niego osoby. A że będzie to legalne to...

Tu się po części zgadzam. Faktycznie kara śmierci może być obrócona przeciw nam. Ale ja jestem w przypadkach nie do końca wyjaśnionych przeciwny temu, ponieważ można pogorszyć karę więzienia. Ale taki c[BEEEP]j, który zabił 15 osób w tym 10 na oczach innych powinien być bez skrupułów zabity na miejscu lub w sądzie (po rozprawie!!!)

Kara śmierci jest tylko i wyłącznie wybawieniem dla takiego człowieka. Kładzie się on w spokoju na stole. Podaje się mu truciznę i zasypia.
A tak by poszedł do więzienia na dożywocie i wtedy dopiero by żałował swoich czynów i miałby się nad czym zastanawiać.

Na przykład jak opracować plan ucieczki i zabić kogoś jeszcze. Mówiłem, że polskie więzienia są komfortowe? A kto każe podać truciznę? Można nożem zarżnąć (sadyzm rządzi!), lub zastrzelić w afekcie. Tak jest najlepiej.

Tak samo teza za karą: "daje gwarancję, że morderca nie wyjdzie na wolność poprzez trzęsienie ziemi itp" mija się z celem. Nie można mówić, co by było gdyby było. A jak w takiego trupa wejdzie duch, czy szatan. Wtedy będzie afera. Ale to jest raczej nieprawdopodobne, lecz przecież możliwe

Atak z obcego układu słonecznego też jest możliwy i jakoś nie zaprzątamy sobie tym głowy. A ta kara daje gwarancję, że chociaż rodzina zamordowanego nie musi na niego patrzeć na ulicy, jak wychodzi po 15 latach z kicia. Szatan? Nie rozśmieszaj mnie.

Mówi się, że brak takiej kary jest bez sensu, ponieważ osądzony w więzieniu jak już ma dożywocie może zabić współtowarzysza i nic mu nie zrobią. Ale pamiętać trzeba, że na wykonanie kary śmierci czeka się nawet kilkanaście lat, a co w tym czasie może taki więzień zrobić? Również zabić kumpla z celi. I co wtedy? Podwójna kara śmierci?

Najpierw mówisz, że nie można gdybać, a teraz to robisz. A zresztą skąd wiesz ile się czeka na karę śmierci? Bo dawniej w Polsce rozgrywało się to szybko. W USA chyba też. A za zabójsto podczas dożywocia powinna być natychmiastowa kara śmierci.

[Eddie: Wtrącę swoje trzy grosze, sam się prosiłeś. Dodałbym do tego, że skazaniec powinien trochę na swoją karę poczekać. Nie za długo, żeby głupie pomysły - ucieczka, na przykład - mu do głowy nie przychodziły, ale wystarczającą ilość czasu, żeby świadomość nadchodzącej śmierci wypaliła mu umysł i sprawiła, że żałując swojego czynu będzie wył jak pies.]

Znowu mylna jest teza za karą: że dostaje wtedy to, co sam komuś zrobił. Ale jak np.: ukradniesz samochód to sąd zabierze twój?

Tak być powinno, niestety nie jest. A stara zasada sprawdza się najlepiej. A gdyby takiemu złodziejowi inny złodziej namówiony przez policję okradł dom? Może wtedy popatrzyłby inaczej na te sprawy. Obrabowany złodziej. Fajny pomysł!

Kolejny bezsensowny głos za karą śmierci: w kraju, w którym obowiązuje kara śmierci dla morderców, rodziny ofiar nie muszą spotykać oprawców na ulicy. Dlaczego jest bezpodstawna? Jeżeli człowiek zabił innego z dużym okrucieństwem, to nie ma szans na to, aby nie skazali go na dożywocie, wiec rodzina zamordowanych go nie spotka (chyba, że odwiedzi go w więzieniu).

Bo Kredensa zawołam!!! Mówiłem o wczesnym wychodzeniu na wolność? Zabójca w Polsce dostaje 25 lat! Za dobre sprawowanie wychodzi po 15!!!

Dokładnie i stanowczo jedno z przykazań boskich mówi: "Nie zabijaj". Skoro jesteś za karą śmierci, to dlaczego nie jesteś np.: za eutanazją?

Jestem za eutanazją, a co? A poza tym, to ja na przykład w Boga nie wierzę. Choć przykazanie mi się podoba. Ale do tego przykazania niech się najpierw zastosuje morderca. A teraz mój mały teścik na zwolennictwo kary śmierci (tak tak, zaraz kończę).

[Eddie: A mi, tak poza tematem, przypomniał się jeden żarcik:
-Byłem wczoraj w szpitalu i zrobili mi EKG.
-No i co?
-Wyszło, że Boga w sercu nie mam.]

Ulicą idzie sobie człowiek. Są to bezdroża, mało kto tamtędy chodzi. Nagle widzi psa. Pies podbiega, obwąchuje gościa. Nie ma złych zamiarów, ale facet nie kryje nienawiści do niego. Robi gest odstraszający, czyli udaje, że podnosi z ziemi kamień. Pies ucieka. Potem wraca i idzie nieopodal bohatera. Ten się wkurza, podnosi prawdziwy kamień i uderza w psa. Pies atakuje, człowiek się broni i kopie psa w pysk. Kundel ucieka, następnie przyprowadza sobie ze 3 kolegów i wspólnie wymierzają sprawiedliwość. Wiadomości podają: "Wczoraj, w godzinach popołudniowych czowiek został zaatakowany przez bandę psów i zagryziony na śmierć. Psy uznano za agresywne, chociaż badania nie wykazały wścieklizny." Pytanie do ciebie: Jaką karę wymierzyłbyś psom, nie wiedząc o prawdziwym zajściu???

a)Uśpić je! Nie będą atakować ludzi!!!
b)Zostawić w spokoju! Nie są wściekłe, nie są zagrożeniem!

Jeśli wybraliście odpowiedź a) JESTEŚCIE ZA KARĄ ŚMIERCI. Jeśli b), jesteście albo jej przeciwni, albo tak jak ja nie lubicie zabijania niewinnych zwierząt.
A więc kara śmierci funkcjonuje! Co prawda tylko w przypadku innych zwierząt, bo zabić człowieka to "niehumanitarne", taaa... no to miłego spaceru po ulicy, przeciwnicy KS-u. Jeśli wam zabiją kolegę na waszych oczach, to zobaczymy co będziecie mówić!!!
Chyba skończyłem... chwilowo.
I co, nadal uważacie że moje artykuły to Bezsens???

[Eddie: Nie będę ukrywał, że ten tekst bardzo mi się podobał. Naprawdę sensowny i zdaje się, że jeden z lepszych, jakie na temat kary śmierci czytałem.]
 

MiszCZu

PS. Wyjaśnienie terminologii macie na dole.
PS2.I z góry dziękuję Eddiemu nawet jesli się nie dopisał. Chociaż za to, że przepuścił art. Specjalnie wysłałem do niego.

[Eddie: Wiesz, nie miałem powodów, żeby go nie przepuścić. Jak zauważyłeś, w kilku miejscach się dopisałem, ale nie wiele. Poza tym, tytuł wziąłem z Twojego tekstu, w którym opisujesz historię Bezsensu.]

PS3.I przepraszam za literówki, ale martini mi się stłukło i kawałki szkła siedzą gdzieś w klawiaturze...

[Eddie: Jeśli czegoś nie poprawiłem, to przez pośpiech, brak czasu, pospiech, nieuwagę, pośpiech i jeszcze raz pośpiech, ale nie przez złośliwość.]


1Kredens - osobisty ochroniarz mojego Pubu. Szeroki jak szafa, bary jak belka... nie zachęcam do dyskusji z nim, pomimo iż jest to człowiek wykształcony. Kontrargumenty miażdżą.

2Kapitalizm - ustrój mający na celu przywiązanie Polaka do pieniędzy i kupowania wszystkiego i każdego. Również uczy, że pieniądz jest w świecie najnajważniejszy i nic go nie pokona. To moja definicja, bo nasz ustrój możnaby nazwać Burdelem...