Elo! Pomysł na poniższy tekst wpadł mi do głowy w dość dziwnych okolicznościach,
LEWACKI KONSERWATYSTA (polpot0@poczta.onet.pl)
PS1. Słuchałem Analogsów
a mianowicie podczas gry w pewną leciwą już, acz nadal niesamowicie wciągającą grę "Soldier
of Fortune". Dotychczas w swych tekstach skupiałem się na trochę innych sprawach (kto
ciekawy - niech czyta! Wtedy Twe odczucia co do mojej skromnej osoby zmienią się
diametralnie - albo mnie polubisz, albo znienawidzisz :)). Ale polecam! Koniec reklamy;
Mam zamiar napisać o sobie z innej strony - o ewolucji moich poglądów i pewnymi dziwnymi
perturbacjami związanymi z tym wydarzeniem. Do rzeczy.
Aktualnie moje poglądy na kwestie polityczno - obyczajowe w idealny sposób odzwierciedla
moja ksywka. Trzecia z kolei, lecz wydaje mi się, że jedna z ostatnich. Bynajmniej, nie
myślcie sobie, że zamierzam zakończyć bytowanie na tym najgorszym z możliwych światów, czy
np. jestem w terminalnym stanie. Czarny humor, nie? Nic z tych rzeczy. Ale wspomnę o
poprzednich ksywach. Pierwsza wiązała się z pewną fajną postacią z komputerowej gry, chyba
była to 7 klasa podstawówki. Wieki temu. Druga - to już bohater świetnej książki Fredericka
Forsytha. Niestety, nie podam tych starych pseudonimów, bo w tej chwili nie jest to zbyt
istotne. Zapędziłem się w zamierzchłe czasy. Wracam ad rem..
LewKon- czyli Lewacki Konserwatysta. Gdy ktoś popatrzy na taki nick, pewnie początkowo
popuka się w czoło. Bo przecież lewackość i konserwatyzm są jak niebo i ziemia; jak ogień i
woda. Te frakcje stawiają przed sobą tak diametralnie różne cele, podejście do życia, nie ma
po prostu takiej możliwości, by to pogodzić. Ale gdyby tak głębiej się nad tym zastanowić??
Bardzo długi czas byłem skrajnym lewakiem. Na upartego można było mnie wtedy nazwać
komunistą. Nie przypominam sobie, by w moim otoczeniu był ktoś bardziej przesunięty na lewo.
Tak, na lewo ode mnie była tylko ściana. Przeczytałem Kapitał, Manifest Komunistyczny,
większość tomów dzieł Lenina. Urban i Gadzinowski z redakcji tygodnika "Nie" byli przy mnie
dość liberalnie myślącymi ludźmi. Religia nie była (i nie jest) obecna w moim życiu, gdyż
byłem i jestem agnostykiem. Ten stan trwał dosyć długo, lecz zmiana nastąpiła jakiś rok
temu, na pierwszym roku studiów. Do pewnego "odkrzywienia" mych poglądów przyczynił się mój
dobry kolega, Mefiu- pozdrawiam Cię stary!. Głęboko wierzący katolik, o wyraźnie
nacjonalistycznym podejściu do życia. I to mi odpowiada! Wiele godzin przegadaliśmy na ten
temat. Po gruntownym zastanowieniu się nad sobą stałem się LewKonem- i jestem nim do
dzisiaj. Wyjaśniam - dalej jestem lewak, lecz mocno konserwatywny. Nie mówię tu o pewnej
komunistycznej (czy wszelkiej innej) ortodoksji, lecz o czymś zupełnie innym. Mówię o
konserwatyzmie obyczajowym- podobnie jak obywatel Pasibrzuch. Tylko to nas poglądowo łączy.
W czym przejawia się mój konserwatyzm? Już mówię: nie będę zachwycał się debilnymi wytworami
przemysłu Hollywood - np. swoistej kloaki, jaką był "American Pie", nienawidzę amerykańskich
komedii młodzieżowych, pism typu Bravo, CKM, Cosmopolitan, Nicole i innych śmieci, których
jedynym celem jest zrobienie sieczki z mózgu polskim nastolatkom i młodym kobietom, pchanie
ich ku niszczeniu tradycji, rozwiązłości, zepsuciu i upadku moralnego. Niektórych udało mi
się nawrócić na drogę prawdy. Napiszę jeszcze. Jestem dumny, że jestem Polakiem, kocham swój
kraj i jego tradycję. Nie cierpię Amerykanów i Izraela. Kibicuję Palestynie :)) Jestem
przeciw Nato i UE - z wielu względów. Jestem za ponowną nacjonalizacją, do której pewnie i
tak dojdzie prędzej czy później; tak jak i do rewolucji społecznej. Popatrzcie! Żyjecie w
Polsce, a prawie wszystkie zakłady są w rękach obcego kapitału, który okradł nas, kupując go
za 1/10 wartości. Polecam książkę "Wielki przekręt, czy klęska polskich reform"
K.Poznańskiego. Czy to jest normalne? Zastanówcie się nad tym. Jestem za normalnymi,
partnerskimi i przyjacielskimi kontaktami ze wschodem - Rosja, Białoruś etc.
Na dźwięk słowa "liberał" odbezpieczam granat. Mam o nich jak najgorsze zdanie.
No i co? Ksiądz Rydzyk, prawda? Albo poseł Giertych, dewot, imbecyl, idiota? O nie! Jestem
swoistą poglądową hybrydą, mieszają się we mnie poglądy komunistyczne, nacjonalistyczne,
narodowe, katolickie, czyli skrajna lewica i prawica w jednym. Poza tym większość mnie lubi :))
Dziwny ze mnie komuch :). Powinienem być internacjonalistą, a nie jestem w żadnym wypadku.
Powinienem obcować za dużą wolnością, a całym sercem popieram cenzurę obyczajową. Kodeks
"Haysa" rulez! (kto nie wie co to było, niech poczyta. Ja nie mam zamiaru bawić się w
encyklopedię).
(Ygrasilli się dopisuje - mianowicie kodeks Haysa, dla niewiedzących, był to kodeks
utworzony w USA i w bardzo sprytny sposób regulował ukazywanie wszelkich scen miłosnych w
filmach np: określone w nim było ile razy bohaterowie mogą sie pocałować, itp, nie wspominam
oczywiscie o scenach łóżkowych bo takowych w filmach być nie mogło.)
Jeszcze raz Ygrasilli - więc według Lk w telewizji to chyba powinno lecieć tylko ziarno i
muminki a jedyną podnietą dla społeczeństwa będzie wtedy nagie ciało panny Migotki.
Uważam, że zbytnia wolność zawsze prowadzi do upadku. Pewnym ludziom po prostu TRZEBA
wyznaczyć określone granice, by sobie nie szkodzili i nie degenerowali narodu.
Ygrasilli znowu - Lk uważa, że niektórym ludziom trzeba wyznaczyć określone granice, ale
pewnie on sam by do tych ludzi nie należał i przez całe życie mógłby robić to co mu się
żywnie podoba.
Do zobaczenia...... jesteście pewnie pod wrażeniem... O to mi chodziło...
PS2. Prywatnie lubię LPR i Samoobronę. Nie wstydzę się tego!
PS3. Papa :)))
PS4. Moich fanów, a wszczególności fanki pozdrawiam i czekam na maile. Niestety, pocztę
sprawdzam bardzo nieregularnie :( Piszcie do AM !
I besztajcie mnie :) I tak się nie zmienię...
PS5. Poza tym rozglądm się od jakiegoś czasu za inteligentną dziewczyną :). Chrzanić wygląd
i niszczyć wszelkie stereotypy kreowane przez media i koncerny. Także te odnoszące się spraw
damsko-męskich. Ave!! Inteligentne (to najwazniejsze!!!!!) Fanki najlepiej ze Śląska..
oczekiwane :)) Nie muszą być aż takimi radykałami jak ja czy Mefiu. Chociaż ja przy nim
jestem bardzo liberalny. :)) On też szuka :))) Na razie bez skutku :(
Ygrasilli znowu, już ostatni raz - Ręce opadają jak czytam takie rzeczy.
PS6. To była taka prywata na boku : )))) Wybaczycie mi :)
PS7. A SLD ma tyle wspólnego z prawdziwą lewicą, co ja z ruchem oazowym :))))