MiszCZu vs. Eddie


Piszę swe wywody na krótko po przeczytaniu textu pt. "Jakie czasy, taki MiszCZu". Nie zamierzam wnikać w to, kto ma więcej racji - MiszCZu czy Eddie. Napisze tylko o tym, co myślę o konflikcie między w/w osobami. Fakt, że konflikt ogranicza się jedynie do komentarza Eddiego, ale w moich oczach konfliktem on pozostaje.
 

[Eddie: A w moich nie. Napisałem pod tekstem, co miałem do napisania i dla mnie jest to koniec sprawy. Fakt, że pewnie zbyt ostro do tego podszedłem, ale konfliktu tu nie widzę.]

Owszem, MiszCZu powinien podać własny adres e-mail, ale jakim prawem Eddie odmawia mu inteligencji?

[Eddie: A takim, że człowiek przynajmniej odrobinę inteligentny nie napisałby takiego paszkwila, jakim był "Bezsens", którego autorem jest MiszCZu.]

Między inteligencją jednostki, a jej poglądami nie ma ścisłego powiązania.

[Eddie: Polemizowałbym. W umyśle człowieka inteligentnego kształtują się zdrowsze poglądy, niż na przykład u takiego, którego IQ może konkurować co najwyżej z patelnią. ]

Za to czynem godnym inteligentnego człowieka nie nazwałbym mieszania ludzi z błotem właśnie za poglądy różne od własnych!

[Eddie: Tak się składa, że w czasach komunizmu, o którym MiszCZu pisał, byłem już całkiem dużym chłopczykiem i sporo z tamtych dni pamiętam. A czasy to wesołe nie były i szary, zwykły człowiek musiał naprawdę ciężko się natyrać, żeby nos na powierzchni utrzymać. O ogólnej cenzurze i wszelkich restrykcjach już nie wspominając. I nie było tak, że każdy człowiek miał wtedy znajomości w "sferach" lub inne, dzięki którym mógł sobie życie ułatwić. Ludzie bogaci też nie byli tak uciskani, wyraźnie było widać komu się dobrze powodzi, a komu nie. Biedni natomiast  nie mieli zbyt dużych szans na to, żeby się wzbogacić. 
A jeśli chodzi o to czy wspomniane mieszanie jest godne człowieka inteligentnego - zależy to od tego, jak się to robi. ]

Eddie stwierdził, że pisanie do Action Maga powinno się zostawi ludziom inteligentnym. Ogłaszam więc, że Eddie nie powinien pisać do Action Maga.

[Eddie: Małe sprostowanie - ja nie piszę do Actionmaga
( brakuje mi niestety czasu), ja go współredaguję a to już jest pewna różnica. Poza tym, nie będę owijał w bawełnę - ogłaszać możesz, owszem, proszę bardzo, nie wydaje mi się jednak, żeby to miało jakikolwiek sens.]

Jeśli ktoś chciałby (inteligentnie) skomentować poglądy w tym texcie zawarte, niech pisze na upmaster@go2.pl. Natomiast jeśli masz zamiar tylko mnie zbluzgać, śmiało wal na poniższy adres (będący jednocześnie moją xyfką).

[Eddie: Bardzo dobrze, że ktoś w końcu wystąpił jako obrońca MiszCZa, bo jak do tej pory widziałem tylko opinie zgodne z moją. Dodam jeszcze, że nie czuję się winny. Na temat jego tekstu wypowie się również Smuggler (lub już się wypowiedział) i nie wydaje mi się, żeby ograniczył się tylko do linczu.]
 

WOOCK@SH.PL
 

PS: Niech nikt nie snuje domysłów odnośnie mojego wieku, gdyż sam go chętnie podam: 13 lat.
PS2: [error 846: brak zdefiniowanego PSa]

[Eddie: A to jest taki mój PS. Chwilę temu skończyłem redagowanie trzech tekstów MiszCZa, które ściągnąłem dzisiaj ze swojej skrzynki. Dwa z nich dotyczą moich komentarzy, trzeci jest o karze śmierci. Ważniejsze jednak są w tej chwili te dwa wspomniane. W jednym z nich MiszCZu pisze na temat Bezsensu. Faktycznie, dostało mu się za ten tekst niesłusznie. Sami jednak przeczytacie, do czego gorąco zachęcam - tym razem bez złośliwości. Jeśli chodzi o tekst na temat komunizmu, też przeczytajcie, a sprawa się wyjaśni. Ogólnie, chciałem tylko napisać, że zwracam MiszCZowi honor, swoich komentarzy, które macie w tym tekście  jednak nie zmienię. Pisałem je dzisiaj rano i nieuczciwe z mojej strony by było pisanie innych, na które wpływ miałyby przeczytane dzisiaj wieczorem teksty.  Na zakończenie dodam tylko, że moje zdanie na temat MiszCZa uległo sprostowaniu i zmianie a inteligencji mu już nie odmawiam. A dlaczego? Po przeczytaniu wspomnianych tutaj tekstów sami się przekonacie. Howgh!]