"Ogólnie o AM"
7-MAŁY-7

          Witam. Postanowiłem napisać (7-)mały(-7) tekst o samym Action Magu. Nie będę w nim pisał, jaki to on hipersuper lub coś w tym stylu. Będzie w nim o tym, jak pisanie dla niego zmieniło moje życie oraz o tym, co myśli człowiek, gdy pisze do AM.
          Mój pierwszy tekst wysłałem bodajże sześć miesięcy temu - gdy to czytacie to już pewnie osiem i nigdy się nie ukazał. Dlaczego? Nie wiem - może był za długi (około 8 stron). Mniejsza z tym. Miałem jeszcze jeden art., który wysłałem do OldEnta (były redaktor naczelny kącika Games Corner), który ku mojemu zdziwieniu spodobał mu się. Zaproponował mi współpracę i tak się to wszystko zaczęło. Postanowiłem ponownie swoich sił w samym AM i za drugim razem się udało. Dobrze pamiętam te uczucie - takie poczucie spełnienia i duma - ach, co to było.
          Tak, więc zacząłem pisać i dla samego AM. Byłem na fali - podjąłem się współpracy blisko z 13 autorami kącików i było wspaniale. Co miesiąc można było przeczytać gdzieś moje teksty. Po napisaniu kilku artów doszedłem do wniosku, że są (te pierwsze) kiepskie i jakieś takie bez ładu i składu - w jednym słowie: "Chaos". Pomyślałem, że skoro czytają to ludzie trzeba na nimi popracować i poza obowiązkiem nauczania szkolnego postanowiłem sam z siebie uczyć się ortografii, interpunkcji itd., aby moje teksty były lepsze i... i... lepsze. Niby nic, wielkiego, a jak się to przydało. Oceny moje w szkole uległy poprawie. Zawsze ledwie wiązałem koniec z końcem, a po rozpoczęciu pisania dla AM i co za tym idzie dobrowolnemu kształceniu się w dziedzinie j. Polskiego bez problemu duże prace klasowe pisałem teraz na 3-4 (wcześniej 2 to był sukces). Dobrze pamiętam pierwszą pracę klasową z "Granicy" (na j. polskim) od chwili, kiedy zacząłem pisać dla AM. Miałem dylemat - pisać po staremu, czy zastosować styl, jaki stosuję w AM. Wybrałem ten drugi i efekt był zaskakujący. Dostałem 3+ - zapomniałem o trzech przecinkach i były dwa błędy ort.
          Poza tym, cała praca dla AM zmieniła mój sposób patrzenia na świat. Teraz wnikliwie analizuję każde zdarzenie, staram się zwracać uwagę na najdrobniejsze szczegóły i nareszcie, najważniejsze, zacząłem słuchać tego, co mówią nauczyciele, dorośli, rodzice oraz politycy. Po co? Otóż nawet nie Wiecie ile, można się od nich nauczyć i potem wykorzystać w swoim życiu, czy chociażby napisać z tego dobrego arta.
          Wiele osób czytających AM myśli, że ludzie piszą do niego tylko i wyłącznie dla sławy i w rzeczy samej tak jest, ale nie do końca. Owszem - pisząc arty myślimy o sławie, ale później to już nam naprawdę obojętne. Potem liczy się zupełnie coś innego - mianowicie styl i temat pisanych artów. Każdy "writter", chce być rozpoznawany, ale nie po ksywie, tylko po samym stylu pisania, jego formie oraz tematyce. Jak to wygląda w praktyce? Każdy bardziej doświadczony "writter" robi sobie własnego laya, dobiera do niego własną kolorystykę, czcionkę i trwa w tym do końca. Muszę wam powiedzieć, że to się sprawdza.
          Jednak medal ma dwie strony: zdarza się tak, że nie lubisz danego autora i jak tylko widzisz lay, którym się on posługuje to go nie czytasz. Poza tym wszystkim każdy "writter" (początkujący) pragnie być zauważony i wręcz marzy o tym, aby przeczytać polemikę do swojego arta. Często wtedy wymyślają absurdalne i głupie arty, które są lekko mówiąc kontrowersyjne i nie na miejscu. Według mnie tego typu zachowanie jest wielkim błędem, a najgorsze jest to, że wie on, dlaczego to robi. Niestety większość je popełnia i ja także od tego się nie uchroniłem. Ale jak by nie patrzeć plusem tego jest to, że ktoś się zainteresował twoją twórczością, więc dostajesz motywację do dalszego pisania i tak w kólko. .Jak więc widzicie - plusy tego są, ale jakim kosztem? Czy warto?
          Jednak tam, gdzie plusy, tam i minusy. Najgorszym minusem dla piszących do AM, a konkretniej kącików, bo tekstów się to nie tyczy, są terminy, zwane także "deadline'ami". Są one największym minusem całego przedsięwzięcia. Wiadomo, że najlepiej się pisze, jeżeli nie masz żadnych ograniczeń czasowych itd. Ale to nic - zazwyczaj deadline AM jest 22 każdego miesiąca dla wszystkich piszących, ale zdarza się (bardzo często), że zostają one przeniesione na np.: 18, czy 16. Ty się o tym dowiadujesz na jeden dzień przed i co? Nerwy, terminy, rozpady kącików itd. - a co za tym idzie poświęcenie większej ilości czasu na komputer, co wiąże się z pewnymi przykrymi konsekwencjami.
          Jak by nie patrzeć, to wszystko wcześniej, czy później starci swój urok i wiem, że kiedyś stracę chęć do pisania. Kiedy to będzie - nie wiem. Wiadomo, że tematy się wyczerpują i wymyślanie coraz to nowszych i głupszych artów (co widać wyraźnie teraz w AM) jest jedynym ratunkiem dla writtera. Ja na szczęście sobie to w miarę szybko to uświadomiłem, więc wolę zrezygnować z napisania jakiegoś arta, jak nie mam pewności, że kogoś zainteresuje.
          Teraz mały apel do ludzi, którzy chcieliby pisać do AM. Jeżeli chcesz zrobić to tylko dla sławy, to lepiej tego nie rób :( Poza tym sprawdzajcie to, co napisaliście, zanim wyślecie - upewnijcie się, że jest on poprawny ort. i styl. No i najważniejsze - temat. Nie piszcie czegoś na siłę, ani nie powtarzajcie tego, co już ktoś kiedyś napisał tylko, dlatego że teraz ten temat jest na topie. I na koniec jeszcze jedna sprawa dotycząca ps. i tego, co się słuchało. Skoro jesteś nowym "writterem" nie próbuj naśladować innych wymyślając np.: 123 ps o głupiej treści sądząc, że jest to fajne - wierz mi - nie jest. To samo tyczy się słynnego GOD SAVE THE QUEEN (I tak większość z Was nie wie, skąd to się wzięło) oraz playlisty tego, co słuchałeś pisząc arta. Zastanówcie się, czy interesuje was, że pisząc tego arta słuchałem:

          1. Lady Punk - Mniej niż zero
          2. Groowe Coverage - Moolight shawdow
          3. Aural Planet - Paleo
          4. Madonna - The power of goodbay
          itd… itd…

          A jak to już robicie, to upewnijcie się z dziesięć razy, że dobrze przepisaliście tytuły z innych artów.
          Wiem, że jest to trudne do wykonania i ja również mam z tym pewne problemy, ale pamiętajcie, że mając taką świadomość to już pewien krok na przód.

Ps. Próbował uświadomić was Miętus
Ps2. Jak lubisz myśleć polecam: "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza.

W razie czego pisz: 7-MAŁY-7